• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

sunnflower nie martw sie na zapas, szpital nie taki zły a dla Dzidzi wytrzymasz wszystko. Lepiej niech Cie obejrzą, a nóz widelec nic sie nie dzieje i tylko dostaniesz nakaz oszczędzania sie i lezenia..Kolejna .
Tunia sciskam i dla wszystkich zdołowanych



Uploaded with ImageShack.us
 
reklama
Bodzinka ja zdołowana nie jestem,wręcz przeciwnie ale takie widoki to humor poprawiają mimo wszystko. Aż naszła mnie ochota na czekoladę:-):-pchociaż nie powinnam to chyba sobie zrobię:-p:tak:

Znikam,życzę wszystkim brzuszkom spokojnej nocy,jak najmniej wstawania na siusiu i zero bólu:-)

Sunnflower napisz jutro co i jak żebyśmy się nie martwiły.











 
Tunia ty to się w ogóle nie przejmuj, że nie odniosłaś się do naszych wypowiedzi. my rozumiemy, że masz swoje problemy i nie wymagamy, żebyś zawsze była nie wiadomo jak aktywna w innych dyskusjach. każdy ma swoje lepsze i gorsze dni. wam akurat rodzinka nieźle dała popalić...

joamar ja to cię podziwiam, że tak wytrzymujesz bez męża... my pierwszy raz się zdecydowaliśmy na męża pobyt w irlandii bez przylotu przez całe 4 tygodnie i ja już nie wytrzymuje. to był na szczęście pierwszy i ostatni raz.
a święta ja lubię takie rodzinne i pełno ludzi... nie wiem jak będzie w tym roku bo termin mam na 22.12 więc kto wie czy w święta nie poleżę w szpitalu :D a jak urodzę przed samą wigilią to nie chce za bardzo natłoku ludzi w domu - myślę, że wyjątkowo to zrozumieją :)
 
CandyC
Chciałam tez przywitać Ciebie na Naszym wątku, zebyś poczuła,ze nie jesteś sama:tak:
Przeczytałam Twojego posta z historia i poruszyło mnie, ze poprzez Twojego eks (pewnie trudno Tobie to jeszcze przyjać do wiadomosci) starciłaś więź z córcia...
Kochana co Nas nie zabije to Nas wzmocni...masz teraz maleństwo i masz po co żyć, kochanych rodziców, na których mozesz liczyć.
Dbaj o siebie i córcie, bo skoro gościu zagrał nie fair w stosunku do Ciebie to znaczy,ze nie był Ciebie wart... czytajac Twoje perypetie odniosłam wrazenie, ze on jest chyba niedojrzałym chłopcem, który nie wie czego chce w zyciu. Gdybyś przyjela go z powrotem, to dałabyś sie wciagnać w kolejna turę gry ...
Spróbuj poszukać pozytywów całej sytuacji...choćby spokój i pewność dla Ciebie i małej, nie np. oczekiwanie aż ksiaże zjawi sie w domu, toksyczny zwiazek, czy podejrzliwość...
Coś co w danej chwili wydaje się Nam negatywne, z perspektywy czasu okazuje sie pozytywne ;-) głowa do góry Twoje zycie ułozy sie.
Miałam z moim mężem poważny kryzys wiem, ze w zyciu nie ma sytuacji bez wyjscia :tak:
Tulam Cie mocno i zagladaj do Nas często, w miarę moziwości damy wsparcie

spokojnej, wyspanej nocy ;)
 
mamolka - bunt to jest 2,5 latka, 2-latki nie są takie złe...

u nas najgorszy byl 3-latka - ale chyba tefgo bunty to sa co roku :-D

ja dzis jestem umeczona znowu - zaliczylam balet z Ninka, potem kupowanie czapki i rekawiczek w galerii. oczywiscie obowiazkowo musial byc tez plac zabaw i lody :tak: wrocilysmy do domu po 19 ... udalo mi sie doczytac wszystkie posty i zaraz ide spac.

Tunia - wspolczuje ... jakos dacie rade :-)

sunflower - mam nadzieje, ze ten bol to nic powaznego. daj znac koniecznie, bo bedziemy sie martwic!

a co do swiat - ja ostatnie dwa lata robilam u siebie. wczesniej spedzalismy raz u moich rodzicow, raz u tesciow - na zmiane co roku. w tym roku swieta to duza niewiadoma :tak: ja w kazdym razie nie robie NIC - plan jest taki, ze moi rodzice wpadna do nas jedzonkiem i bedzie taka kameralna, wczesna Wigilia. potem moze pojedziemy do brata meza, ale to zalezy czy bede jeszcze w dwupaku czy juz nie ;-)
 
Cześć babeczki z rana
wpadam na chwile, bo szykuję sie do gian na wizytę...zobaczymy co z moja szyjka sie dzieje ;-) no i mam wtrazenie niestety, ze jakas infekcja dofcipna sie urodziła:-(

dzis idziemy z małżem zwiedzić porodówkę, na która sie wybieram...mam nadzieje,ze dotrwam do konca 37 tc w dwupaku i bede mogła tam urodzic (przyjmują po 37 tc)

dam znać wieczorkiem...tylko nie smarujcie za dużo, bo zanim Was wieczorem doczytam zdążę sie zmęczyć ;-):-D (żartuje)

miłego dnia dla wszystkich:-)
 
reklama
cześć:-)
śpicie jeszcze??:-D ja zaraz kawkę zrobię i jak sił nabiorę, to wielkie prasowanie mnie czeka. Eh, dziś wizyta i stres narasta... do 16.40 będę na granicy wybuchu;-) pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry