Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W trybie pilnym nastawiałam pralkę... Jak skończyłam, zaświergolił Młody
Właśnie obrobiłam najpilniejsze rzeczy i już czuję, że mam nowe ;-) Maska gazowa by mi się przydała... Zamówiłam nakładkę na sedes, jak dotrze zaczniemy naukę, bo te jego bomby są masakryczne 

W tv ciągle pokazują stosy pączków, a mi język zwisa na brodzie :-(



No ale musisz być zaprawiona zanim Tymek dorośnie i dołączy swoje trzy grosze ;-)
Po wczorajszym nie zdecyduję się na spacer na nóżkach, a kolumbryną nie mam szans przejechać przez te zaspy
Miodzio.

. Cieszę się z jednego kupska dziennie, dwa to rarytas i święto lasu.
Chyba zacznę podawać probiotyk w mleku i się wtedy uregulujemy. Może....:-(
Ale biedni jesteście z tym charczeniem i świstaniem. Wiem jak to okropnie brzmi.
Mam nadzieję że jednak żadna astma ani alergia nie wyjdą.
Potem latam za Nią wrzeszczącą na pół budynku i namawiam do ubrania i wyjścia ze sklepu.
A wczoraj wyszliśmy na sanki. Tata z Weroniką normalnie, a Magdę wyprowadziłam w wózku, po czym na podwórku była przesiadka na sanki. Weronika siedziała pierwsza, oparta, a z przodu trzymała Magdę. Tata ciągnął sanki, a ja prowadziłam wózek i nie wiem kto miał lżej na tych zaspach.
Tak poszliśmy do parku, Magda urządziła cyrk jak Ją zdjęłam z sanek na czas przechodzenia przez ulicę. Darła japkę jak wściekła i wężowym ruchem usiłowała mi się wyrwać z rąk. A ja trzymałam Ją jedną ręką a drugą pchałam wózek.
Ale przynajmniej wiem że sanki się spodobały. Do domu wróciła chętnie i zmęczona jak pies.

Ale by cuuuuuudownie było. Pożyczyłabym Ci Weronikę na opiekunkę do dziecka.


Super będzie z nią - taka dusza towarzystwa będzie. Oj będzie mieć dziołcha powodzenie.