• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czerwiec 2011

Aestima niedawno czytałam o pasożytach wszelakich właśnie, z uw.na czerwone swędzące plamy na nóżkach Niny, pojawiające się cholera wie dlaczego. 2 dni temu podałam jej krople na robale bo już miałam dość patrzenia na to, no i tydzień smarowałam maścią 3w1 (antybiotyk+przeciwgrzybicze+steryd), co totalnie się kłóci z moim pomysłem na życie. Za 2 tyg.powtórka tych kropli i zobaczymy czy będzie efekt jakiś. Blebleble...
Aestima nadal &&&&&&&&&&&!
 
reklama
Heja, Szymek dziś postanowił o 5 wstać! I zero leżenia, od razu chciał złazić na dół na mleko i do samochodów swoich, ledwo żyję!

Aestima - jestem sercem z Wami!
Marta - no u mnie 90/60 zazwyczaj, choć bywa że mam 80 z hakiem na 50 z hakiem. Jednak w ciąży takie ciśnienie zupełnie inaczej się odczuwa i łatwo można zemdleć. Mi było strasznie słabo...

Ale dziś już 93/63 więc ufff. Bo drugi dzień teściowej bym nie przeżyła;)
 
hej

sylvia no dzieki bogu ze lepiej sie czujesz:-D

aestima &&&&&&&&&&&&&

ja dzis wyspana, na dworze chlodno choc ponuro, ide dzieciaki ogarniac. musze jakis wianek ztokrotkowy dzis zrobic bo dominika jest stokrotka jutro na przedstawieniu:)

wczoraj uklułam sie kaktuse, cholera jak bolalao, zastosowalam oklad z rywanolu, czosnku i cebuli, boli mniej na szcescie ale kurna jest kolec, ciekawe czy wyjdzie:baffled:
 
hej
u nas zatargów ciąg dalszy z M... oj mamy kryzys dziewczyny:-(:-(:-(

Aestima ściskam na odległość!!!
Silva dobrze, że dziś już lepsze ciśnienie i humorek chyba też skoro teściowej brak:-p:-)
marta a co to za przedstawienie???
asinka dobrze przeczytałam, że Ninka uszka ma przekłute?
andariel powodzenia w dzisiejszych zmaganiach z mpk, daj znać jak spotkaniu z kobitą od int sens!
 
Ostatnia edycja:
hej martadelka, kryzys minie i sie pogdzicie, takie burza czasami (oby nie zadlugie) tez maja swoj sens!!!! glowa do gory!!!!!

andariel czy ty interesujesz sie ziołolecznictwem może?
 
Oj Martadelko, strsznie przykro czytać o Twoich problemach... ale powiedz czy walczycie coś żeby było lepiej czy póki co ciche dni... bo miłości czasem warto wyjść na przeciw, pomimo dumy, żalu i ran. A my kobiety jesteśmy mądrzejsze więc zazwyczaj to my musimy działać. Faceci nie rozkładają problemów i nie próbują ich składać, często nawet nie wiedzą, że jakiś problem jest. Dla poprawy humoru przesyłam Ci najtrafniejszy skecz o mózgach facetów ever: Czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny? - YouTube
 
dziewczyny!!! trzymamy kciuki za Marysie trasi!!! Marysia ma ropne zapalenie w nodze, wczoraj spuchła Jej noga (bez żadnej przyczyny...), nóżka w gipsie + antybiotyk. Jak nie daj Boże abtybiotyk nie zadziała (a musi zadziałać!!!), to w piątek jadą do szpitala... Marysia cały czas płacze, bo bidulka chce chodzić...

Silva dzięko kochana:* walczymy ale coś kiepsko nam idzie...
 
jestem!
martadelko - u nas, w sensie: między mną a M.? Jeśli tak, to już ok, choć było źle. No ale porozmawialiśmy i wszystko stało się jasne. Nie można budować muru każdego dnia, u nas taki mur się buduje gdy przestajemy mieć czas dla siebie w związku, na rozmowy. A Wy często rozmawiacie?

przeprawa z mzk zaliczona, uwielbiam Gorzów za niewielkie dystanse:tak:cały czas padał deszcz, uratowała mnie czapka z daszkiem. Ninka jest grzeczna, żadnych problemów, jedynie była ciut zawiedziona, że nie miała gdzie usiąść (było coś wolnego dalej, ale z uwagi na Leo w wózku musiałyśmy trzymać się wózka), Leo skryty pod folią p.deszczową więc też widoki okrojone, ale ogólnie mam złote dzieci.

Na spotkaniu z panią od SI dowiedziałam się, że psychologicznie i socjalnie Leo rewelacja - że pięknie wchodzi w kontakt, jest odważny, rozumie i chętnie wykonuje prośby, ladnie reaguje. Mowa wg pani terapeutki nieco niewyraźna (ja tak nie uważam, zwł.że w ogóle mało tam mówił, ale nie kłóciłam się). Ma niewielkie problemy natury grawitacyjnej (jakoś to się nazywa, ale wyleciało mi z głowy), ale to nic wielkiego. Mam go dużo bujać, np.Na koniku bujanym czy huśtawce, w tym samym czasie pokazując mu np.karty z obrazkami, by skupiał uwagę będąc w ruchu. Możliwe pewne nadwrażliwości słuchowe, bo Leo wychwutyje każdy, na pozór cichutki, dźwięk, ale ponieważ nie reaguje na nie w żaden niepokojący sposób, mam jedynie zwrócić uwagę na to. No i znów usłyszałam, że aż nie do wiary, że dziecko po takich przejściach na starcie, jest w takim świetnym stanie:-)tak więc jestem nieco uspokojona i pełna pozytywnych myśli. Do rozważenia terapia z użyciem płyty cd (znów mi nazwa metody uleciała ze łba, muszę poszperać w cyberprzestrzeni). Koszt może nie zwala z nóg, ale ponoć efekty wspaniałe. Do przemyślenia.

M.w W-wie, będzie wracał w nocy dopiero. Współczuję mu.

marta - nie, ja na ziółkach się nie bardzo znam, tyle co z teorii 5-przemianowej, a co?

kurka, co to się przypałętało do Marysi!? Dołączam i swoje &&& !

Aestima myślę o Was ciepło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry