reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Anielap kochana:-(:-(:-(. Jak się wali to już wszystko, strasznie mi przykro, trzymaj się, a teściówka normalnie brak słów (zołza powiedzieć to mało:wściekła/y:).
Zu (tak mi się wydaje) wyczuwa nerwową sytuację i może w ten sposób reaguje, że płacze w nocy.
Słoneczko na pewno zaświeci i oby jak najszybciej. Trzym się kochana.
 
reklama
jestem , Dzagud, jestem:zawstydzona/y: ale mam straszne zaległości :zawstydzona/y: i głupio mi tak wskoczyć i cokolwiek napisać :zawstydzona/y:
zajęłam się administracją prywatnego forum ;-) przeniosłyśmy się z mamusiami dolnośląskimi w miejsce bez dostępu dla obcych ;-) co prawda ja już nie Dolnoślązaczka, ale tak jakoś nie mogę z nimi się rozstać ;-) musiałam trochę wchłonąć się w administrację forum, więc znikło mi się :zawstydzona/y: do tego obmyślanie pomysłu na mieszkanie, którego nadal nie kupiliśmy, bo kredytu nie ma :wściekła/y: i czas leci, robią się zaległości, a coś chęci z czytaniem ni ma :zawstydzona/y:
jesień mnie coś dołuje ;-)

Tekst nr 1, jak coś o coś Ją proszę lub coś od Niej chcę: "mama, nie śucham cię" lub "nie chcie cie śuchać".:wściekła/y:I zaraz pyta czy będę płakać.:cool:
Tekst nr 2 - załamka normalnie - przewijam Magdę a Ona ze smutkiem w głosie "jeśtem taka gupia":eek::eek::eek::eek: Skąd Ona to wzięła na rany????:eek::eek::eek:
I tekst nr 3 - "to moje, nie ruszaj":szok: - no to to już żłobek na 100%!
ostatnie zdecydowanie ze żłobka :tak: mam to samo w domku ;-)
 
Anielap, no strasznie mi przykro że tak Ci się wszystko wali.:-(A tę Twoją Teściową to naprawdę powinni w psychiatryku zamknąć.:wściekła/y:Aniajw ma rację, płacze Zuzki mogą być spowodowane właśnie przeżyciami z tą głupią babą. Bidulka, na pewno też to przeżywa i odreagowuje na swój sposób.
A czemu D. się zwalnia z pracy? Ma coś nowego na oku?
W każdym razie życzę Ci, aby wreszcie się wszystko ułożyło, przytulam wirtualnie, a realnie się będziemy pocieszać 24tego.:tak:

Dzięki za życzenia, ale Kochana nie wszystko jest tak świetnie i kolorowo jak może się wydawać. Ja z okazji rocznicy, dziś z moim Mężem nie zamierzam w ogóle rozmawiać, rocznicy nie będę obchodzić i wszystkie plany wzięły w łeb.:-(Nawet się zastanawiam, czy wracać do domu prosto po pracy - może Mu powiem, że mam sprawę na mieście do załatwienia, pojadę odebrać sobie wyniki badania i przy okazji wejdę do jakiejś galerii, żeby zabić czas...:-(Ech, życie....

Dziś u Madzi premiera - pierwsze spanko w żłobku!:szok: Jeny, jaka ja jestem ciekawa jak to pójdzie!!! I boję się jak diabli....:sorry:

Gingeros, no witaj witaj i nie znikaj!
 
Dziewczynki - ja tez sie witam i czytam czasem :zawstydzona/y: jednak mam takie zapier... w pracy. Trenuje teraz dziewczyne, by mnie zastapila bo akurat na czas naszego wyjazdu G brat ma chrzest i jeszcze musze zachaczyc o Rzeszow potem - wiec firma zostanie beze mnei przez 10 dni:szok: (nigdy sie na tyle wczesnie nie rozstawalysmy :zawstydzona/y:) hehehe. No i wszystko supcio ino czasu brak.

Dzgudku - ZYCZNOKA OGROMNIASTE. Nieee roobb tak - nie wiem cio tam, ale nie warto rujnowac takiego dnia :tak::-p

Anielap - sloneczko nasze - pisz jak potrzebujesz czegos - wsparcia, dobrego slowa, wynajac platnego zabojce na tesciowa:-D (zart). Trzymam kciuki by sloneczko wyszlo wczesniej. Bedzie git. Zuzi Buzi od nas.
Ollus - wy to fajniutkie jestescie obie!!! i URODZIWE - wiec nie chrzan;-):-)

Nio i tyle pamietam nie gniewajcie sie - dopijam kawke i ide pakowac paczuszki dla moich kochanych klientow:-D:-)

U nas leje... Jak ja lubie jesien:sorry:

Esiu - cio u Ciebie?
 
Hej!!!
Ja nadal przeprowadzam chłopaków ;-) dziś w ruch poszły zabawki :tak: połowa wyrzucona, bo już niezdatna ;-)
Wogóle, to jak wyciągnęliśmy materac z łóżeczka maksa, to załamka :szok: niby łóżeczko fajnie wygląda, bo ani nie pogryzione, ani porysane, ale spód wygląda jakby słoń w nim spał :szok: M musi trochę chyba je doszykować przez Zygusiem ;-) mam nadzieję, że wszystko da się zreperować, bo to pożyczone od koleżanki :sorry:

Anielap życzę ci żeby sprawa szybko się rozwiązała

Dzagud wszystkiego co sobie wymarzysz :tak:

Olla jak dziadziuś się czuje???

Dobra, pisałam na raty i więcej nie pamiętam :zawstydzona/y:
 
Wiecie co, ja to dziś mam jakiś chyba dzień pechowca.
Najpierw gadałam z Teściową, że właśnie się dowiedziała, że ta sąsiadka którą miała się ewentualnie opiekować (pisałam Wam o tym) - zmarła.:-(
A przed chwilą miałam telefon z przychodni, że moje badanie (które PONOWNIE robiłam w sobotę) znowu nie wyszło, bo ... mam za gęstą krew i się zrobił skrzep... Muszę jechać jeszcze raz, tym razem mogę nawet wieczorem (do 18tej) i nie muszę być na czczo, a przed pobraniem mam się napompować wody ile fabryka dała. Super... strasznie się cieszę, tym bardziej, że to jest badanie na ... zakrzepicę.:sorry:Coś czuję że po prostu badanie nie wyjdzie dobrze i trzeba będzie się leczyć (nie mówiąc o odstawieniu anty-...).
Niech mnie ktoś przytuli....:-(:-(:-(
 
Dzagud tulę....

Anielap mnie też wydaje się, że dzieci to najlepsze weryfikatory naszych nastrojów.
Zuzia po prostu czuje, że coś jest nie tak....

Ja Was podczytuje. Nie piszę.
I to nawet nie przez wzgląd na permanentny brak czasu.
Jakoś nie mam humoru.
Jesień nie jest najlepszą porą roku.
Najchętniej bym ją przespała....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry