Dzień dobry w mroźny poniedziałek:-)
dobrze, że w sobotę został mi od cioci męża pożyczony fajny płaszczyk, do którego mieści mi się brzuch bo nie wiem w czym bym dziś wyszła
my już po śniadaniu, córcia moja znów od weekendu strasznie spokojna, no nic, widać taka jej uroda, że kilka dni dyskotekę wyprawia w brzuchu, a potem to trzeba ją szturchać, mówić i głaskać do brzucha żeby się poruszała trochę, jakaś leniwa od kilku dni
ale mąż mówi, że powyżej pępka słyszy serduszko, bardzo szybko bijące, nie wiem czy to możliwe, ale czytałam,że w tym -mcu jest to już możliwe, usłyszenie serca dziecka przez brzuch, więc jak się zaczynam martwić to maż robi za stetoskop:-)
o 17.15 mam wizytę u okulisty, mam w planie jeszcze kupić sobie dziś buty bo jak Wam mówiłam stopa mi urosła, a raczej spuchła i z 33 zrobiło się 35, a teraz właściwie 36 musze kupić bo będzie trzeba na zimno włożyć skarpetkę (do tej pory były takie z lycry do czółenek) i jak mi od chodzenia spuchnie noga to znów jej do buta nie włożę, ciekawe czy te stopy mi takie zostaną czy wrócą do r 33, z jednej strony mogłabym kupować normalne rozmiary i wszędzie dostępne buty, które by mi się podobały,a z drugiej większa stopa oznacza wymianę całego obuwia, ech i jak tu dogodzić kobiecie:-)
Hej
Wczoraj dostalismy od mojej mamy pierwsze rozowe ubranko dla corci Moj maz chyba zrozumial ze "musi byc roz" i jego protesty to walka z wiatrakami. Eh ja bym serniczka tknela i to nie raz Uwielbiam
ja też nie mam za wiele różowych, większość jest zielona i żółta, tak jakoś wyszło, ale kilka różowych jest, no ale co największe i różowe to przewijak, różowy jak cholera:-) mąż chciał zielony z żyrafami, ale ja się uparłam na różowy, a w sklepie to wstyd się kłócić:-)
Olkale - ja już marzę, żeby ten dziki stwór wyszedł z mojego brzucha i żebym mogła znów założyć swoje przedciążowe jeansy. Jakoś u ludzi ta ciąża trwa stanowczo za długo. Ja to bym chciała jak kangur - urodzic taką kruszynkę, a potem nosić ją w kieszeni.
dokładnie tak samo, chcę zeby córcia jak najdłużej była w brzuchu żeby była zdrowa i donoszona, ale momentami jak nie mogę się podnieść z wersalki, wyjść z wanny, jak wczoraj obcinałam paznkocie u nóg co było mordęgą, jak nie mogę ubrać skarpetek itd to już myślę, że chciałabym być szczupła jak przed ciążą, ale żeby tak było to chyba trzeba będzie trochę gimnastyki i diety, jak tu jeść potem mniej, jak ja teraz tyle wcinam???
Hej dziewczyny. Dawno mnie nie było, ale to wszystko przez tą obronę.
Jutro mam usg i jak zwykle przeżywam, czy wszystko ok. Strasznie się cieszę, że zobaczymy synka, ale martwię się czy wszystko jest dobrze

Miłego wieczoru kochane :*
gratuluję obrony, na pewno jest 5, na usg na pewno będzie wszystko dobrze, trzymam &&&& za wizytę
sunnflower ale super, że pokoik masz gotowy, i że wizyta udana, to teraz nic, tylko już czekać na dzidzię cierpliwie
co do pedicure to uznałam, że po prostu przed porodem pójdę do salonu kosmetycznego, zresztą przez brzuch zaniedbałam stopy i są nie za ładne, trochę zrogowaciałe, więc nie będę się sama męczyć, a co, pójdę i mi zrobią śliczne stópki
