Co do przedszkola to Kuba zadowolony i ja tez. Jak go rano zostawiam to wyciaga raczki do opiekunek i sie do nich smieje :-) Ja juz tez mam spokojna glowe, bo przedszkole za kazdym razem jak go maz odbiera to daje mu raport z tego co Kuba robil przez caly dzien. Fajnie bo mam napisane:
Z minusa to juz po 3 tygodniach przyniosl wirusa (48h bigunka, katar i bol gardla) a malo tego po tygodniu ja tez go zlapalam. Niestety tego sie spodziewalam, skupisko dzieci = wirusy, bakterie. Mam nadzieje, ze szybko sie udporni i bedzie ok.
A jak tam Wasze pociechy ??
- o ktorej i ile spal
- kiedy, co i ile zjadl
- kidy dostal mleko i ile wypil
- kiedy mial zmieniane pieluszki
- czym sie najbardziej lubil bawic
Z minusa to juz po 3 tygodniach przyniosl wirusa (48h bigunka, katar i bol gardla) a malo tego po tygodniu ja tez go zlapalam. Niestety tego sie spodziewalam, skupisko dzieci = wirusy, bakterie. Mam nadzieje, ze szybko sie udporni i bedzie ok.
A jak tam Wasze pociechy ??
) nauczycielce, ktora uczyla ja caly rok. Ale widzialam, ze niektore dzieci dawaly prezenty tez innym nauczycielom... Martyna dala kwiatek i bombonierke pani, ktora ja uczy, a teacher assistances dala male bombonierki. I oczywiscie, obowiazkowo, wszystkim (ktorzy ja uczyli) kartki. Acha i dala kartke tez lollipop lady, ktora tez nazbierala caly worek prezentow
. Tak przynajmniej bylo w 'naszej' szkole....


