• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

reklama
Ja też pamiętam, że boli, może niekoniecznie jak ale wiem, że boli i po drugim porodzie jakaś trauma mnie dopadła i trzyma do dziś. Nie było komplikacji, wszystko szło fajnie, do szpitala trafiłam jak miałąm rozwarcie na 7 więc nie wiem czemu.

Zawsze możecie karetkę wezwać jak będziecie same w domu :)
 
Tasia, u mnie przy porodzie była cała świta, bo jak się dowiedzieli, że wnuczka Gonetowej rodzi, to się zleciał cały oddział :-D
A mój gin prowadzący tamtą ciążę (też już był na emeryturze i też przyjmował mnie na świat ;-)) zanim zdążył przyjechać po telefonie od mojego dziadzi, że się zaczęło, to już mnie haftowali :-D

agulqa, to jest myśl! Samej se w wannie urodzić, po cichu, przegryźć pępowinę i jak gdyby nigdy nic wrócić do gotowania obiadu :-D
 
Nulini, Agulqa z tą wanną to świetny pomysł. Później w szpitalu wymyślają, że 48h trzeba leżeć. Szkoda czasu na głupoty:-D

Jakie 48 godzin? 3 dni :crazy: Przynajmniej u mnie w szpitalach tak jest, doba urodzeniowa to "doba zerowa" i dopiero następne dwa dni to te obowiązkowe :crazy: Ja urodziłam w poniedziałek przed 10 rano i cudem wyszłam w środę (w czwartek było Boże Ciało i BŁAGAŁAM o wyjście, żeby nie zostać na święto, gdzie żadnych badań i tak nie będą robić). Dla mnie szpital to katorga...

agulqa, okna to nie, ręce będzie Ci ciężko unosić :-D Lepiej podłogę na kolanach umyć :-D
 
U nas jeśli krocze bez obrażeń to 2 doby. Jak poród w dzień to nie ma problemu. Ale jak w nocy to i o 3 dobę się zahacza.

Śmiejcie się, śmiejcie, chętnie bym w domu urodziła (ale jednak z położną :P ), a potem żeby mi wszyscy usługiwali :-D
 
reklama
Nulini u nas jak w dzień to właśnie bez problemu wychodzi się po 2 dniach. Ja rodziłam w nocy z czwartku na piątek więc wyszłam w niedzielę rano. Ale gdybym urodziła w piątek popołudniu to wyszłabym tak samo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry