Gingeros
czerwcówka'07
witam po świętach i ja 
ufff, jak dobrze, że już po ;-) obżarstwo na maksa
normalnie brzuchol wielki jak balon
chodzę w spodniach ciążowych, by nie czuć ucisku ;-) Antonek jadł z nami wszystko, najbardziej smakowały mu wszelkie ryby smażone (w galarecie, po grecku), smażona biała kiełbacha (koniecznie z sosem czosnkowym zrobionym przez stryjenkę) i pasztet upieczony przez babcie
obżartuch mały ;-) ciasta też jadł, ale był warunek - ciasto musiało być ciemne 
z prezentów dziecko cieszyło się, co prawda nie tak jak Amelka, ale warsztat z narzędziami pozwolił nam zjeść wigilię nr 1 ;-) a gąsienica gawędziarka wigilię nr 2 ;-) resztę prezentów odkrywał każdego dnia ;-) tak sobie dzielił przyjemności
prowadza nas dziecko teraz do swojego pokoju i każe się bawić ;-) czasem przyniesie do nas jakąś zabawkę, ale generalnie Antoneka pokój i tyle ;-) chyba dziecko cieszy się z własnej przestrzeni 
powiem wam, że zmęczyły mnie strasznie święta
u mnie w domu zawsze był spokój, trzy osoby maksymalnie, cisza, nicnierobienie i takie tam ;-) a u Maciejki multum ludzi (generalnie 12 osób), przez całą dobę, nawet nie można pierdnąć w spokoju
w sobotę z radością wróciłam do domku :-) cisza aż mnie powaliła do łóżka ;-)
przed świętami postanowiliśmy, że Antonek u babci będzie miał pełną swobodę, pójdzie spać kiedy chce, niech wie, że są święta. Ale nigdy więcej! W wigilię o 22 Antonek nadal biegał jakby miał motorek w tyłku
a jego kolega zabaw, 6 letni Maciuś padł spać o 21:30
na siłę zaciągnęłam Antonka do łóżka i jeszcze z nim dłuuuugo rozmawiałam
padłam przed nim
kolejnego dnia o 21 na siłę kładłam, ale dłuuuugo usypialiśmy i zasnął mocno po 22
no mówię wam, dasz mu palec, a on całą rękę
na następne święta idzie zgodnie z własną rozpiską, czyli 20 maks i nyny ;-) człek uczy się na błędach ;-) ale przynajmniej dawał nam się wyspać i wstawaliśmy nie wcześniej niż 8:45 ;-) mamy tak też w weekendy, nie tylko w święta ;-) dziecko śpi po 12 h
jak dobrze pójść do pracy i odpocząć po świętach ;-)
ESIU zdrówko przesyłam do waszego domowego szpitala
TOŚKA zazdroszczę śniegu
KOTEK ło, ekspres! Gratuluję narodzin
27/12 jak moja bratanica Zocha ;-)
ANIELA, SIWUCHA, JOLA ... współczuję ...

ufff, jak dobrze, że już po ;-) obżarstwo na maksa
normalnie brzuchol wielki jak balon
chodzę w spodniach ciążowych, by nie czuć ucisku ;-) Antonek jadł z nami wszystko, najbardziej smakowały mu wszelkie ryby smażone (w galarecie, po grecku), smażona biała kiełbacha (koniecznie z sosem czosnkowym zrobionym przez stryjenkę) i pasztet upieczony przez babcie
obżartuch mały ;-) ciasta też jadł, ale był warunek - ciasto musiało być ciemne 
z prezentów dziecko cieszyło się, co prawda nie tak jak Amelka, ale warsztat z narzędziami pozwolił nam zjeść wigilię nr 1 ;-) a gąsienica gawędziarka wigilię nr 2 ;-) resztę prezentów odkrywał każdego dnia ;-) tak sobie dzielił przyjemności
prowadza nas dziecko teraz do swojego pokoju i każe się bawić ;-) czasem przyniesie do nas jakąś zabawkę, ale generalnie Antoneka pokój i tyle ;-) chyba dziecko cieszy się z własnej przestrzeni 
powiem wam, że zmęczyły mnie strasznie święta
u mnie w domu zawsze był spokój, trzy osoby maksymalnie, cisza, nicnierobienie i takie tam ;-) a u Maciejki multum ludzi (generalnie 12 osób), przez całą dobę, nawet nie można pierdnąć w spokoju
w sobotę z radością wróciłam do domku :-) cisza aż mnie powaliła do łóżka ;-) przed świętami postanowiliśmy, że Antonek u babci będzie miał pełną swobodę, pójdzie spać kiedy chce, niech wie, że są święta. Ale nigdy więcej! W wigilię o 22 Antonek nadal biegał jakby miał motorek w tyłku
a jego kolega zabaw, 6 letni Maciuś padł spać o 21:30
na siłę zaciągnęłam Antonka do łóżka i jeszcze z nim dłuuuugo rozmawiałam
padłam przed nim
kolejnego dnia o 21 na siłę kładłam, ale dłuuuugo usypialiśmy i zasnął mocno po 22
no mówię wam, dasz mu palec, a on całą rękę
na następne święta idzie zgodnie z własną rozpiską, czyli 20 maks i nyny ;-) człek uczy się na błędach ;-) ale przynajmniej dawał nam się wyspać i wstawaliśmy nie wcześniej niż 8:45 ;-) mamy tak też w weekendy, nie tylko w święta ;-) dziecko śpi po 12 h
jak dobrze pójść do pracy i odpocząć po świętach ;-)
ESIU zdrówko przesyłam do waszego domowego szpitala
TOŚKA zazdroszczę śniegu

KOTEK ło, ekspres! Gratuluję narodzin
27/12 jak moja bratanica Zocha ;-)
ANIELA, SIWUCHA, JOLA ... współczuję ...
:-) (az mi sie chce walizki pakowac)
biedne dzieciaczki. Życzę zdrówka wszystkim. Historia z bombką zmroziła mi krew w żyłach - bombka była z tych nietłukących czy Piotruś po prostu nie zdążył zanurzyć w niej ząbków?
jak go wzieliśmy to uśmiech zwycięzcy od ucha do ucha. Ale postanowiliśmy wziąść go na przetrzymanie i efekt był taki, że 20 metrów szliśmy godzinę, tzn. w sumie staliśmy w miejscu
A na spacerze przekupuje go czekoladą, żeby szedł i nie wrzeszczał