kiedy Wy macie czas na pisanie takiej ilości postów?:-)
tego się nie da nadrobić:-)
Ewwe padłam ze śmiechu
co do kup, to moja Zuzia jak zrobi w nocy kupę i ją przewijam, podkładam nową pieluszkę i w tym momencie ona zaczyna robić kolejną kupę, więc wygląda to tak, że leży na przewijaku, trzymam jej nóżki w górze żeby stóp do kupy nie włożyła, a ona sobie leżąc spokojnie robi swoje:-) jakby nie mogła na raz zrobić tylko na raty i akurat jak ją zacznę przewijać musi walić kolejną kupę
dziś w nocy była atrakcja, chyba w sypialni jest źle zamontowana rama okna i zaczęło trochę przeciekać i zaczął się wokół okna grzybek robić, więc C. kupił preparat i zlikwidował grzyba, ale został taki smród, że od wczoraj tam nie wchodzę, a pokój się wietrzy i w związku z tym wszyscy spaliśmy w dużym pokoju,
bałam się, że zmiana miejsca nocnego spania wpłynie na Zuzię i nie będzie chciała spać, ale okazało się, że jej wszystko jedno, i mamy za sobą drugą przespaną noc z 4 niedługimi pobudkami na jedzenie, więc nieźle,
i postanowiłam, że chwilowo będzie spać z nami bo widac, że lepiej śpi, a mnie też lepiej ją w łóżku karmić, wychodzę tylko do kuchni po mleko, karmię ją w łózku i drzemię patrząc tylko żeby się nie zakrztusiła, bo czasem je tak łapczywie, że to się zdarza
a najlepsze jest jak ze złości, że "jeszcze" butla z mlekiem nie gotowa i juz jej mam dać to ona kręci głową na wszystkie strony z otwartymi ustami i kwiczy, że chce jeść, a ja jej nie mogę trafić do ust i musi się uspokoić żebym ja pod butlę podłączyła:-)
co do noszenia to ja ją czasem musze odłożyć bo kręgosłup mnie zaczyna boleć i brzuch i blizna, zresztą nic się jej nie stanie jak sobie poleży na sofie a ja ją pozabawiam siedząc obok
ale też jeszcze nie umie przebywać sama i też jak wymknę się zrobić sobie śniadanie lub umyć twarz i zęby i się ubrać pozwalam jej trochę pokwiczeć bo inaczej cały dzień chodziłabym w piżamie i bez śniadania,
do mnie też dziś dzwoniła położna spytać jak sobie radzimy, ale nie mówiła, że zrobi nam jakiś nalot, może będzie niespodzianka:-)
zmykam, Zuzia śpi, pewnie za chwilę się obudzi na jedzenie, a ja tymczasem obejrzę sobie Gotowe na wszystko póki mogę:-)