Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
mi Ant tylko mówi, że mam dyde i nie mam siusi ;-)
gdyby się oderwali od gry, widzieli by że coś ściąga ;-) wcześniej oberwało mi się od brata Maćka, że nie uważam na Anta, bo kawę postawiłam sobie na blacie w kuchni i poszłam oglądać TV (to samo pomieszczenia), podobnie talerz zupy gorącej postawiłam na stole
tak mnie wkurzył ... i oberwało się im obojgu, najgorzej Maćkowi 
już bez problemów
w ubiegłym tygodniu był mój brat i jak zobaczył nasz sposób usypiania, trochę się oburzył, że twardo Anta chowam
bo tak on sam zasypia
odpaliłam mu, że Zocha (jego córa) ma 9 lat i oni z nią do dzisiaj leżą w łóżku i wychodzą dopiero jak młoda zaśnie (co często trwa 1 - 1,5 h), co według mnie jest złym nawykiem i staram się tego uniknąć ;-) uwielbiam
Dziecku nie jest łatwo przystosować się do nowych warunków. Paradoksalnie jak jest mniejsze to lepiej to znosi, bo nie dostrzega aż tak różnicy. Ja sama jestem ciekawa jak Magda zniesie wyjazd w tym roku.
Brak zamówień, brak roboty - siedzę i się nudzę jak mops. Ale jak porównuję wpływy z zeszłego roku w tym samym okresie do tych co teraz to 

Mam nadzieję że niedługo coś się zmieni bo na razie to masakra jakaś.



Nawet mi nie odpowiedziała na PW, więc przypuszczam że nawet tego nie odczytała, bo po prostu już do nas nie zagląda.
Po prostu wzór wychowawczy! Nic tylko Go naśladować.
Dobrze że Antonek mądrzejszy od wujka i sam wie jak się zasypia.
a mianowicie,na przeciwko naszych drzwi od pokoju jest piwnica z bardzo sromymi schdami jak ja schodze to bardzo uwazam,i powtarzam wszystkim ze maja zamykac bo Miki moze spasc,wychodze z pokoju a tu drzwi jak szeroko swiatlo zapalone a wsrodku nikogo,no myslalam ze szlak mnie trafi
,poszlam i pytam grzecznie kto byl w piwnicy,na to ze szfagier ze on i co z tego,a ja -to ze ma isc zobaczyc jak zostawil piwnice i prosze go zeby zamykal jak wychodzi czy w chodzi bo stanie sie nieszczescie i co wtedy,a on namie z pyskiem (smarkacz jeden choc dzieckiem niejest bo ma 22 lata)ze mam same se zamknac,i g....... go to obchodzi po to jestem zeby Mikolaja pilnowac,na to tesciowa ze mam nieprzesadzac,i bronila szwagra ze jak on mial zamknc jak z praniem wechodzil,jak ja wychodze z praniem to jakos noga moge zamknac.zadne argumety nie docieraly
.potem moj M wkroczyl nicniezdzialal,
,poprostu niemozna sie odezwac, bo odrazu to ja nalatuje,robie awanture, nic nierozumiem,do jasnej ciasnej jak sos sie stanie to my bedziemy latac,i niedaj boze paczec na kaleke do konca zycia.Ale i tak mam guzik do gadania bo jestem nabytkiem a nie rodzina.byle do wiosny(cieplej)i spadam az sie bedzie kurzylo za mna i na dzialeczke(gdybysmy mieli tam ogrzewanie to juz by mnie tu nie bylo).Juz koniec uffff .A moze ja przesadzam?






(jeśli zyskałam wasze zaufanie)

jutro piątek i kolejny za krótki weekend ;-)
ale dzisiaj ponoć dostanę pomiary, co oznacza, że nie szybciej jak jutro, tradycyjnie grupa pomiarowa będzie się ociągać
eh, i nie pozostaje mi nic jak gry on-line ;-) no, makao i po makale 