Dla ofiar katastrofy (*)
Ciężko cokolwiek robić,żeby nie myśleć.... :-

-

-(
Babcia Darka odejdzie pewnie na dniach.
Przed świętami wzięli ją ze szpitala do domu.
Jest bardzo słaba już ,nawet się nie budzi :-

-(
Je tylko 3-4 łyzki dziennie jak ją obudzą i zmuszą,aby coś przełknęła.
Słów brak....



Tatuś mój za to jest w doskonałej formie.Widać ,ze lepiej się czuje.
Chodzi na spacery ,rąbie drewno .
Dziś ma 2 chemię (5 kroplówek)
Wyniki krwi rewelacyjne

:-):-):-)
Lekarz powiedział,że nigdy by się spodziewał,że po chemi można miec takie wyniki.




Ależ się cieszę



Widocznie dieta działa i moja praca nie idzie na marne.

Przepraszam,że tylko o sobie,że czasu nie mam.
Pozdrawiam Was kochane.
Zajrzę wkrótce.;-)
Edit:
http://wiadomosci.onet.pl/2153627,11,uwaga_na_oszustow_zeruja_na_tragedii,item.html