Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



wielkie gratulacje..... aż zaczynam zazdrościć. Ale świadomie się na to nie zdecyduję a z moim przezornym do bólu mężem raczej nie ma szans na wpadkę..;-).
te chłopy to rzeczywiście jedna wielka porażka. Z nimi źle ale bez nich smutno.
nawet nie zadzwonił, by powiedzieć, że do Sopotu dojechał (kolejna delegacja). Tylko rano przesłał smsa, że mam zrobić opłaty, bo on zapomniał (zapomniał bo grał
). Wściekła jestem jak jasna cholera, smutno mi też, że taki niedobry on
jak on myśli, że w piątek przyjadę potulnie do ZG, jest w wielkim błędzie! Na bank pojadę w glanach ;-) i raczej w sobotę ;-) jak nie zadzwoni, to się nie dowie 
u nas to samoEsiu gdybym ja pospala do 6.50 to po dupince bym moje dziecie calowala![]()
![]()
Amela wstaje z kurami zawsze ,czy to kladzie sie o 7 czy o 10 wieczorem.
położyłam w piątek o 22 (chciałam, by na tatę poczekał) i wstał o 5:50
w sobotę położyłam o 19:30 i wstał o 5:50
jakiś dziwny budzik naturalny ma ten mój mały 
. Moj tez uparty, ale chyba nie az tak - u was to juz 3 dzien
Matko. Ja bym na pewno nie wytrzymala. ..Ale ty sie nie uginaj i badz dzielna. W ogole schowaj mu ta playstaction do piwnicy i juz. Co on 15 lat ma?
mimo że my rybki (7 i 10 marzec), to jesteśmy strasznie uparci i chyba dumni za bardzo ;-) separacja trwa od sobotniego popołudni
zabiję gada jak przyjedzie
o seskiku to może sobie pomarzyć, bo dłuuuugo nie będzie
tak na złość ;-) playstation schować nie mogę, bo to szwagra i to on namawia mojego dupka do gry 

Trzymaj go dalej, sama jestem ciekawa kiedy się złamie...
No i boli mnie ręka od myszy, więc staram się korzystać z kompa jak najmniej. A wieczorami i tak mój Mąż siedzi przy kompie i gra.;-)
Zresztą przy pełnym poparciu mojego Małża. Może to rzeczywiście lepiej, bo raz że dziewczyny będą zaspane i może prześpią większość trasy, a dwa że jeśli będzie akurat upalnie, to jazda tak wcześnie rano spowoduje że się nie ugotujemy. No i może przy okazji trochę "na korkach" zaoszczędzimy. No ale ja, to się pewnie w ogóle spać nie położę jak znam życie. Zawsze jak gdzieś jedziemy, to pakowanie mi się schodzi do 1szej w nocy, potem kąpiel i robienie jakiegoś jedzenia na drogę. No to co? Na godzinę spać pójdę????
Zresztą jak siebie znam to i tak bym nie zasnęla.
Na przyszły rok coś takiego skombinuję (żeby moje dzieci miały w czym siedzieć na tarasie
bo wyjazdu nie widzę
).
No a poza tym, można włożyć nosidło samochodowe (ja mam takie rozkładane zupełnie na płasko) więc mam nadzieję, że tak przebidujemy do lata ;-)
Oczywiście w zestawie z obkutym glanem 
Muszę odpocząć zanim się za to znowu zabiorę
Tylko trzeba zrobić przeciąg, bo się uduszę 

bo jego koledzy z pracy tak jeżdżą, więc on też musi
ale ja się na to nie będę pisać ;-) po pierwsze zakwaterowanie mamy od 17, więc jak dojedziemy o 8 rano, to co będziemy robić tyle czasu ??? po drugie - zawsze jak jadę z Antonkiem do ZG on mi zasypia, więc wnioskuję, że podróż go usypia i tak źle nie będzie ;-) zresztą zawsze zrobi się jakiś przystanek za Iszatr, znaczy się za Gorzowem ;-) po trzecie mamy klimę, więc upałów się nie boimy ;-) po czwarte zrobię mu na złość i tyle 