reklama

CZERWCÓWKOLAND ;D - Wątek Główny

reklama
miłej nocki i szybkiego powrotu do zdrowia...
ja dzis jeszcze posiedze bo mojego m. nie ma i jakoś tak samej nie mam ochoty zasypiac bo sie bede o niego martwic.
 
Ale mi Alicja dala czadu...
"tatuś" jest na imprezie więc stwierdzilam ze sama kąpać nie będę, raz nie zaszkodzi... o odpowiednie godzinie dałam cycorka i położyłam spać małą... a ona niee- nie będzie. kręci sie po łóziu kwęka i gada.. ale nie zaśnie...
przemeczylam tak kilkanascie minut, wzielam ją na rece, wzielam do lazienki, zamoczyłam łapki pod kranem... dałam (prawie pustego) cyca położyłam Alicje spać i od razu oczka sie zamknęły...

morał z tego:
Plum plum musi być!

Rysa nieźle :-D:-D:-D
My między innymi dlatego kąpiemy Maksia co dwa dni ;-) żeby sobie ni myślał, że bez kąpieli spać nie można :tak:
 
A ja kąpię Wojtucha sama. Tzn. z gąbką. Bo od kiedy tatuś był chory i nie chciał się nad dzieckiem nad wanienką nachylać, to kąpałam w gąbce i tak już zostało i świetnie sobie sama radzę. A tatuś zadowolony :dry:Zazwyczaj kąpie go codziennie, ale tak średnio raz w tyg. robię mu dzień dziecka i idzie spać brudasiński. Chociaż wtedy faktycznie gorzej zasypia. :tak:
 
Kachasku zdrowiej szybko ( M miał w czwartek zrywany paznokieć u dużego placa na stopie....chodzi o kuli, narzeka, że boli - jednoczy się z Tobą !!)


Ale mi Alicja dala czadu...
"tatuś" jest na imprezie więc stwierdzilam ze sama kąpać nie będę, raz nie zaszkodzi... o odpowiednie godzinie dałam cycorka i położyłam spać małą... a ona niee- nie będzie. kręci sie po łóziu kwęka i gada.. ale nie zaśnie...
przemeczylam tak kilkanascie minut, wzielam ją na rece, wzielam do lazienki, zamoczyłam łapki pod kranem... dałam (prawie pustego) cyca położyłam Alicje spać i od razu oczka sie zamknęły...

morał z tego:
Plum plum musi być!

Rysa no niestety u Nas tak samo jak u Ciebie - jak nie zaliczymy "ciap, ciap" zasypianie jest maksymalnie trudne....(zdażyło Nam się do tej pory dwa razy nie wykąpać Zuzi wieczorem (jak była zasmarkana) i oj się działo.....
 
Dziewczyny - moze wiecie jak powinnam sie zachowac...Michalinka od kilku dni zaczela mi siadac, tzn. nie sama oczywisie ale jak ja trzymam na kolanach oparta o swoja klatke to ona robi normalny siad i nie chce inaczej...i boje sie ze to za wczesnie i nie wiem czy jej pozwalac czy nie (jak probuje zabronic to jest wielki ryk). Swoja droga to teraz strasznie musze uwazac bo jak mi pierwszy raz tak usiadla to zupelnie z zaskoczenia i malo brakowalo a by fiknela do przodu..czy Wasze maluchy tez juz robia takie siady na kolanach?:cool:
 
Fantazja Piotruś też tak robi :tak: Wprawdzie nie ma szans, żeby sam usiedział (kiwa się na boki i do przodu) ale strasznie to lubi i stara się - no a ja staram się mu nie pozwalać...
 
reklama
Esia - a powinno sie nie pozwalac? bo cos mi sie obilo o uszy ze jak juz samo probuje tzn ze miesnie sa gotowe i nie trzeba interweniowac, ale nie pamietam gdzie to czytalam i mam teraz dylemat czy sie stosowac czy jednak zabraniac:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry