reklama

Grudniowe mamusie 2008

witam ja dopiero wrucilam z welela bo bylam w gdansku:-) i pierwsze co lece do kompa na szczescie przeczytalam dobre wiadomosci;-) bardzo sie ciesze yoka ze wszystko oki;-) reszte doczytam sobie jutro bo juz mi sie niechce jestem wykonczona:zawstydzona/y: moze jeszcze tylko zdjecia puzniej wrzuce;-)
 
reklama
witam sie niedzielnie !!!!


brawo dla psiuni !!!!
no i dla Was!!!

Dziękujemy serdecznie:-)


WITASKI PRZYTULASKI!!;-)

Na wstępie dziękuję Wam za to że byłyście cały czas ze mną......;-) Przepraszam że nie odezwałam sie wcześniej ale nie miałam jak.....po usg gin wygonił mnie do szpitala i tam zostawili mnie na obserwacji....i generalnie usłyszałam że bardzo dobrze że przyszłam bo różnie to może byc...co prawda na badaniach serduszko biło prawidłowo ale lekarz wolał mnie poobserwować biorąc pod uwage że skoro nie czułam wczesniej ruchów to mogło się coś dziać niepokojącego......w sobotę wyszłam i na noc pojechałam do babci...mój Z musiał iść do pracy i wolał żebym nie była sama w domu....dopiero co weszłam i odrazu wpadłam tu do Was.....:-)
teraz mała szaleje jak opętana i chyba nadrabia straty...:-)i całe szczęście...
Jeszcze raz dziekuje Wam kochane za wszystko....jak przeczytałam jak się martwiłyście to ąż mi łezki ze wzruszenia poleciały....;-)
Moc buziaków dla każdej z osobna....cmoooooooooooook


Yoka , Yoka !!! Tak się cieszę!!!:tak::tak::tak::tak::-):-)

A ja już po szkole , zmęczona...:baffled:Ale przy Was się relaksuję;-):-)
 
A ja dziś całe popołudnie przespałam... Ale warto było, bo czas szybciej minął i w końcu dobre wieści od YOKI :-) Ale Oliwce to się należy takie konkretne "OJ OJ" :-D i może całej reszcie Brzdący tak już na zapas, żeby żadnemu takie "żarty" nie przyszły do główki :-D

Edee24 u nas grzybów od groma i trochę. Z dwóch wypadów do lasu mam nasuszone na cały rok :-)
 
yoka - wielki kamień z serducha (z resztą nie mi jednej), strasznie się martwiłam o twoją niunię, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę!

Cyprysiowa - nie mam pojęcia co ci polecić, nigdy nie miałyśmy problemów z pęcherzem, może zapytaj farmaceuty i daj mu coś ziołowego i jeszcze ciepły termoforek na noc.

Anoli - zastrzeliłąś mnie, hehehe, nic nie wiem o maternity certificate, co to jest? hehehe, a tym bardziej maternity allowence... napisz mi coś więcej jak możesz. Ja na car boot nie dotarłam w końcu, bo mi się rodzina rożłożyła, wczorajsze lody pogoniły ich aż miło, hehehe. Ale z a tydzień się wybierzemy napewno, no i gratuluję zakupów i czekam na fotki.

Ja za to jutro mam pracowity dzień, najpierw idziemy z Misią do dentysty, żeby jej zrobił przegląd, bo ostatni miałą jakieś 11 miesięcy temu. Trochę mam stresa, bo widzę, że się boi, a to nie w jej stylu, ona nigdy nie bała się lekarzy...
Potem zakupy i na 15 do położnej, muszę ją wypytać ostro o te moje bóle i krwawienia ostatnie, no i zauważyłam, że mi ręka sinieje jak jestem na chłodzie... normalnie robi się trupia i mam fioletowe paznokcie, koszmar, pewnie mi krążenie nie nadrabia...
 
Oj chyba jakiegoś dołka łapie... już tyle wytrzymałam... i jeszcze tylko zostało 2 dni do przyjazdu mojego... JA JUŻ CHCE WIDZIEĆ SIĘ Z NIM TERAZ!!!

Majka to mnie dzisiaj pokopała... że hohoho ale może dlatego że zimno, oraz od kilku tygodni po raz pierwszy nie wyszłam na spacerek... no trudno Majka mama też czasami nie ma ochoty jak nie ma przy niej tatusia :(:(:(:( normalnie płakać mi się chce...
 
Moja Oliwka wysłuchała wszystkich "...oj oj..." od cioteczek z forum i przyjęła to z pokora....nawet chyba się trochę wstydzi...haha...

pwa83 Głowa do góry i nie smutkaj się kochana.....wiem jak to jest bo mój były mąż był marynarzem i wypływał czasem nawet na ponad 7 m-cy....mi się dopiero dłużyło....ale jeszcze "chwilka" i będziesz go miała przy sobie...a ja życzę żeby te dwa dni szybciutko zleciały...:-)

marzycielka gratulki dla psiny :-)
 
marzycielka podziwiam ze wytrwalas i to jeszcze w niedziele:-)

No trudno jest ale jakoś daje radę zobaczymy jak będzie jak Mała się urodzi jak cos zawsze mogę wziąć dziekankę;-)


pwa83 nie martw się szybciutko zleci:tak:

Idę juz się położyć bo jestem zmęczona.
Miłej Nocki Dobranoc:-)
 
Yoka....super ze jestes cala i zdrowa:tak:(cale i zdrowe):-D

Marzycielka ...to pieski sie spisaly, rzuc im kosteczke ode mnie :happy:

Cyprysiowa , my rowniez nie przerabialismy jeszcze problemu z pecherzem, ale napewno w takich przypadkach swietny jest sok zurawinowy . Przede wszystkim super oczyszcza i rownoczesnie przyspiesza proces rekowalescencji we wszelakich infekcjach tego typu. ja mialam swego czasu problemy z tym i kazdy jeden lekarz mi to mowil :laugh2: Mam nadzieje ze mu przejdzie tak szybko jak sie pojawilo...
 
reklama
witam z ranka!
cyprysiowa zrób mu nasiadówke no wiesz gogąca woda z rumiankiem do nocniczka i niech siedzi i sika do tej wody jak zrobisz mu ze trzy razy to powinno ustąpić i do tego oczyści pęcherz i nerki.
u nas bez zmian zimno i szaro, dzisiaj mam wolny dzień obiadu nie mószę robić bo zostało mi z wczoraj dosyć trochę i trzeba to wykorzystać tylko potem po młodego do szkoły polecę i już a zaraz ide jeszcze poleżeć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry