reklama

Fotki i filmiki

Dziewczynki, dziekujemy za Wasze dobre mysli i slowa! Dzis byla tylko biopsja. Nacieli mu brzuszek na kilka centymetrow, by dostac sie do srodka i pobrac probke. Byl pod pelna narkoza, obudzil sie bledziutki i przestraszony. Caly czas dostaje leki przeciwbolowe, bo ranka boli. Cewnika dozylnego nie zakladali, ani nie pobierali probki kosci, bo tak na dobra sprawe jeszcze nie wiadomo, czy to rzeczywiscie zlosliwe. Wiec na razie czekamy na ostateczna diagnoze. Bedzie najwczesniej w srode. Wstepna ocena nic jednoznacznie nie wykazala, a rentgen pluc nie wykazal przezutow.
W najlepszym przypadku czeka go tylko wyciecie tego guza, czyli operacja.
 
reklama
i ja też głęboko wierzę w to, że Julianek pokona to dziadostwo..trzymam kciuki za dobre a nawet bardzo dobre wyniki biopsji:) Mamaflavii trzymaj się Kochana:blink:
 
Mamaflavii :-(:-(:-( Jaki on biedny. Tak baaardzo mi go szkoda. Taka maleńka kruszynka i tyle musi cierpic :-(:-(:-( TO NIESPRAWIEDLIWE!!
Taki śliczniutki z niego chłopczyk.
 
reklama
Julianku na pewno wyzdrowiejesz ...MY wszystkie w to wierzymy :tak::tak::tak:
Mamaflavii ......zycze Ci duzo wytrwalosci i sily!!!!!!!!!!!
Trzymaj sie kochana....!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry