• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

A to takie zwolnienie dla męza na opiekę nad żoną? Powiedzcie mi, trzeba mieć jakieś większe obrażenia czy wystarcza sam poród? Korzystał któryś z mężów?
 
reklama
sencha, mój mąż korzystał. normalnie poszedł do rodzinnego tylko nie pamiętam, czy coś musiał pokazać. dostał 2 tyg. później dobrał 2 tyg. urlopu ojcowskiego i był miesiąc ze mną w domu.

ja byłam 5 dni w szpitalu i jeszcze dzień dłużej a skończyłoby się depresją.
 
sprite, ja byłam 2 noce i każdego wieczoru WYŁAM mężowi do słuchawki, że chcę do domu, bo ZWARIUJĘ w tym szpitalu...
Najgorszy koszmar...
Wolałabym urodzić pięcioraczki, niż być zmuszoną do pobytu w szpitalu...
 
agulqa, ja wychodzę z założenia, że dużo szybciej doszłabym do siebie w domu. Rodziłam w okropnym szpitalu, prysznic, kibel - dramat, marzyłam, żeby się położyć w swoim łóżku, w swojej pościeli, wykąpać się i załatwić "na swoim", do tego miałam tak tragiczne laski na sali, że to był naprawdę dla mnie KOSZMAR!!! W nocy drzemałam po 15 minut, byłam wykończona, leżąca we własnej krwi (w tym szpitalu pościeli nie zmieniali), naprawdę przeżyłam horror...
 
reklama
Nulini to ja jak na ginekologii lezalam do babeczki nas pytaly czy nam wymienic posciel no i remont zaczynali jak ja wycjodzilam juz. A na porodowce ponoc jest juzmpo remoncie. Ale jak pojde do szkoly rodxenia to ocenie szpital co i jak bo jeden dzien idziemy wlasnie na porodowke :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry