• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

oliwka nie śpi więcej jak 2 godzinki. Kilka razy zdarzyło się jakieś 3 godzinki... w dzień w łóżeczku to śpi max 0,5 h, ale za to w chuście potrafi spokojnie jakąś godzinkę przespać. I podobnie jak Antylopka odsypianie w dzień odpada bo starszak też potrzebuje mamy. Teraz szczególnie bo jest chory i na antybiotykach jedzie. Dzisiaj w nocy kilka razy budził się i nie spał jakiś cza bo sobie zupełnie z tym strasznym kaszlem nie radzi. I jeszcze to zapalenie spojówek...wygląda jak 1000 nieszczęść biedny mój synuś...
wygląda na to że do niewyspania można się troszkę przyzwyczaić, a ja jestem tego przykładem:)
dlatego pisałam do Tunii, która ma tylko Zuzkę, że ona może odsypiać w dzień. Bo my juz nie... choć się na to nie skarże:)

asjaa - a nie wiesz co to był za masaż? ja wklejałam link do masażu Szantala.

jakby któras miała ochotę i czas -
Dziś w Między Kuchnią a Salonem Tomasz Jacyków z narzeczonym i mamą opowiedzą o swoim życiu prywatnym.
Poradnik dla świeżo upieczonych rodziców czyli jakie są potrzeby noworodka i jak je zaspokoić. Zapraszamy o 14.55.
Może Jacyków mało interesujący w naszym "położeniu", ale o potrzebach noworodków warto posłuchać, bo zawsze można znależć coś nowego.
 
Ostatnia edycja:
reklama
To ja na spanie nie mogę narzekać - od jedzenia do jedzenia są zazwyczaj 3 godziny przerwy, czasem się i 4 zdarzą. Miałyśmy takie 2 dni, że Ida prawie nie spała i odłożona na chwilę marudziła, ale musiało to chyba z jakiegoś brzuszkowego problemu wynikać. W dzień z zasypianiem jest minimalnie gorzej - czasem się bujania domaga, ale w nocy, w naszym łóżku ładnie zasypia. jak jest problem, to wystarczy ją na brzuch mój lub Małżona położyć, smoczek w dziób i spokój.
A i w dzień mi się zdarzy przytulić do Idencji z zdrzemnąć godzinkę.
Tfu!Tfu! Mam nadzieje, że nie zapeszę.
 
wisząca nad zlewem suszarka do naczyń się obluzowała i spadła, na szczęście nie cała tylko z jednej strony, ale cała kuchnia była w porozbijanych talerzach i to z mojego ulubionego kwadratowego z tulipanem serwisu:wściekła/y:

my wczesniej też ze spaniem nie mielismy problemu, właśnie całkiem się wysypiałam, no i od zeszłego piątku tak własnie nie chciała spać i wykończyła mnie trochę,
a dziś chyba własnie te dni odsypia i mam nadzieję, że to spanie i jedzenie co 3,4 h wróci i jakoś w końcu uda się wyregulować pory dnia i nocy

a ja się przyznam, że mnie się udaje tv ok 15 obejrzeć, ale oglądam gotowe na wszystko, to jest własnie pora wstania i jedzenia Zuzi więc ona sobie je a ja sobie oglądam program w tv:-)
 
(cwietka mam nadzieję że jak się zrobi troche wiosennie to zaliczmy niejeden wspólny co;pp) pogoda fajowa, ponoć styczeń ma być oszczędny a w lutym nawrót zimy niestety:// spacerowaliśmy prawie 2 godz. teraz mała jeszcze weranduje bo spi w kombinezonie. Miałam nadzieję że te spacery przyczynią się trochę to uszczerbku zbednego mieska na mojej D, ale jak wracam to jestem tak głodna że nie wiem za co się złapać, własnie najadłam się klusek:/ a w sklepie kupiłam sobie wafelki śmietankowe:/ apetyt na słodkie mam większy jak w ciąży! help!

Daj znać, jak przyjedziesz do rodziców, to pozaliczamy zakrzowskie dziury w chodnikach ;-)
Albo możemy zorganizować spotkanie wrocławskich mam z dziećmi. Połączyłybyśmy pożyteczne - spacer - z przyjemnym - coś słodkiego :-)
 
my sie masujemy Szantalem:) Wiki uwielbiała, młodemu tez się podoba, bo się chichra. A jak leży na brzuszku to tak smiesznie tyłek wypina, jakby się bał że zapomnę, hehe

My po spacerku, Wiki odebrana z przedszkola. Zjadłam juz zupę krem ze szparag, bo sie nie mogłam doczekać:)
 
My po spacerku, Wiki odebrana z przedszkola. Zjadłam juz zupę krem ze szparag, bo sie nie mogłam doczekać:)

Skąd wzięłaś szparagi o tej porze roku? Ja z niecierpliwością czekam na wiosnę...

My po spacerku do Biedronki i z powrotem. Pogoda niezbyt. Na razie objadam się truflami i krówkami, bo obiad będzie późno.
Kurcze, trzeba się za magisterkę zabrać. Tak dawno przy niej nie siedziałam, że już zapomniałam o czym chcę napisać :zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry