mamaflavii
Mama Flavii i Julianka
Dziewczynki, dziekujemy za Wasze dobre mysli i slowa! Dzis byla tylko biopsja. Nacieli mu brzuszek na kilka centymetrow, by dostac sie do srodka i pobrac probke. Byl pod pelna narkoza, obudzil sie bledziutki i przestraszony. Caly czas dostaje leki przeciwbolowe, bo ranka boli. Cewnika dozylnego nie zakladali, ani nie pobierali probki kosci, bo tak na dobra sprawe jeszcze nie wiadomo, czy to rzeczywiscie zlosliwe. Wiec na razie czekamy na ostateczna diagnoze. Bedzie najwczesniej w srode. Wstepna ocena nic jednoznacznie nie wykazala, a rentgen pluc nie wykazal przezutow.
W najlepszym przypadku czeka go tylko wyciecie tego guza, czyli operacja.
W najlepszym przypadku czeka go tylko wyciecie tego guza, czyli operacja.
;-)