• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
hej mamuski:)
u nas dzis na szczęscie cieplej, nie dużo, ale zawsze.
niedługo idziemy oglądac to mieszkanie z ogródkiem, ale mi w głowie ciagle siedzi myśle, że koleżanka spodziewa się bliźniaków!! a jak tak chciałam!! teraz sobie nie wyobrażam, gdyby były dwa takie głodomory równoczesnie, ale już bym nie musiała być w trzeciej ciązy, aby mieć trójke dzieci. ainah - widziałaś fote z usg na facebooku? to sie Szymon postarał!

jestesmy juz po rodzinnym spacreku i obiadku, niedługo pewnie obudzi się mały pasibrzuch:)

gdzieś tam wyczytałam o podobnych skokach i np jak dziecko urodziło się wcześniej o 2 tyg to skok przechodzi później o te dwa tyg niz wynika to z wykresu
dotyczy to wieku skorygowanego, dle dzieci które urodziły sie przed terminem, czyli przed skończonym 38 tygodzniem
 
Ostatnia edycja:
czesc:-) ja dziś rano pojechałam zrobić badania - test obciążenia glukozą:oo: fuu, o wiele gorzej to zniosłam niż w ciąży - choć wtedy miałam to badanie 2 razy.
Przepraszam, że pytam - ale zupełnie nie pamiętam - która z Was miała cukrzycę ciążową? Bo wiem, że jeszcze jednia mama oprócz mnie zmagała się z tym w ciąży.
A muszę Wam powiedzieć, że wspomnienia mnie opadły, bo badania robiłam tam, gdzie w ciąży chodziłam - czyli w laboratorium w szpitalu, gdzie tyle leżałam w ciąży i potem rodziłam:sorry2: a jeszcze dodatkowo spotkałam 2 panie salowe z oddziału położnictwa i... koleżankę, z którą krótko leżałam na jednej sali:tak: też miała cukrzycę .
Jak leżałam w szpitalu, to myślałam, że w depresję wpadnę, a teraz z nostalgią wspominam ten czas...:rolleyes: dziwne.
a w domku mąż sam z dziećmi, super sobie poradził i jeszcze prawie cale mieszkanie posprzątał:szok: hmm i jak ja mu będę teraz narzekać???
 
a ja z pytankiem intymnym
ktoś ma już za sobą pierwszy drugi lub trzeci :) raz?
jeśli tak to czy najpierw była wizyta u gina?
po jakim czasie od porodu?

ja sobie tak myślę że chyba mogłabym spróbować ale ciut się boję bo u gina nie byłam jeszcze
ale nie byłam nacięta ani szyta więc ogólnie niby nie ma się czego bać
no ale.......
hmmmmmmmmmmm
my po 3,5 tygodnia od porodu (nie byłam cięta), a wizyta za tydzień

:szok::szok::szok::szok:
A ja myślałam, że was zaszokuję informacją, że moje "maleństwo" waży już 6 kg...naiwna:sorry:
to tak jak moje "maleństwo"
stwierdzam, że instytucja matki ma przerąbane - wieczne zamartwianie się...albo zbyt dużo kup, albo zbyt mało, albo dziecko śpi zbyt długo, albo za krótko... ja jestem już psychicznie zmęczona...
ja jestem luzaczka i sie nie przejmuje takimi rzeczami

Super macie....Zadroszcze..I oby tak wiecznie bylo....
mam taką nadzieje
 
Cześć!
U nas noc taka sobie - Ida budziła się 3 razy, a teraz też jest jakaś niespokojna - drzemie, ale na dobre zasnąć jej się nie udaje. Chyba musiałam coś wczoraj niedobrego zjeść, bo na skok rozwojowy mi to nie wygląda ;-)
Dzisiaj muszę się bardziej z jedzeniem kontrolować, bo Małżon pojechał do swojej rodziny i będę sama z małą. A właśnie wczoraj zrobiłam ciasteczka :-(
Boję się trochę kąpieli, bo zawsze robi to P., a ja mu tylko pomagam.

ale mi w głowie ciagle siedzi myśle, że koleżanka spodziewa się bliźniaków!! a jak tak chciałam!! teraz sobie nie wyobrażam, gdyby były dwa takie głodomory równoczesnie, ale już bym nie musiała być w trzeciej ciązy, aby mieć trójke dzieci.
Kochana, gdybyś teraz urodziła bliźniaki, to pewnie byś jeszcze na czwarte miała ochotę :-D
 
hej

u nas masakra...noc baaardzo ciężka.
mała ma problem z zasypianiem wieczorami i zwykle po kąpieli drzemnie się koło pół godzinki i potem do 24 nie śpi...wczoraj nie spała do koło 2 i cały czas się prężyła i walczyła z cyckiem (klasyczna kolka) potem całą noc marudziła i stękała, nawet w nocy walczyła z cyckiem i rano to samo...teraz się zachustowałyśmy i pięknie śpi. Stwierdziłam, że muszę się nauczyć spać na stojąco to wtedy będzie pieknie:///
Od kilku dni robi bardzo często kupki...wczoraj było ich chyba z 7! Wcześniej robiła raz na 2-3 dni!!! ja już nie nadążam! teraz się martwię, czy nie ma rozwolnienia bo w tych kupkach jest trochę śluzu...może znowu jakaś alergia? Na buźce nic jej jeszcze nie wyskoczyło (oby nie wyskakiwało)...
może to po tej pomidorówce? wczoraj i przedwczoraj jadłam na obiad. Jak myślicie???
wiecie może po jakim czasie pokarm przenika do mleka???

stwierdzam, że instytucja matki ma przerąbane - wieczne zamartwianie się...albo zbyt dużo kup, albo zbyt mało, albo dziecko śpi zbyt długo, albo za krótko... ja jestem już psychicznie zmęczona...


Oliwka ma dzisiaj 2 miesiące!!!

Oliwka wszystkiego najlepszego!!!!:-)
Jezeli chodzi o przenikanie pokarmu do mleka to chyba jest to indywidualna sprawa, bo to zalezne jest od naszego ukladu trawiennego.U jednej moze byc po 3 godz a u innej objawy moga sie pojawic na drugi dzien:sorry:Dlatego mi jest ciezko czasem stwierdzic co Jasiowi zaszkodzilo.
A to ze sie kochana martwisz to normalne-kazda zatroskana mamusia martwi sie o swoje dziecie;-)
 
pytanko - mozna brac rutinoscorbin w czasie karmienia? niby nic nie jest, ale bol stawow i glowy mnie dobija. lyknelam rano jeden apap i bylo lepiej. do tego sok z malin i wiecej mi nic nie przychodzi do glowy...

a do tego moj maz zaprosil swojego brata na wieczor i jak znam zycie to beda pili. nie mam generlanie nic przeciwko, gdyby nie to ze jestem cora i polamana !!!!!!!!

a z dobrych rzeczy, to Alicja dzis sie po raz pierwszy usmiechnela :))))))))))))))))))
 
witam si ei ja
braciszek odjechał a moje córy sie pokazały nie powiem... Jedna jak dzikusek wstydziła sie pokazać. a druga wieczro i pół nocy na cycku przesiedziała..:)
a ja jestem padnięta...
 
idę czytać o tych skokach rozwojowych
pamiętam że przy Kajce byłam z tym na bieżąco ale teraz nic nie pamiętam jak to było :)

i właśnie "doszłam do wniosku" że klops
Kaja jest z 2009, Adaś miał być z 2011 a jest z 2010 i przez to ... rok po roku szkoła, komunia!,18nastki! i matko jedyna studia!!!
jak ja finansowo wyrobię
ehhhhhh jak to 4 dni mogą popsuć plany i założenia :(
 
reklama
idę czytać o tych skokach rozwojowych
pamiętam że przy Kajce byłam z tym na bieżąco ale teraz nic nie pamiętam jak to było :)

i właśnie "doszłam do wniosku" że klops
Kaja jest z 2009, Adaś miał być z 2011 a jest z 2010 i przez to ... rok po roku szkoła, komunia!,18nastki! i matko jedyna studia!!!
jak ja finansowo wyrobię
ehhhhhh jak to 4 dni mogą popsuć plany i założenia :(

ja tam bym się cieszyła :) Ale każdy ma inne plany :)

Akurat 18tki będą co dwa lata :P Komunia - jeszcze lepiej bo tylko 3 imprezy ( a nie cztery- przecież jeszcze jest rocznica św. komunii :) ) będziesz z materiałem szkolnym na bieżąco- dzieci będą mogły więcej od siebie czerpać informacji ( będą się czuć pewniej w pierwszych dniach szkoły wiedząc że mają wsparcie ze strony rodzeństwa) .. okres maturalny- najtrudniejszy nie ukrywam, studia jak studia- dzieci mogą zacząć same na nie pracować

gufi- gratuluję uśmiechu :) to jest dopiero miód dla duszy i lek na skołatane nerwy :) Swoją drogą bardzo fajny sosik koperkowy mi wczoraj wyszedł wg twojego przepisu ( tylko oprócz zwykłej śmietany i mąki dodałam troszkę śmietany 30% i sosik zrobił się bardziej kremowy )
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry