• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Ewa mi wczoraj po szczepieniu Madzia też spała, budziła się na chwilkę i znów zasypiała

Tylko że my też wczoraj szczepiliśmy... Ale może ma opóźnioną reakcję. Budzi się na jedzenie co 2-3 godziny, pieluchy brudne jak zwykle, więc raczej nic mu nie jest. Ja to już chyba panikuję za bardzo. Zamiast się cieszyć, że dziecko jest spokojne, to dramatyzuję ;) Chyba przez ten jutrzejszy wyjazd - boję się, że źle robimy jadąc tak wcześnie. No ale nic - decyzja zapadła. Będzie dobrze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tunia mój mały zawsze!! robi kupy w momencie jak go przewijam. ja myślę, że już zrobił bo dawno przestał stękać i jak go odwinę to on dalej swoje hehe my to już mamy prawie wszystko osrane przez to :-D czasami tak strzeli, że podkład nic nie daje hehe

slomiana wdowa wspołczuje ze szczepieniami. u nas przychodzi własnie zawiadomienie kiedy mamy się zgłosic. teraz 3 lutego - strach się bać - mój krzykacz malutki na pewno da tam koncert.

reszty jakoś nie ograniam... aaaa było o noszeniu hehe my nosimy bo mały marudzi niestety jak leży. czasami troche wytrzyma. ale ja tam nie narzekam - łapie te cenne chwile i ciesze sie maleństwem. najgorsze jednak są poranki bo śpimy zawsze do ok. 9 i wtedy do 12 to jestem tak zajęta przy małym, że zjeść śniadanie i szybki prysznic to już nie lada wyczyn.

a w ogóle to moje dziecko dzisiaj spać w dzień w ogole nie chciało. zawsze ok 12-13 minimum 3-godzinna drzemka się zaczynała, a dzisiaj coś mu się odmieniło. tylko na spacerze pospał a tak to by tylko na cycu wisiał. ale teraz mam chwile spokoju bo zasnął u tatusia na brzuszku :-) no i tak oni śpiochają a ja szybko wskoczyłam tutaj na chwile :-)

a z innych rzeczy prawdopodobnie wracamy do Irlandii w marcu lub kwietniu... sama nie wiem czy dobrze. z jednej strony chce tam jechać, a z drugiej chce mi się ryczeć na samą myśl. właściwie wszystko szykujemy pod kątem powrotu tam. o tyle dobrze, że mamy tam do czego wracać. mąż ma dobrą pracę itd. już nawet nasza specjalistka od irlandzkich spraw (hehe) myangel mnie doinformowała odnośnie szczepień i jakoś to wszystko ogarniemy ale ciężko mi jednak.
 
Tylko że my też wczoraj szczepiliśmy... Ale może ma opóźnioną reakcję. Budzi się na jedzenie co 2-3 godziny, pieluchy brudne jak zwykle, więc raczej nic mu nie jest. Ja to już chyba panikuję za bardzo. Zamiast się cieszyć, że dziecko jest spokojne, to dramatyzuję ;) Chyba przez ten jutrzejszy wyjazd - boję się, że źle robimy jadąc tak wcześnie. No ale nic - decyzja zapadła. Będzie dobrze.

Ewa nie martw się wyjazdem, ja z Borysem jechałam do rodziców jak miał 3 tygodnie:) wtedy było wcześnie:) zdążyliśmy już od rodziców wrócić i nic się nie dzieje:) tak więc będzie dobrze i się nie martw.

Borys też lubi kupkać kiedy ma gołą pupę:) czekam tylko kiedy narobi do wanienki podczas kąpieli:D

Aha co do szczepienia to ja się muszę jutro z Borysem zapisać dopiero.Mieliśmy mieć konsultację u neurologa 14 stycznia odnośne szczepienia acelularnego, ze względu naniską wagę urodzeniową, ale wizyta nie doszła do skutku :/// więc teraz nie pozostaje mi nic innego jak zapisać małego na szczepienie refundowane.
 
Ostatnia edycja:
hej kobietki:-)
mój synek został zważony przez p położną i waży 4770:szok: niezły klocek.
Poza tym dowiedziałam się, że na razie nie ma co się przejmować brakiem łez. I tle. Aha- jeszcze żeby dawać małemu 90 ml, a jakby był jeszcze głodny to ewentualnie dorobić 30ml (ja teraz dawałam 120 od razu, ale troche ulewa no i sporo przybiera, stąd ta zmiana). Na noc chyba mu zostawię te 120, bo i tak budzi się około 1 i 4, więc nie chcę, żeby z głodu wcześniej się budził.
Dodatkowo zauważyłam, że o ile wcześniej miał dłuższe przerwy pomiędzy karmieniami, o tyle teraz te przerwy się skracają a synek sprawia wrażenie non stop głodnego:eek: pierś coraz bardziej odrzuca, więc zostają herbatki - chce pic więcej niż 100 ml dziennie...normalnie cały czas coś by łykał:szok::szok:
 
Dziewczyny mam pytanie: dzisiaj Ida zaczęła ulewać. Prawie po każdym jedzeniu coś jej z buzi wyleciało, a dwa razy nawet takie ścięte. Mam już panikować, czy jeszcze nie?
 
Aha co do szczepienia to ja się muszę jutro z Borysem zapisać dopiero.Mieliśmy mieć konsultację u neurologa 14 stycznia odnośne szczepienia acelularnego, ze względu naniską wagę urodzeniową, ale wizyta nie doszła do skutku :/// więc teraz nie pozostaje mi nic innego jak zapisać małego na szczepienie refundowane.
A nie możesz zapłacić za skojarzoną?? Zawsze to lepsza opcja. U nas to był koszt 110zł (razy 3).

cwietka nie panikuj - to nic groźnego, a to że ścięte, czyli tzw serek, to lepiej, mlekiem ma prawo ulewać jedynie natychmiast po jedzeniu - tzn z przejedzenia, a po jakimś czasie to musi być ścięte, inaczej oznacza problem.
 
Ostatnia edycja:
A nie możesz zapłacić za skojarzoną?? Zawsze to lepsza opcja. U nas to był koszt 110zł (razy 3).

tak tak, zapłacę, ciekawe ile to będzie kosztowało w stolycy:) mam nadzieje ze koszty beda podobne jak u CIebie:) bo nas remont finansowo pożera:) ale męza mojego stać na browary bo właśnie z pracy zamiast do domu to na chlanie z kolegami poszedł:) no nic - zdarza mu się to tylko kilka razy do roku to można mu wybaczyć:) w każdym razie ile on dziś przepije, tyle ja wezmę na wydanie dla sieie a co!:D ochh... i właśnie w tym momencie chciałabym żeby wrócił pijany jak bela....
 
ewwe no to pieknie to sobie wykombinowałaś... a jak mąż będzie sie sprzeciwiał to wciagnij jeszcze wydatki na Boryska... to juz wogole poszalejecie;)
a ja ledwo zyje-od poludnia prawie Ala nie spała jedynie kilkuminutowki i co chwile cyca szukała... teraz drzemie u meza na kolanach bo juz tak mi sutki wytargała ze miałam dosc..
Popuszczała bączki ale cos ją dalej niepokoi bo sie budzi co chwile...
Ech tak to jest jak jedna pójdzie grzecznie spać to druga grandzi.. a mi sie marzy wyjscie do kina na TURYSTE....

ćwietka zarzuć jakies fajne przepisy na dania z brokułami... Ja ostatnio robiłam zupe -krem z brokułów i tylko PAulinie nie smakowała-mąż zajadał ze smakiem;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry