witam!!! wszystkiego naj naj naj z okazjii rocznicy coś was dużo ostatnio wczoraj i dziś fajnie ja też się piszę na ciacho i soczek -to na którą- tak pozaty to ja wczoraj pochłonełam pół słoika czekolady a też będę miała syna nie to się nie sprawdza.
u nas też zimno i mokro,ja zwinełam mężowi ciepły polar i teraz chodzę w nim bo w swoje się już nie mieszczę (dobrze że mam szerokiego męża) no i wszystkie sportowe gacie mu też pozabierałam a co niech się poświęci.
coś wam mósze powiedzieć wczoraj poszłam siku i taka zakręcona byłam że nie zdjełam majtek i załatwiłam się z majtami na dupie tak się potem zaczełam śmiać że mąż aż przyszedł i jak to zobaczył to się poskładał a potem łaził i mówił do syna "mama się posikała" ha ha ha sama się z tego śmiałam,pierwszy raz mi się tak zdażyło.



alez się usmiałam, faktycznie w ciązy zdarzają nam się niesamowite przygody

.Troszkę jest hmm...duży


gdzies w "dobre" miejsce, zeby sie nie zgubila
