• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

Hej, ja dzisiaj na noc w domu. dzisiaj w gorszym nastroju, bo już wczoraj temp. 36, 6, od 14 37,2 max 37,5 i w nocy też ładna a teraz jak wychodziłam ze szpitala ( z Miśkiem dziś spi M.)- było 37,7...
od piątku antybiotyk dożylnie idzie- 3 razy na dobe, to już Misiulka trzeci...
wykluczono drogi moczowe, salmonellę i inne bzdety z wymazu z odbytu, płuca, mononukleozę, cytomegalię, nowotwory, białaczkę, zakażenie septyczne... w badaniu fizykalnym nie stwierdzają ŻADNYCH nieprawidłowości. Czyli nie wiadomo.
Przed nami laryngolog, usg brzucha i powtórka bad. z krwi.
Zajmują się nami wspaniale- tata ruszył kontakty, także mam nadzieję, że nic nie pominą... Jestem w silnym stresie, przestałam liczyć jużdni z gorączką, ale wszystko trwa od 4 czerwca i naprawdę jestem wykończona.
 
reklama
Andariel, pytałaś u wymaz- nie pobiera się w trakcie antybiotykoterapii a Miesio od 9 czerwca ciągle na antybiotykach. Dlatego jemu pobiorą 2 tyg. po chorobie ( czyli kiedy???) A mi wychodowali candidia costam w gardle, jakiś grzyb, ponoć prawie każdy coś tam w gardle ma, mój może od antybiotyków, jutro idę do lek, i niech powie jak się go pozbyć cobym MIesia ( o ile nie jest już po ptokach) nie zaraziła...
Ogólnie to u nas poprawa jest, bo w pt, sb, najwięcej miał 39,5 a teraz dużo niższa i nurofenu od niedzieli nie dostał. Ale nie jest tak jak być powinno a Miesiu taki bledziutki, że aż serce ściska jak się na niego patrzy:(
 
aestima :( biedny ten Miesio :( Trzymamy mocno kciuki zeby szybko doszli do tego co to się dzieje.. myślałam żę może mononukleoza bo chrześniak M też miał takie objawy był w szpitalu ale juz w domu jest.. eh :( dużo zdrówka i sił dla Was!! i suepr że macie kontakty oby jak najwięcej bo większa szansa ze lepiej was potraktują :tak:



beni juz poszedł w kimę wykończony po zabawie i zakupach ;-)
 
Zakupy, boże, jak widzę dzieci na zakupach i czytam taki wpis to sobie myślę- czy ja jeszcze kiedykolwiek pojdęz Miesiem na zakupy??? to dowodzi w jakim stanie jest moja psycha:/ Ale faktycznie powrót do normalnego życia mnie przeraża- Miesio jest wycieńczony, osłabiony, z anemią, jak ja mu tą odporność odbuduję? Kiedy będę mogła isć z nim na plac zabaw do dzieci?? Najgorsze, że poszłam do szpiatala z ufnym dzieckiem, które nawet nie pisnęło przy pobieraniu krwi a zmiany wenflonu w środku nocy i badanie gardła w drugi dzień przez doktora który zupełnie nie ma podejścia do maluchów ( badała jak zwierzaka i aż krew poszła) sprawiły, że wpadał w histerię i płacz na samoe wejscie salowej do naszego pokoju:/ Po ruszeniu znajomosći wszyscy są b, mili i powoli odzyskuje zaufanie, co za bezwględny świat.
W sali obok jest samotny Maluch, ok 5 miesięczny słodziak. Całe dnie i noce sam, serce pęka..:(
 
Marta - cieszę się że się odezwałaś i że wszystko u Ciebie oki:) no super że już ruchy są, wtedy ciąża taka namacalna się staje:) aaa ja mam termin na 21.08...

Aestima - wytrwałości życzę! Strasznie Wam współczuję! Szymek był kilka razy w szpitalu na 1 dzień i do tej pory to przeżywam, a co dopiero taki długi pobyt... dobrze, że przynajmniej opkieka w porządku!

A ja już lepiej, teściowa podjechała pobawić się z Szymkiem więc się zrelaksowałam i mam już 96/70 więc da się żyć:)
 
sylvia a jakie ty masz cisnienie ogolnie? bo j potrafie miec 80/50 i u mnie to standard:no:po ciązy naprawde musze sie wziąśc za to bo tak zyc sie nie da

aestima moge wam tylko przytulaski przesłać bo nawet nie wiem co napisac, tak mi przykro
 
Aestima okropnie Ci współczuję, Wam. Tak wierzyłam, że szpital nie będzie konieczny. Dobrze, że jakieś znajomości znaleźliście. Tego malucha zza ściany żal, aż serce boli. Może Miesio odbuduje ufność po wyjściu - nasz Leo po "noskowym" tygodniu w szpitalu też był b. przewrażliwiony (na sam widok białego kitla od razu podkówka), ale na szczęście mu minęło. Rozumiem, że martwisz się o osłabienie Miesia, gwoli pocieszenia napiszę, że kto jak kto, ale Ty na pewno dołożysz starań by rekonwalescencja była szybka i właściwa, zresztą to nie podlega dyskusji, a organizm Miesia sprawnie stanie na nogi. Moc siły przesyłam!!!!!!
 
Jeszcze tylko napiszę Wam- zróbcie sobie kochane wymazy ( i dzieciom), bo wiele os. u mnie w rodzinie miało problemy zdrowotne i lata szukali pomocy a się okazuje, że każdemu cośw tym gardle siedzi. Teraz czytam o candida i proszę, nawet moje stawy mogą być od tego a już na pewno wydzielina i "zatoki"( a dziwiłam się, że trg zatok dobre przy takich objawach). U Miesia też prawdopodobnie candidia, Maluchy ponoć b. szybko to chwytają. A ten grzyb bardzo rowzwija się przy antybiotykoterapii
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry