hmm raj na ziemi.... zalezy w ktorej czesci - na polnocnym wschodzie jest rafa koralowa i tam jest ponoc slicznie ale nonstop caly rok upaly buuu no i wiadomo ostre slonce, serferzy owszem sa ale tez maja ful kremu na sobie wodoodpornego i faktor najwyzszy jaki jest i za dlugo nie siedza w tej wodzie. jak tu sie idzie na plaze to pustki normalnie albo ludzie poubierani pod szyje w kapeluszach lub siedza pod duzymi parasolami ale zeby spotkac tu widoki na przyklad z Kolobrzegu cialo przy ciele wszyscy sie smaza to zapomnijcie!!! tutaj rzad bardzo skutecznie umie hmm jak to ujac odstraszac ludzi no moze nie ale oni tak tu maja ze jesli prawo lub jakis autorytet mowi ze tak ma byc to tak ma byc. i nikt nie protestuje. jesli na autostradzie jest 110km/h to NIKT nie jedzie szybciej. maja super samochody naprawde ful wypas i co z tego? skoro nie korzystaja z ich mocy... to jest dobrowolne wiezienie prawie tu sie pracuje i ... nic wiecej bo nic nie mozna, prawa przestrzegaja a policja jest bardzo skuteczna i nie dyskutuje z nikim - skoro tabela mowi ze ma byc taka wysokosc mandatu chocby tylko 2km sie przekroczylo jakis limit to tak bedzie hehe. nawet Australijczycy ktorzy odwiedzili Europe mowia ze Australia to normalnie niewola!!! ojej ale Wam opisalam. no i te paskudy rozne sa wlaczajac wlasnie pajaka pania czarna wdowe (czy tez raczej bliska jej kuzynke) a im dalej na polnoc i piekne plaze i zatoki i upaly tym wiecej tego cholerstwa. u nas nie jest tak zle. tylko mrowki w domu pajaki roznych rozmiarow ale raczej niegrozne silverfish taki robal ktory moze byc kuzynem naszego mola aha no i mysz tez odwiedza nasz dom. ostatnio sie nie pokazuje moze ma mlode - ojej teraz cala kolonia przyjdzie hehe. z mrowkami walcze zawziecie - tu jest duuuuzo roznych specyfikow na roznorodne owady itp caly rzadek w markecie. wiec mrowkom daje taki plyn o konsystencji i zapachu miodu one przychodza jedza ida do mrowiska rozglaszaja nowine ze jest miodzio i przychodzi ich cala chmara wylewam wiecej one to zjedza i potem po jakims czasie - dzien dwa - zdychaja w mrowisku. wczoraj wlasnie walczylam z nimi na umywalce w lazience fujjj. ale potem jakies 2 tyg spokoj. z kuchni calkiem je wyplenilam i nie wracaja. ale poza tym zycie w Australii jest spoko - praca jest i to dobrze platna na wszystko nas stac samochod nam pali 20 litrow i dajemy rade benzyna tania tylko jeszcze jedzenie mogloby byc smaczniejsze a szczegolnie mieso ale to juz drobiazg.... na wakacje chyba nie ma co tu przyjezdzac jesli sie planuje caly dzien na plazy siedziec ale zeby pozwiedzac to jak najbardziej - tylko nie liczcie na zabytki hyhy bo to mlody kraj. nara!!