reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Milka śliczny brzusio :tak::-) a to, że masz nick jak czekolada reklamowana przez niebieskie krowy wcale nie znaczy, że też wyglądasz jak krowa ;-):-D całkiem zgrabna z Ciebie mamusia :tak: (przecież nikt w ciąży nie ma talii osy ;-))
 
Mata nie martw się,że dzidzia się nie ujawniła,wiem że bardzo chciałabyś wiedzieć ale najważniejsze,że jest zdrowe:-) W pierwszej ciąży do końca nie wiedziałam co urodze,każdy mówił,że wyglądam na chłopaka ale pakując w ostatnich dniach torbe wziełam tylko różowe skarpetki:-), a kiedy położyli mi ją na brzuchu to ona była taka słodziutka i śliczna- najpiękniejsza niespodzianka w moim życiu:tak:
Kacha gratuluje zdrowego synka:-)
Milka jestem pod wrażeniem,że masz tyle obowiązków i ze wszystkim dajesz sobie rade:tak:
 
Czerwcówki to dzielne kobitki, a Milka jest tego najlepszym przykładem :tak::-)
Ja nie jestem zawiedziona, że dzieciątko się nie ujawniło, tak zresztą stwierdziliśmy z mężem, że jeśli się ładnie wystawi, to będziemy wiedzieć, jeśli nie, to nie i nic ię nie stanie ;-) dla mnie najważniejsze, że dzieciątko całe, zdrowe i rozbrykane :-D
Najgorzej, że upodobało sobie pośladkowe ułożenie (najczęściej tak sobie właśnie leży) :sorry2: ale ma jeszcze sporo czasu, żeby się przekręcić, więc nie panikuję ;-)
 
:-):-):-)
A co do łez... mam w pamięci łzy mojego Marcina. Nie zapomnę ich do końca zycia. Mała ciepła kluska na moim brzuchu. Małe lewe oczko Wojciaszka, które na mnie spojrzało. I mój płaczący Mąż.... :-)
Mam za soba 3 porody, 3 z udzialem meza... Wiem o czym piszesz... poplakalam sie na wspomnienie....
 
reklama
Postanowilam sobie ze to ostatnie 3 tygodnie takiego hard core w moim zyciu - do konca marca powinnam skonczyc jazdy i osiasc na laurach w oczekiwaniu na egzamin - zaczac wic gniazdko: wyciagne to co mam, dokupie czego nei mam i zaczne zyc ta ciaza - bo narazie ona jest dla mnie takim dodatkiem - niestety :zawstydzona/y: - w calym tym bajzlu mysle o sobie bardzo malo i robie rozne rzeczy ktorych powinnam unikac (wysilek) Moj brzuszek wyrozumialy, mam nadzieje ze gin dzis potwierdzi to ze szyjka i wszystkie inne "oprzyrzadowanie" sa w dobrej formie:tak:
Milkaaa, jak ja CIe rozumiem.... tylko to forum przypomina mi o tym, ze w ciazy jestem! Ale na codzien wazne jest wszystko poza mna i nowym dzieckiem. Niestety, moj plan, ze od konca marca czas jest tylko dla mnie jest nierealny. Nie zdaze zrobic 20% tego co powinnam, co musze. Juz sie martwie. Ale sily mi juz brakuje.
Za Ciebie trzymam kciuki, trzymaj sie cieplo. Daj znac co na wizycie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry