Magdalenka- ja oczywiscie super ciezarow nie nosze ani nie biegam

ALe powoli przestaje sie bac robienia czegokolwiek z rekami w gorze i od wczoraj sama pudelka lekkie z szafy wyciagam

A podloge mylam w kucki (no, na jednej nodze, bo drugie kolano po zerwaniu wiezadla 6 miesiecy temu nadal na takie wyczyny nie pozwala). I za odkurzacz sie wreszcie wezme- w koncu nie jest to az tak meczaca sprawa.
Powiem ci, ze jak np. caly dzien lezalam to sie duzo gorzej czulam- nie tylko biodra bolaly, ale zolodek w fatalnym stanie a o samopoczuciu nie wspomne. A mowia, ze wlasnie samopoczucie teraz bardzo dla dzidzi wazne.
W sumie to lekarz kazal mi lezec prawie tak jak Agao od konca listopada, ale ja tylko zaczelam bardziej sie oszczedzac (np. odpadly spacery z psami i samodzielne robienie wiekszych zakupow oraz mycie podlog), natomiast pozostalam "mobilna" i jak na razie w dalszym ciagu wszystko jest ok (choc szyjka systematycznie powolutku sie skraca) i zadnych lekow nawet brac nie musialam. Wiec mysle, ze ten tydzien spokojnie wytrwam a potem to juz luzik

(zwlaszcza ze wg moich i meza wyliczen dzidzia poczeta zostala jakis tydzien do 10 dni wczesniej niz zalozyl to lekarz

)