reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Na pewno jak się rozłoży ciężar zakupów na dwie torby każda do jednej ręki to jest lżej. Ja ostatnio wzięłam wszystko w jedną i strasznie się namęczyłam czułam jak wszystkie mięsnie brzucha mi się naciągają. I zaczęłam używać plecaczka - taki cudowny wynalazek :-D
Co prawda jak już idę na zakupy to to są tylko warzywka i owoce bo reszte zakupów robimy w supermarketach więc nie muszę dźwigać np. butelek z wodą czy mąki.
 
Dziewczyny - ja byłam nacinana z Misią i powiem wam szczerze, że po pierwsze prawie tego nie czułam (rodziłam bez jakiegokolwiek znieczulenia), po drugie łatwiej mi się rodziło. Pewnie, że wolałabym nie być teraz nacinana, ale jeśli ma to ułatwić akcję porodową, to wolę nacięcie niż 20 godzin porodu w wielkich męczarniach. Miałam głebokie nacięcie, bo dwie warstwy mi nacieli i miałąm dwie warstwy szwów, ale gojenia nie wspominam jakoś koszmarnie - ot zwykła rana. Mojej kolezanki nie nacieli, urodziła syna i nawet jej nie sprawdzili szyjki, podczas wizyty u ginekologa po porodzie, okazało się, że cała szyjka jej popękała i się pozrastała jak leci (powinni jej pozszywać). Efekt jest taki, że 6 tyg po porodzie (pierwsza ciąża na podtrzymaniu i z problemami z rozwieraniem się szyjki), dowiedziała się, że donoszenie drugiego dziecka to raczej kwestia cudu w tych okolicznościach. Same oceńcie co wg was jest "lepszą" opcją...
 
Nie chciałabym byc nacięta, ale jak ma mnie rozerwać to wolę zeby mnie nacieli :-(.

Juz mam taki cellulit na całych udach ze szok. Mam nadzieję ze mi to po porodzie zejdzie :wściekła/y:
 
Ja tez polecam wątek o porodzie na wesoło, bo wniosek z tego jeden - nie jest tak strasznie.
Ja sobie sierpniówki podczytuję i też fajne historie. I muszę wam powiedzieć, że czekam już niecierpliwie, aż u nas pojawi się wątek urodzinowo - porodowy, jednak we własnym gronie inaczej się to przeżywa;-)

sawka jest za co dziękować, bo uspokoiłaś mnie i stres miałam mniejszy.
Moje l4 na szczęście się znalazło.


Dziweczyny trzymajcie jutro kciuki za mnie i za mojego psiaka- idziemy na testy żeby sprawdzić, czy mam w domu kandydata na dogoterapeutę :tak:
 
Z tego, co się orientowałam to nawet wybór szpitala nie gwarantuje mozliwości dokonywania wyboru co do tego, czy chce mieć nacięte krocze, czy nie. wszystko i tak zależy od ekipy, na którą się trafi. Bywa, że kobieta nawet się nie zorientuje a już jest nacięta...
Ja uważam, że każda z nas ma prawo meć własne poglądy byle podczas porodu czuła się pewnie. Jeśli ufa bezgranicznie lekarzowi i jego decyzjom to ma do tego prawo. Jeśli procedury szpitalne sprawiają, że czuje się pewnie to taka opcja jest dla niej najlepsza.

Ja wiem, czego chcę. Podpowiada mi to intuicja, wiara we własne siły. Szkoda, tylko, że mało osób podziela moją wizję porodu....:baffled:
 
reklama
Witajcie!!!Nadrabiam jednodniowe zaległości...

Cyprysiowa wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek!!!!!:-)
troszkę spóźnione ale szczere!!!:tak:

Marzycielka my zaczynamy szkółke od poczatku pażdziernika i już nie mogę doczekac się reakcji mojego meżulka na takie sposoby:laugh2:
Gratulacje dla męzulka nowej pracy!!!

zdołowanym imającym zły humor polecam poczytać posty z PORÓD NA WESOŁO W CIĄŻĄ PORÓD POŁÓG na BB
nieźle się uśmiałam

Zozakoza podeślij link do tego porodu...:-D

My dzisiaj z mężulkiem byliśmy w Akademi Zdrowego Rozwoju Pampersa, niezła zabawa była na tych wielkich mebelkach....Jak zgram zdjęcia to wkleję w albumiku

Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry