Klaudia ostatnio dorwała torebkę foliową i tak ją zainteresowało szeleszczenie że z 10 minut gniotła ja w rączkach. nie sądziłam że zwykła torebka może dac dziecku tyle uciechy.
Poza tym książeczka interaktywna, którą do tej pory z luboscią oglądała teraz już zmienia położenie i często znajduje się na głowie Klaudii.
Grzechotek jeszcze nie chwyta, preferuje pieluszkę lub swoją bluzeczkę które obraca w rączkach i wkłada do buzi, za to przekręca się już we wszystkich możliwych wariantach (plecy-brzuszek, brzuszek-plecy no i oczywiście boczki)