E
efilo
Gość
Dziewczynki
nie ma co porównywać bo każde dziecko robi jakieś postępy. Tyle tylko że w różnych dziedzinach. Zośka co prawda fizyczna przodowniczka ale my jesteśmy dopiero na etapie pierwszego głośnego śmiania. A przypomnijcie sobie kiedy Wasze dzieci zaczęły się śmiać w głos. Kilka miechów minęło! Dopiero teraz pierwsze gadu-gadu do siebie. Wcześniej była kompletna cisza. No może oprócz marudzenia i płaczu
Wydaje mi się że dzieci skupiają się na jednym polu i wtedy innych nie ruszają.
A co do kubków. Też mi się tak wydaje że to był przedwigilijny boom.
nie ma co porównywać bo każde dziecko robi jakieś postępy. Tyle tylko że w różnych dziedzinach. Zośka co prawda fizyczna przodowniczka ale my jesteśmy dopiero na etapie pierwszego głośnego śmiania. A przypomnijcie sobie kiedy Wasze dzieci zaczęły się śmiać w głos. Kilka miechów minęło! Dopiero teraz pierwsze gadu-gadu do siebie. Wcześniej była kompletna cisza. No może oprócz marudzenia i płaczu

Wydaje mi się że dzieci skupiają się na jednym polu i wtedy innych nie ruszają.
A co do kubków. Też mi się tak wydaje że to był przedwigilijny boom.
Ja się moim Żuczkiem nie przejmuję, bardziej nabijam i zgrywam ;-)
no i próbuję sklecić cokolwiek, ale dzisiaj nie bardzo mam wenę
tak szczerze, tom ja się senna zrobiłam ;-)


śmieje się chce wszystko chwytać , pluje na ludzi i wytyka język, niby nic ale teraz robi to tak jakby bardziej świadomie
i wczoraj kiwał głową na nie jak niania pytała go czy chce zabawkę (dwa razy pod rząd
)
bo kto ma sobie rady nie dać? ja?