• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Anka ale to że mała bedzie chciał ubierac sie na różowo (a gwarantuje ci że bedzie chciała)!! i jak bedziesz ja tak ubierać to nie znaczy że całe życe bedzie tak chodzić ubrana, wyrośnie z tego szybciej niż nam sie wydaje;) no i jeszcze spódniczki, muszą być koniecznie i to takie co się "kręcą" - wiecie jak się robi obrót hehe, choc i sa takie co wola towarzystwo chłopaków i spodnie;p
Dzieci małe nader szybko wyrastają ze swoich zboczeń hehe, i na pewno nie nalezy im tego ograniczać no chyba że grozi to dla nich czymś złym, ale kwestia podejmowania wyboru i posiadanie okazji to "namacalności"swoich wyborób to bardzo ważna sprawa

Doskonale wiem o tym - sama wyroslam z roznych takich :-p Chodzilo mi juz o duze dziecko - ze nawet jak nie wyrosnie to bedzie ok - byleby madre bylo i w glowie duzo mialo. No :) Najgorsze to miec wizje i narzucac ja na sile...
 
agbar :) kopniak na zachętę:) mąż mebelki poprzestawiał jak chciałaś - to ty mu podszyj już te spodnie:) swoją drogą mój mąż nienawidzi podszywania spodni - woli te cudownie "wydeptane" dziury w nogawkach - czego z kolei ja nienawidzę :D
 
Anka ale to że mała bedzie chciał ubierac sie na różowo (a gwarantuje ci że bedzie chciała)!! i jak bedziesz ja tak ubierać to nie znaczy że całe życe bedzie tak chodzić ubrana, wyrośnie z tego szybciej niż nam sie wydaje;) no i jeszcze spódniczki, muszą być koniecznie i to takie co się "kręcą" - wiecie jak się robi obrót hehe, choc i sa takie co wola towarzystwo chłopaków i spodnie;p
Dzieci małe nader szybko wyrastają ze swoich zboczeń hehe, i na pewno nie nalezy im tego ograniczać no chyba że grozi to dla nich czymś złym, ale kwestia podejmowania wyboru i posiadanie okazji to "namacalności"swoich wyborób to bardzo ważna sprawa
Moja ma teraz okres na spodnie, bo włazi ciągle na wspinaczki, na ścianki linowe, a w domu na meble :szok::baffled: (przed chwilą znowu się wspięła na regał:shocked2:), za to muszą być dwie kitki lub 4 spinki do przedszkola. Bez tego nie da rady wyjść z domu.

Doskonale wiem o tym - sama wyroslam z roznych takich :-p Chodzilo mi juz o duze dziecko - ze nawet jak nie wyrosnie to bedzie ok - byleby madre bylo i w glowie duzo mialo. No :) Najgorsze to miec wizje i narzucac ja na sile...
dokładnie, ważniejsze co w głowie niż na niej

no to jednak będę panikować - zdecydowałam ;) i tak sobie myślę: gdzieś kiedyś słyszałam ale nie pamiętam czy to było z wiarygodnych ust że dziecko donoszone to urodzone po 36 tygodniu tak? po skończonym 36 tygodniu? bo jak tak to bym musiała jeszcze tylko 4 tygodnie wytrzymać tak? a to brzmi jakoś realniej niż 8...
Donoszone od 38 tygodnia, natomiast od 36 tygodnia już jest powiedzmy ok, jeśli waga w porządku. Wtedy tez wiele zależy od wykształcenia płuc.

Antylopka strachy powiadasz hehe, pocieszające jest to że u tak małego dziecka te fascynacje się dość szybko zmieniją;)

A jeszcze zaznaczę że oprócz ben 10 na CN moje dziecko ogląda również baśnie Andersena (swoją droga polecam cykl baśni na CD "Pan Andersen opoiwada")! na dobranoc zawsze jest czytana bajka, w dzień gospodarujemy zawsze jakiś czas dla siebie ale również ważne jest uczyć dziecko zająć się samym sobą, my mamy z tym troszkę problem i cały czas to ćwiczymy, bo samodzielna zabawa w rozojuż też jest bardzo ważna dla dzieca a dla nas...jako obserwatorów również, gdzie dziecko odzwierciedla niejdnokrotnie świat w jakim się znajduje, wyraża swoje uczucia, obawy itp
Nie pozwalam jej oglądać Ben 10, bo to na moje nie dla 3-latków, ona z reklam najwięcej wychwytuje. W sobotę oglądała z mężem Ben 10 jak leżała pod kołdrą i w nagrodę za lekarstwo p/gorączkowe włączyliśmy jej z netu odcinek po polsku.

Co do zabaw - moja zaczęła się bawić właśnie w odzwierciedlane zabawy - jest panią przedszkolanką, albo mamą małego dzidziusia itp.
 
widze wychowanie na tapecie :)
staram sobie za duzo nie planować...no ale na pewno wiem, ze jestem od tego by wyznaczyć granice miedzy tym co mozna, a czego nie, co jest dobre, a co nie, ustalić zasady i być konsekwentna, choćby nie wiem jaki krzyk i płacz. Spokojnie tłumaczyć dlaczego... oby nie krzykiem...
Stanowić z mezem jeden mur, nie podważać swoich autorytetów, nie mówić o problemach z dzieckiem przy nim. Pozytywnie mówić o dziecku, budować jego wartość siebie.
i o ile będzie to możliwie poświęcać jak najwięcej czasu, dużo ruszać sie, bo aktywni rodzice wychowują aktywne dzieci.
Wszystko to pisze z własnego doświadczenia, czytaj dzieciństwa, bo tego zabrakło, a nie chce powielać wzorców...
Co do zabawek to nie mam żadnych planów, zobaczymy co za temperament bedzie miała natalka i czym sie zainteresuje ;)

Bodzinka dobzre, ze juz jesteś :)
 
Właśnie wróciłam do domku i próbuję nadrobić czytanie - tyle o tym wychowaniu naskrobałyście.
Wrocław niby jest najcieplejszym miastem w Polsce, ale jakoś dzisiaj tego nie czuję. Dobrze, że mam już zimowe buty, bo w baletkach chyba bym zamarzła.
Co do wychowania - to myślę, że wszystko wyjdzie w praniu.
A różowego koloru sama go nie lubię (chociaż w ciąży coś mi odbiło i kupiłam sobie 2 koszulki w tym kolorze - pewnie po porodzie już ich więcej nie założę) i nie chcę, żeby moje dziecko wyglądało jak mały prosiaczek. Z resztą różowy był jednym z powodów, dla którego zrezygnowałam z nadania mojej małej imienia Julka. Byliśmy bardzo na to imię nastawieni aż pewnego dnia zobaczyłam w markecie małą dziewczynkę całą ubraną na różowo, do tego ze sporą nadwagą, do której mama powiedziała "Julka". Wtedy zrozumiałam, że moja córka nie może się nazywać tak samo, jak ten mały falbankowy potworek.
 
Witam Dziewczynki :))

strasznie dużo piszecie :))
próbuję nadrobić :) ja właśnie skończyłam sprzątanie mieszkania i czekam na męża z obiadem.
Po ostatniej wizycie u gina okazało się że brzuszek mi się za bardzo stawia i muszę dużo wypoczywać,
a poza tym poród może się przyspieszyć, więc wystraszona zaczęłam intensywne zakupy :)))

Kupiłam już łóżeczko i wózek teraz będę czekać na przesyłkę :))

A i lekarz się za pomniał :((( bo nie chcieliśmy znać płci dziecka a tu pokazały się takkkkkkkie jajjjjjjjja że hej :)))))

Więc będzie FILIP!!!!!

Buziaki dla Wszystkich i miłego popołudnia i wieczorku.
 
reklama
Dobrze, że kutro wizyta, bo ze stresu nie wytrzymałabym chyba. Od jakiegoś czasu miałam takie odczucie, jakbym okres dostawała, a dzisiaj to już dość dłuższego czasu trwa. Dobrze, że maluszek się rusza, to mnie uspokaja, ale i tak się martwię. To są te skurcze treningowe?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry