No to mnie uspokoiłyście z tym ulewaniem
Maajka szydełkowanie to mój sposób na odreagowanie dnia, bo mała daje nieźle popalić, a ja ciągle siedzę w domu i jedyną moją "rozrywką" w ciągu tygodnia jest wyjście w niedzielę do kościoła na godzinkę

no i siedzę sobie wieczorkiem jak mała śpi a mąż jest na kompie

dla malutkiej miałam robić kamizelkę ciepłą na zimę, ale znając moje tempo do większych rezeczy, robię ażurową na wiosnę ;-)

poza tym dłubię aniołki i śnieżynki na choinkę (szybciej

) i jak przyjdzie nowa dostawa kordonków mam zamiar wziąć się za jakąś serwetkę świąteczną
przed chwilą małą usnęła po godzinnej walce, ale staram się być twarda i jej nie lulać i odkładam do łóżeczka, ale róznie to wychodzi... raz ją włoże, dostanie smoka i śpi, a czasem musze jej dawać ponad 20 razy smoka i z 15 razy ją wyciągać

, dobrze, że wieczorem nie djaemy jej usnąć i pokąpaniu zasypia w miare bez problemu

mam nadzieję, że te problemy z zasypianiem to przez ząbki, a nie, że jej się odwidziało samodzielne zasypianie
