olkale
Fanka BB :)
witam czwartkowo
ja tule, całuje, nosze(nie tak dawno jak wczoraj mówiłam do męża, ze zastanawiam się ile razy dziennie ja całuje)...ale odkładam zasypiajaca Natke na razie do kołyski (w nocy spie z nia) ale powoli przyzwyczajam do łózeczka, na razie w fazie aktywnosci..planuje niebawem zaczac w nocy...
w dzien tez kłade na łózko, na brzuszku, na pleckach, zeby pofikała przeciez musi troche pocwiczyc...mówie wtedy do nie, grzechotki pokazujej i to wystarcza...nieraz nawet pół h wytrzymuje...
gwaizdeczka współczuje...ja w niedziele wysłałam kompletna prace magisterska do akceptacji...czekam
co łez to u Nas sie pojawiły...to normalne ze nie ma ich w pierwszych tygodniach
lwiczka współczuje, zdecydownie lepiej być samą, niż sie męczyć i dzieci narażać na nieprzyjemną atmosferę
SŁYSZAŁAM,ZE STWORZONO JAKIŚ JEZYK POROZUMIEWANIA SIE Z NIEMOWLAKAMI, KTÓY PRZYSPIESZA NAUKE MÓWIENIA...JEST JAKAŚ STRONA W NECIE... SŁYSZAŁYSCIE O TYM?
ja tule, całuje, nosze(nie tak dawno jak wczoraj mówiłam do męża, ze zastanawiam się ile razy dziennie ja całuje)...ale odkładam zasypiajaca Natke na razie do kołyski (w nocy spie z nia) ale powoli przyzwyczajam do łózeczka, na razie w fazie aktywnosci..planuje niebawem zaczac w nocy...
w dzien tez kłade na łózko, na brzuszku, na pleckach, zeby pofikała przeciez musi troche pocwiczyc...mówie wtedy do nie, grzechotki pokazujej i to wystarcza...nieraz nawet pół h wytrzymuje...
gwaizdeczka współczuje...ja w niedziele wysłałam kompletna prace magisterska do akceptacji...czekam
co łez to u Nas sie pojawiły...to normalne ze nie ma ich w pierwszych tygodniach
lwiczka współczuje, zdecydownie lepiej być samą, niż sie męczyć i dzieci narażać na nieprzyjemną atmosferę
SŁYSZAŁAM,ZE STWORZONO JAKIŚ JEZYK POROZUMIEWANIA SIE Z NIEMOWLAKAMI, KTÓY PRZYSPIESZA NAUKE MÓWIENIA...JEST JAKAŚ STRONA W NECIE... SŁYSZAŁYSCIE O TYM?
Ostatnia edycja:
- Ale lepiej niech się ten twój mąż opamięta bo szkoda fajnej rodzinki! Może on ma baby blues w męskim wykonaniu? 