reklama

Cztery koła dla naszych maluchów

U nas wózka jeszcze nie ma :( Dziadek naszego maluszka tzn mój tata powiedział ,że da nam kaske wózek,ale narazie cisza z jego strony :(
Jak by mu tutaj powiedzieć,że chyba już czas go zamówić??? ;/
 
reklama
Jak by mu tutaj powiedzieć,że chyba już czas go zamówić??? ;/
efinka mój tata też powiedział, że dam nam kaskę na wózek. Więc ja znalazłam wózek i zadzwoniłam do niego, że jest taka a taka okazja, no i czy jest w stanie dać teraz pieniążki żeby nie przepadła:) i wózek mam już w domku:)
 
My kupujemy sami wózek.
Moi rodzice dali nam pieniążki na remont pokoiku i na mebelki, więc wózek jest na naszej głowie.
Moi teściowie, choć mój mąż jest jedynakiem, nie poczuwają się do kupowania czegokolwiek.... i to takie dziwne jak moi rodzice wyłożyli na pokoik i mebelki 2500 a moi teściowie zupełnie nic.....
 
Dziewczyny cieszcie sie, ze wogóle coś dostajecie od rodziców. Ja nie dostałam nic od jednych ani drugich i nie czuję tego tak, ze oni mają obowiązek cokolwiek dawać. Wszystko sami kupujemy tak jak to było też przy pierwszym Kamilku. Wiem tylko, że jak będą chrzciny to mogę liczyć na to, że w kopercie dadzą troszkę pieniążków. Od moich dostałam wtedy 1000 zł a od tesciów chyba 350 zł. Także zazdroszczę wam jeżeli juz wam cokolwiek kupują fajnie tak dostawać ale to wcale nie jest tak, ze muszą dawać bo się im wnuczek czy wnuczka urodzi.
 
Ja czasem dostanę parę złotych od mamy i bardzo się cieszę, dla mnie nawet smoczek czy pielucha otrzymane w prezencie to zawsze mniejsza lista zakupów. Na takie "extra" prezenty jak wózek nówka nie ma co liczyć. Rozglądam się po komisach. Niestety nawet tysiak to w naszej obecnej sytacji to majątek, ale co tam. A nóż coś fajnego wpadnie. w ostateczności kupię gondolę gorszą, a kupię potem super spacerówkę i git :))))
 
Implast Bolder ecoline z tym fotelikiem bobbiway :)

Od dawida 006.jpgOd dawida 004.jpg
 
baska, ja mam dokladnie taka sama sytuacje, ani moi, ani D rodzice nic sie nam do wyprawki nie dolozyli, wrecz jak bylam w domu to mama mi gadala po co cos tam kupuje.. a skad mam wziac? A jak rozmawialam z tesciem przez tel i mowie, ze kupujemy tak po troche, zeby pozniej nie miec na raz wydatkow, to powiedzial, ze sie cieszy ze sobie radzimy.. Moze troche dlatego, ze jestesmy daleko ale mysle ze nawet jakbysmy byli na miejscu, to sami kupowalibysmy wszystko..
 
U nas podobnie-też sami wszystko kupujemy. Do mojej mamy zadzwoniłam jak się dowiedziałam,że córka będzie i zażartowałam,że w takim wypadku to babcia wózek kupić powinna,to kilka dni później powiedziała,że oczekuje przypływu gotówki ( z powypadkowego ubezpieczenia) i że połowę ceny za wózek nam da,ale ja sama powiedziałam,że my wózek kupimy używany-taki za ok 200 funtów i spokojnie nas na niego będzie stać i że nie musi partycypować w kosztach a ja wcześniej tylko żartowałam. Teściowej też daliśmy do zrozumienia,że my dajemy radę. Pracujemy w Szkocji,zarabiamy oboje powyżej minimum krajowego i głupio by mi było w takim wypadku brać od kogoś z Polski,kto zarabia tyle,że musi się liczyć z każdym groszem. Pewnie gdybyśmy mieszkali w Polsce to byłoby inaczej.
Zresztą mamy tu sporo znajomych już z dziećmi i np łóżeczko dostaliśmy w spadku od koleżanki,wanienkę również,ciuszków też już pod dostatkiem więc dla nas zostaje naprawdę niewiele-wózek+fotelik samochodowy+plus niania (chcemy kupić taką z monitorem oddechu) i to są rzeczy najdroższe,które nam zostały do kupienia. Reszta (np.ręczniki,smoczek,kosmetyki) to już pierdołki za grosze
 
Ostatnia edycja:
My wózka jeszcze nie mamy ale kupuję taki:

wozek.png

Lekki, składa się na mały więc do obu samochodów nam wejdzie, a nie tylko do małża kombi i jest nie drogi.
Nam rodzice też nic nie dają, bo sami nie maja zresztą nie oczekuję tego. Wszystko rozkładam w czasie i kupujemy sami. No ale dajemy rade :)
 
reklama
witam.
Elzu,baska My podobnie do Was przy Julce musieliśmy sami wszystko kupić.Ale ja powiedziałam jak tylko zaszłam w ciąże że nie liczę na pomoc rodziców.Moich poprostu nie stać żeby wywalić kasę na nas i ja to rozumiem.A teściowa nie mogę powiedzieć że nie pomogła bo pomogła i dała pieniążki.Ale to sama chciała.Powiem tylko tyle że teraz tez zapowiedziała że pomoże i że wózek kupi i przyśle z tym że już powiedzieliśmy że na pół koszty pójdą.Tak więc z jej strony zawsze troszkę pomocy uzyskamy.No właśnie w przyszłym miesiącu chcemy żeby kupiła wózek i przysłała,muszę zacząć się rozglądać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry