• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
A . ...Z M staram się nie przebywać za długo bo dłuższy pobyt kończy się awanturą. Zwłaszcza jak jesteśmy sami. Oboje mamy wybuchowy temperament....

wiecie co mi to aż sie wstyd przyznać bo mojego M nie ma, biedastwo zostal sam w Anglii, daleko od nas od rodziny i wogole a ja jeszcze dokladam mu nerwów i kłócimy sie nawet przez smsy :zawstydzona/y: a to tylko dlatego że mnie jakieś nerwy szczypią...
 
Skopiuję to co napisałam na Samopoczucie......
A ja od kilku dni jestem chodzącym wulkanem. Dopada mnie chyba jakaś depresja przedporodowa. Teraz na dobre zaczynam mieć obawy jak to będzie. Z M staram się nie przebywać za długo bo dłuższy pobyt kończy się awanturą. Zwłaszcza jak jesteśmy sami. Oboje mamy wybuchowy temperament. Jestem pełna nadziei, że po urodzeniu dzieciaczka wszystko zacznie wracaćdo normy bo jak nie to nie wiem co to będzie. Zaczynam się powoli sama siebie bać.:tak:
I szczerze zazdroszę Czerwcóweczkom, które teraz się potrafiły wyciszyć. Ja próbuję tylko słabo mi to idzie.
 
Ewcia-ten meski opis porodu jest rewelacyjny!Facet ma talent;-)

Moj M chcialby,zeby mala juz byla z nami,nie moze sie juz doczekac(tak jak i ja),ale lepiej niech sobie jeszcze posiedzi w ciasnym brzuszku.Jeszcze mamy czas....
 
U nas seksik normalnie,z ta tylko roznica,ze nie mozemy dociskac brzuszka.A frekwencja....hmm...Przed ciaza tez sie czasem zdazaly dluzsze (poltoratygodniowe) przerwy.M cieszy sie,ze nie musimy sie zabezpieczac;-)
Wiecie,tyle razy czytalam o tym,jak to w II trym. Wrazenia sa duzo bardziej intensywne-a ja zadnych zmian nie czulam.
 
Kobietki ja tez czekam na seksik nie mowiac o mezu. Jak tylko odstawie fenek to do dziela. Sutki tez mnie swedzai chyba zaczymna sie mleko romadzic bo sa od czasu do czasu bolesne.
co do samopoczucia jak jest pogoda w miare to ja etz czuje sie dobrze najgorzej jest jak jest duszno. puchne wtedy i bunio sie stawia. noo ato ze wygladam jak słonica i sapie jak stary parowoz to juz chyba norma. Oby jeszcze ze 3-4 tyg wytrzymac a bedzie dobrze.
 
U mnie w sypialni cisza... ostatnio w marcu a to przez to ze moj Ł sie nasłuchał od kolegów ze w ciazy w ogóle nie wolno no i przyjął to do siebie- głupiutki, boi sie ze zaszkodzi maleńswu i jak sobie zartuje i sie do niego zbilazam to on odpycha mnie rekami i nogami :-D:-D:-D
A co do spania to teraz biore koszulki Ł bo sa duze no i sopdnie od pizamy
Magdziarka ja tez nie moge sie doczekac kiedy juz bedzie mozna wkladac jakies fajne ciuszki czy koszuki :-)
 
reklama
Ja mam juz prawie wszytsko do szpitala. dzisiaj w aptece zamowilam podklady i majtki.. Co do nerwow too tez mam ochote meza udusic.. nie wspominajac o corce.. ale opanowuje sie .. a maz na szczescie nie reaguuje na moje fochy.. wychodzi do garazu chyba sie tam odstresowuje i wraca juz uspokojony.. wie ze nie moze ze mna zadzierac bo ja waga ciezjka a on piorkowa.. :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry