• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Mam dzisiaj zły dzień chyba. Nic nie zrobiłam w domu. Franek jakiś taki smutny mi się wydaje, choć teraz jak zasypiał to się do mnie uśmiechnął. Znowu mi się jakiś robal przyplątał z korytarza i musiałam go zatłuc. Zdenerwowałam się przez to, a akurat zaraz karmiłam i małego potem chwilę bolał brzuch. Do tego Mąż w pracy już 10 godzinę siedzi, bo ma jakieś zebranie. Dopiero wyszedł. Wysłałam mu ochrzaniającego smsa, że ma małe dziecko w domu, a nic nie robi, żeby wychodzić o przyzwoitej porze i zobaczy się z synem przy myciu tylko. I jeszcze ten spacer nie wyszedł...
Normalnie wyć mi się chce. Nie mam już dziś siły na nic...
 
reklama
codziennie wychodzicie na spacery?? :szok: to jaka temperatura jet u was?? bo u mnie ciągle -15 i boje sie wychodzic z Krzysiem na taka pogodę:dry:

Paznokcie małemu obcielismy zaraz po przyjezdzie do domu ze szpitala i obcinamy co tydzien bo sie strasznie drapie.
aggie to tym bardziej pogadaj z lekarzem niech zrobia cc i miej to z głowy. Myśl pozytywnie, napewno wszystko będzie dobrze:tak:
 
Wiolcia nam mróz nie straszny. A poważnie u nas chyba do - 10 góra. A poza tym pediatra mi powiedziała, że mróz zdrowszy niż taka chlapa + 5. No i wiadomo nie wychodzimy na poł dnia..ale sama będziesz najlepiej wiedziała kiedy chcesz wyjść. Jejku jakiego obżartucha dzisiaj mam. Poł dnia z cycochami na wierchu siedze.
 
ja paznokcie też obcinałam małemu zaraz po powrocie ze szpitala.
co do spacerów to my dopiero zaczniemy. położna mówiła, że maks do -5 z takim maleństwem, zwlaszcza że to będą jego pierwsze spacerki. lekki mróz jest zdrowy ale więcej to mamy uważać. tyle że to maks -5 to nie wiem kiedy nastąpi bo póki co u nas jest dużo zimniej.
 
My też początkowo sie wstrzymywaliśmy z wychodzeniem, ale teraz mimo mrozu staramy się "wietrzyć" małą. W końcu mamy dopiero grudzień, czyli zima jeszcze trochę potrwa. Ale wychodzimy z Idullą tylko na moment - spacer do warzywniaka i z powrotem, czyli maks 15 min z chwilą w sklepie na ogrzanie się.
 
Witam :)
my bylismy na malych wypadach a temperatura ciagle kolo -10 dzis bylo lepiej i od jutra pewnie dluzej pospacerujemy bo w domu to mozna kota dostac!
Nie udzielam sie na forum gdyz mala baaaaaaaardzoooooooo absorbujaca:O nie spi w dzien praktycznie, male drzemki po godzine zalicza czasem a je co 3 wiec karmie, sciagam, bawie sie itd strasznie ciezko to zorganizowac usiluje nie byc na kazde jej zawolanie ale zawolanie ma histerycznie alarmowe :O
teraz usnela, tatus tez heh a ja ogladalam do konca August Rush(polecam) zryczalam sie oczywiscie jak bobr eehhhhhhh no i lece sciagac mleczko na nocne karmienie. A paznokcie obcielam 3 dni temu, juz nie dalo sie czekac az same sie naderwa czy cos wiec delikatniutko obcielam i luzik, wczesniej drapala a teraz tatus jest ciagany za wlosy na klacie heheeheheh
 
dzień dobry!
aggie, ainah - jak sie czujecie??

do nas dziś położna przychodzi, więc dowiem się ile mały waży.:tak:
Co do paznokci, to ja obcięłam od razu po powrocie do domu, to było w 8 dobie po urodzeniu.
A my dopiero werandujemy od wczoraj:baffled: trochę późno, ale wcześniej mrozy takie, że jakoś nie zdecydowałam się. Pewnie dopiero po kilku dniach werandowania zdecydujemy się na spacerek, jeśli mróz nie przekroczy -10.

Mąż po nowym roku do pracy, teraz jest i naprawdę pomaga, ale ja ciągle na niego jakieś fochy mam:crazy: myślałam, że po porodzie mi przejdzie:sorry2:
 
Dobry
Sprzątnięte, porobione...Ach pomału zaczynam się oraganizować sama z dzieciami...Śniadanko zaraz zjemy...Tylko dziś ja niedospana...Takie uroki hi hi hi.
Ja Filipkowi też paznokietki szybko obciełam i od wyjścia ze szpitala już ze 3 razy tak mu rosną.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry