yoka - wielki kamień z serducha (z resztą nie mi jednej), strasznie się martwiłam o twoją niunię, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę!
Cyprysiowa - nie mam pojęcia co ci polecić, nigdy nie miałyśmy problemów z pęcherzem, może zapytaj farmaceuty i daj mu coś ziołowego i jeszcze ciepły termoforek na noc.
Anoli - zastrzeliłąś mnie, hehehe, nic nie wiem o maternity certificate, co to jest? hehehe, a tym bardziej maternity allowence... napisz mi coś więcej jak możesz. Ja na car boot nie dotarłam w końcu, bo mi się rodzina rożłożyła, wczorajsze lody pogoniły ich aż miło, hehehe. Ale z a tydzień się wybierzemy napewno, no i gratuluję zakupów i czekam na fotki.
Ja za to jutro mam pracowity dzień, najpierw idziemy z Misią do dentysty, żeby jej zrobił przegląd, bo ostatni miałą jakieś 11 miesięcy temu. Trochę mam stresa, bo widzę, że się boi, a to nie w jej stylu, ona nigdy nie bała się lekarzy...
Potem zakupy i na 15 do położnej, muszę ją wypytać ostro o te moje bóle i krwawienia ostatnie, no i zauważyłam, że mi ręka sinieje jak jestem na chłodzie... normalnie robi się trupia i mam fioletowe paznokcie, koszmar, pewnie mi krążenie nie nadrabia...