reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

Sorga zgadzam się z Efilo - też bym się na Twoim miejscu pożegnała z tą gin. Nic na siłę - skoro nie nadajecie na tych samych falach, nie ma co się męczyć. Bo zadaniem gina jest Cię rozumieć, uspokoić ale i podtrzymać na duchu i poinformować (niekoniecznie w tej kolejności). Poszukaj takiego - a co do specjalizacji z endokrynologii, to wiem że dziewczyny z problemami z tarczycą często chodzą po prostu jednocześnie do gina i do endo. Może w Twojej sytuacji też tak wystarczy? Może dopytaj o to endokrynologa?

Efilo o ile się orientuję, testy na WZW powiedzą, po pierwsze czy nie jesteś nosicielem albo zarażoną, a po drugie czy masz odporność (bo po szczepionce powinnaś mieć).
 
reklama
No ale jeśli wyjdzie pozytyw to czy coś to zmieni?
Wiesz o co mi chodzi. Jak masz toxo - to powinnas się leczyc.
A w takim przypadku? Przecież to nieuleczalne....
 
Starałam się jakoś specjalnie nie wgłębiać w temat - ale pomyśl pozytywnie - jak się dowiesz, że jesteś zdrowa i odporna, to chyba dobrze? ;-)
Jeśli wyniki są słabe, to myślę że też warto wiedzieć - zakładam że wtedy inaczej się postępuje w okresie przeporodowym, może bierze dodatkowe leki na wzmocnienie? Nie wiem... Ja chyba tych badań nie zrobię... Schiz mam wystarczająco dużo ;-)
 
Cześć Kobitki :)

Wczoraj byłam u mojego gin z wynikami i USG.
Termin przeskoczył mi na 2-go czerwca - więc stąd drobna korekta w suwaczku :-).
Dzidek szalał w czasie badania konkretnie, więc sporo się napracował doktor coby pomierzyć główkę, brzuszek, długość :) Przezierność 1,1 więc jak najbardziej w normie :)
Zaczęły mi się dolegliwości krzyżowe (odzywa się stara dyskopatia), ale póki mnie nie położy - chodzę do pracy.
Mdłości lżeją, ale za to pojawiły się konkretne zawroty głowy - aż prawie do omdleń. W niedzielę mój syncio musiał mnie na początku Mszy Św. wyprowadzić na dwór, bo w pewnym momencie widziałam tylko ciemność .... ale w poprzedniej ciąży miałam podobnie.
Jak na razie wagowo - 1 kg na minus - nie mogę patrzeć na słodkie, za to soki i owoce - zwłaszcza mandarynki- wchodzą mi bez ograniczeń. :cool: Mam nadzieję że w sumie więcej niż 10 kg nie przybiorę ...:shocked2:
W poprzedniej ciąży przytyłam 30 kg :szok:, a że byłam w ciąży widać było już w pierwszym miesiącu ....
Teraz jest wszystko prawie zupełnie inaczej (oprócz zawrotów głowy), więc mamy nadzieję na córę :) :rofl2:
Ale jak to się mówi "OBY ZDROWE BYŁO" :tak:

Fotkę z USG załączę jak pstryknę aparatem.
Pozdrawiam i życzę zdrówka i samych dobrych wieści :happy2:
 
To jest mój termin z ostatniego USG, ale niewiele się różni od OM. Patrząc na Twój suwaczek to maszjeszcze 2-3 tyg - zależy od wielkośći dzidka. Minimalna wielkość do określenie NT to 45 mm.
 
reklama
Wiecie co, jakbym nie zaczęła tego wszystkiego czytać to chyba wcalebym sie tą ciążą nie przejeła- jestem w ciąży i fajnie :)) teraz normalnie mi sie jakś kara boska wydaje:szok: , człowiek nic nie powienień robić tylko biegać i się badać :-D i wiecznie się trzaść nad soba i dzidzią, chyba jednak ciąża to jest choroba ...:baffled:

Czas zacząć się przyzwyczajać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry