• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

cześć ciężarówki:)
Dziś Wikunia domagała się sesji fotograficznej przed przedszkolem - wrzucę z dwie fotki, to same zobaczycie te pozy. Ja nie wiem skąd jej się to wzięło, że do każdego zdjęcia musi się ustawić, uśmiechnąć.....

wczoraj z mężem oglądaliśmy Salt, nie wiem czy widziałyście, film akcji, niektóre momenty trochę naciągane, ale na prawdę całkiem fajny, do końca trzyma w napięciu, zakończenie takie jakby mieli 2 część kręcić, tylko strasznie "wymęczyli" angeline joli, gra główną rolę i strasznie ją tam "zbili",

ale nigdy nie mogę się na nią napatrzyć, piękna kobieta, w tym filmie ma blond włosy przez pewien czas i moim zdaniem ten kolor najlepiej jej pasuje, jest po prostu piękna
My w sobotę oglądaliśmy "uprowadzona" - nie słyszałam wczesniej o tym filmie, a podobał mi się (z góry mówię, że to sensacja, a nie dramat do przemyśleń), a wczoraj "Prawo zemsty" i mega mi się podobało podejście tego kolesia do głupiego powielania schematów, tutaj prawnych, do takiego "niemyślenia" i powielania wzorców.

tunia mam podobne podejście do wychowywania dziecka :-)
drewniane klocki i baśnie. i jak najmniej zabawek bo dziecko i tak się bawi tylko kilkoma ulubionymi :)
Tak samo jak nie rozumiem kolekcjonowania lalek - 10 barbi, 20 witch i inny badziew gdzie jedna kosztuje 60zl

W ogole znajomi znajomych wychowali pierwsze dziecko do 3roku życia bez telewizora. Teraz mają drugie i nie wiem jak wychowują.
Nie ma nic gorszego niż rodzice, którzy nie mają czasu więc kupują tysiące zabawek. Moja Wiki nie ma barbi, choć lubi oglądać bajki z tej serii. Zabawek od dziecka ma tony, które są pochowane w kartonach, teraz 90% zostawiliśmy w Polsce. Ja zabawki chowałam i podmieniałam co jakiś czas i stawały się "na nowo nowe, nieznane". Żeby było jasne, większość tych zabawek dostawała od rodziny, znajomych, bo każdy uważał, że trzeba coś jej kupić jak się przychodzi.
Ona sama najbardziej lubi bawic się wspólnie i czy to będą puzzle za 15 zł czy barbi za 150 nie ma znaczenia, jeśli rodzice poświęcają dziecku czas, razem się bawią.
 

Załączniki

  • Obraz 608.jpg
    Obraz 608.jpg
    12,5 KB · Wyświetleń: 49
reklama
kliwia i tak wszystko wyjdzie w praniu:-) jak to się mówi

ja też jestem taki ciułaczem i np jak jest kasa to wolę ją odłożyć i dołożyć by kupić coś większego,bardziej potrzebnego, a nie wydać od razu, mąż się czasem złości bo on znów twierdzi, że pieniądze są od tego żeby je wydawać i z nich korzystać, ale wspólnie się zgadzamy, że choć dziecku nie należy wszystkiego odmawiać i jak nas będzie stać to będziemy na pewno raz na jakiś czas spełniać marzenia czy zachcianki córki bo przecież jest dzieckiem, ale w rozsądny sposób, żeby potem jak podrośnie nie wyciągała ręki tylko po rzeczy materialne bo jej się należy, uznaliśmy też z mężem, że szacunku do rzeczy i pieniędzy można spróbować uczyć tak, że jak będzie już starsza i przyjdzie i powie, że chce to i to, a będą to np bardzo drogie rzeczy to powiemy ok, ale na połowę masz sama uzbierać albo np ok, ale trzeba na to zapracować, więc np posprzątaj swój pokój, zgrab liście w ogrodzie itp,

może ktoś powie, że to maltretowanie dziecka, ale my z siostrą też tak miałyśmy, że nas zagoniono do obierania owoców w sadzie albo sprzątania pokoi albo coś tam, ale potem się trafiła nagroda, często nawet nie zapowiedziana,

chciałabym żeby moja córka wiedziała, że nawet gdy będziemy obrzydliwie bogaci:-D że jeśli byłoby nas stać na wszystko to, że jednak jest to wynik ciężkiej pracy i poświęcenia i że to wszystko nie spada jak manna z nieba

Antylopka uważam, że puzzle itp układanki są super, sama pamiętam jak w 4 z rodzicami i siostrą siedzieliśmy całymi wieczorami i układaliśmy,

a jak chciałam tej małej siostrze męża kupić puzzle czy jakąś zabawkę edukacyjną to słyszłam tylko, że ona się tym bawić nie będzie, że ją znudzi itd, na razie ma 6 lat, ale co będzie jak będzie mieć 15, z przykrością z mężem twierdzimy, że będą z nią problemy jeśli teściowie nie zmienią podejścia w wychowaniu,
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
nie wgrało drugiego zdjęcia...



ej, dlaczego mój suwaczek liczy mi termin porodu jakiś odsunięty? Czy on już wie, że urodzę długo po terminie? nieeee!!!!!!!
 

Załączniki

  • Obraz 607.jpg
    Obraz 607.jpg
    18,6 KB · Wyświetleń: 56
Ostatnia edycja:
dziewczyny ja właśnie mam córcię którą z mężem też postanowiliśmy na wszelki sposób uchronić od zbieractwa wszelkich modeli lalek barbie czy "littles pet shop" te ostatnie to jakoś okropnie wyglądają - dużogłowe stworzenia, i siostrzenice już mają ich ponad 30szt!!! moja mała ma 3 bo dostałą w prezencie od ciotki ale na tym koniec, ale za to klocki co dostałą w spadku po kuzynkach które wariują na punkcie hanny montany i winx, klocki to są mega ciekawe dla mojej 2,5latki, ma lego i takie jakieś większe potrafi nimi bawić się od rana do wieczora - co prawda rozwalając po całym domku... ech ale dla dobra dziecka pozbieram. co się tyczy wszelkich bajek to zdecydowanie niuńcia lubi kubusia puchatka a właściwie didiska(tygrysek)
Antylopka - córcia ci lubi pozować to znak że czuje się piękna - fajne to uczucie, ja pamiętam nigdy tak się nie czułam w dzieciństwie, więc teraz chcę też wychowywać córcię, z szacunkiem do siebie,ale nie rozpieszczając, bo jeszcze popadnie w nadmierną pychę D ech zawsze to z tymi dzieciakami im większe tym trudniejsze sprawy wychowawcze
 
Ostatnia edycja:
hej dziewuszki moje kochane

dawno mnie nie bylo ale po wyjsciu ze szpitala miala trroche porzadkow na glowie w mieszkaniu jeszcze wczoraj rodzice mi przywiezli lozeczko materazc i posciel i ciuszki wszystkie dla dzidzia i mam narabane w pokoju z enie da sie ruszyc. kupilismy wczoraj naroznik i w sobote nam porzywioza nie wiem jak sie pomiescimy w malymmieszkanku z tym wszystkim ale moze jakos damy rade bbrrr
nie mam neta normalnego tylko z karty z tel wiec nie bedzie mnie czesto na bb ale postaram sie jak tylko moge. teraz kiedy musze uwazac na siebie i kontrolowac co tydzien wyniki to tez nie wiadomo czy nei wroce do szpitala ale oby nie ...

kurcze juz 8 miesiac masakra jak to zlecialo lojeny!!!! :szok: a mi brakuje tylko kosmetykow, pampersow i chusteczek nawilzanych :) jeszcze pod koniec listopada smigam na sciagniecie szwow jezeli oczywiscie wyniki mi si ewczesniej nie pogorsza i wtedy chcialabym rodzic najlepiej zeby jas wyszedl 1 grudnia taka sobie date wymarzylam hehe :)

uciekam sie myc b o dopiero wstalam postaram sie zagladnac wieczorkiem i ponadrabiac was. buziolki i milego dzionka brzuchatki :)
 
tunia ale przynajmniej wtedy dziecko wie, że pieniądze są z ciężkiej pracy z nie z bankomatu.

Dzieci szwagierki mają skarbonki - i jak jest jakies małe świeto, typu dzień dziecka czy imieniny czy coś tam, to mąz wrzuca chrześniakowi pieniądze, i się zawsze pyta na co zbiera - oczywiście na klocki lego :] Ale ostatnio szwagierka opiwadała - że dzieciaki coś tam zdecydowały że za lody czy coś tam zapłącą pieniędzmi ze swoich skarbonek, i jakie było oburzenie starszego jak zobaczył ile mlodsza siostra ma kasy w skabronce [a ona nie ma na co wydawać na razie haha] myślałam, że się osikam. :-D

Antylopka noooo podmienianie zabawek to dobry sposób jest :]

Ostatnio na tvn style z rana [o 6.20, a później w okolicach 9 powtórka chyba] leci program, teraz akurat Sekrety dobrej niani z Racewicz. I tam pani psycholog się wypowiadała właśnie o prezentach dla dziecka - Żeby duże prezenty - właśnie typu wymarzona lalka etc dawać albo pod choinkę albo na urodziny. A w inne okazje, dawać prezenty drobne, typu kollorowanki, bajki. dla starszego breloczek czy puzle.
W każdym bądź razie chodziło o to, żeby dziecko czekało na ten wymarzony prezent, a później umiało go docenić.
A nie żeby po obradowaniu powiedziało jak Tuni - 'mogliście mi segregator do tego kupić'
 
tunia Ostatnio na tvn style z rana [o 6.20, a później w okolicach 9 powtórka chyba] leci program, teraz akurat Sekrety dobrej niani z Racewicz. I tam pani psycholog się wypowiadała właśnie o prezentach dla dziecka - Żeby duże prezenty - właśnie typu wymarzona lalka etc dawać albo pod choinkę albo na urodziny. A w inne okazje, dawać prezenty drobne, typu kollorowanki, bajki. dla starszego breloczek czy puzle.
W każdym bądź razie chodziło o to, żeby dziecko czekało na ten wymarzony prezent, a później umiało go docenić.
A nie żeby po obradowaniu powiedziało jak Tuni - 'mogliście mi segregator do tego kupić'

my tak właśnie z siostrą miałyśmy, rodziców nie było stać żeby nam ciągle nowe zabawki kupować, ale właśnie te wymarzone, np z listu do św. mikołaja w końcu się pojawiały i była lalka barbie na koniu, wielki pluszowy pies itd

to dobry sposób żeby dziecko doceniło i żeby się długo bawiło i szanowało zabawkę, bo im dłużej wyczekana tym jeszcze większej dla dziecka wartości

my np z siostrą nie miałyśmy domku dla lalek, choć się marzył, ale to był powód do kreatywności, bo miałyśmy kilka mebelków a ściany i dach ustawiałyśmy z takim tych małych kwadratowych twardych książeczek, nie wiem czy one teraz jeszcze są,

klocki akurat miałysmy, nie pamiętam czy to było lego czy nie, ale pamiętam, że też rozwijały wyobraźnię i kreatywność o ile nie patrzyło się na instrukcję w budowaniu,

a teraz zauważyłam, że dzieci zamiast same pomyśleć, wymyślić to biorą te instrukcje i budują, albo np kolorują kolorowanki zgodnie ze schematem

ostatnio jak byłam u teściów to wygrzebałam małej malowankę z bohaterami bajki jetsonowie, którą dostała od nas z 2 m-ce temu, malowanka była nie tknięta, i tak z nią usiadłam, kazałam jej przynieść kredki i nagle w 2 godz wymalowałyśmy całą, mała najpierw chciała podpatrywać jakie są kolory ubranek, a ja ją przekonałam, że jak na tym jest w różowym to na innym obrazku niech będzie w zielonym, jakby poszła się przebrać do szafy i chwyciło, i dziecko nagle samo decydowało o barwach jakimi pomaluje bohaterów
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hej ;-)
Ja tez sie witam :) Nie spie od godziny, pewnie mnie zmuli okolo 9.
Wczoraj dostalismy od mojej mamy pierwsze rozowe ubranko dla corci :-p Moj maz chyba zrozumial ze "musi byc roz" i jego protesty to walka z wiatrakami :-D
my niestety jestesmy skazani na trochę rózu ubrankowego...niestey (ciuszki otrzymałam w spadku) ale darowanemu koniowi w zeby sie nie zaglada;-)...osobiscie tez bym nie kupowała rózowego. Za to wszystko co kupujemy sami nie jest różowe:tak:

Co do zwierzęcych określeń na nasze krągłości, to mój P. mówi o mnie "nadmuchana żaba" ;-)
to pewnie przenosnia Księzniczki ;-):-D

cześć ciężarówki:)
Dziś Wikunia domagała się sesji fotograficznej przed przedszkolem - wrzucę z dwie fotki, to same zobaczycie te pozy. Ja nie wiem skąd jej się to wzięło, że do każdego zdjęcia musi się ustawić, uśmiechnąć.....

Nie ma nic gorszego niż rodzice, którzy nie mają czasu więc kupują tysiące zabawek. Moja Wiki nie ma barbi, choć lubi oglądać bajki z tej serii. Zabawek od dziecka ma tony, które są pochowane w kartonach, teraz 90% zostawiliśmy w Polsce. Ja zabawki chowałam i podmieniałam co jakiś czas i stawały się "na nowo nowe, nieznane". Żeby było jasne, większość tych zabawek dostawała od rodziny, znajomych, bo każdy uważał, że trzeba coś jej kupić jak się przychodzi.
Ona sama najbardziej lubi bawic się wspólnie i czy to będą puzzle za 15 zł czy barbi za 150 nie ma znaczenia, jeśli rodzice poświęcają dziecku czas, razem się bawią.
no niezła modelka z niej rośnie :tak::-D
co do zabawek jestem podobnego zdania, nie ważne w co, wazne, ze razem...

missiissi trzymaj się zdrowo, dbaj o siebie i malucha...nie przepracowuj się w tym nowym mieszkanku:tak:

sunflower to teraz tylko czekać na lokatora pozostaje :tak:
 
Hello mamuśki
Ja dziś wstałam o 10 :) Tak wiem pospało się troszkę:)
I nadrabiam sobie najdłuższy wątek czyli główny,sporo naklikałyście już :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry