A mówili mi, ze Mateuszki to urwisy, no i mam!!! Nawet nie mam siły do Was zajrzec!!!
Gratulacje dla wszystkich dzieciaczków na przeokoliczność nowych umiejętności.
U nas jakoś leniwie. Matiu najlepiej to by sie na moim ramieniu podciągał do stania. Wasze pociechy już śmigają i osiągają coraz to nowe rekordy przebytych odległości, a Matiu nadrabia wszystko gadaniem. Jak to facet, tylko dużo gada;-) , chyba za dziadkiem

.
No cóż, pwnie i ja się doczekam. Narazie urwisek siedzi jak stary i rzuca sie na brzuch do raczkowania, tylko, ze często bardzo szybko sie niecierpliwi i piszczy, zeby go podnieść, mimo mojego dopingowania (jak na zawodach

), co mu sprawia ogromną radość.
Umysłowo, że tak powiem, to jest taki bystrzacha, ze ho,ho tylko mógłby ten tyłek szybciej podnosić

.