• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

co do leżenia na boku, to o ile po urodzeniu należy tak kłaść noworodka, o tyle już później nie jest to wskazane ze względu na bioderka. Słyszałam o tym wczesniej, a dodatkowo potwierdził to lekarz z poradni preluksacyjnej :tak:Jeśli chodzi o ulewanie, to dziecko leżąc na pleckach główkę ma skierowaną i tak w bok, więc nie jest to groźna pozycja;-)
 
reklama
Nasz mikołaj bardzo rzadko uleje mlekiem, ale raz to mieliśmy takiego stracha, że hej. Po jedzeniu leżał w leżaczku i tak mocno się spinał robiąc kupę, że cały posiłek poleciał mu nagle buzią i nosem i nie mógł oddechu zrobić.

także leżenie na pleckach może być rzeczywiście niebezpieczne- na szczęście to są tylko przypadki a nie reguła...czasem człowiek się i na prostej drodze potknie :)
 
mamolka - chodziło mi o takie zwykłe ulewanie, kiedy trochę pokarmu wypływa, najczęściej bokiem ust (mój tak ulewa właśnie):tak:. Przy takim ulewniu pozycja na plecach nie jest niebezpieczna. Natomiast przy wymiotach lub takim chlustaniu rzeczywiście pozycja na pleckach nie jest najlepsza.
 
No i już jestem sama:-( teraz odliczanie 6 tyg.
Ja przy łóżeczku mam medalik i czerwoną wstążeczkę, u Julii miałam jeszcze aniołka nad łóżeczkiem żeby czuwał:-) a zbyt wierząca to ja nie jestem.
Moja Madzia strasznie ulewa ale leży na plecach i zawsze przewraca głowe i leci po boku, teraz nie ma szans położyć jej na boczku bo zawsze się na plecy przewróci.
Poza tym właśnie zalatwiłam sobie chustę i będę ją jutro miała.
 
cwietka Zuzię kładę na boku po jedzeniu, w nocy jak zaśniemy też śpi na boku, ale w ciągu dnia leży na plecach

a właściwie to po co te czerwone wstążeczki?
bo choć kazano mi ją wiązać to nie wyjasniono po co...

mamolka u nas z takim ulaniem aż przez nos było dwa razy, też się wystraszyłam, potem gruszką jeszcze resztki mleka z noska odciągałam

no to o co pytałam wcześniej jednak nie było okresem, krwawienie ustało i nie wiem co
myśleć, chyba będę jutro dzwonić do gina, bo wczoraj już myślałam, że koniec, bo od kilku dni prawie nic nie było poza lekko różowym śluzem, a dziś mocne krwawienie, a jak mi ściągali szwy to położna powiedziała, że jak się coś takiego zdarzy to do lekarza natychmiast, zobaczę co będzie po nocy, no ale jestem po cc to powinni byli mnie porządnie tam wyczyścić
 
witam wieczorowa porą
cwietka jak dla mnie to alergia te plmki-jak dobrze widze ALa miała podobne i niestety jak juz myslałam ze jest po nich to sie rozeszły na ciałko... (nie zycze Idusi tego i mam nadzieje ze te wasze znikną szybko). Do tej pory z nimi walcze-ale teraz ich nie ma za to skóra jest tak sucha ze aż się łuszczy i kremuję ją całą 2 razy dziennie...
Tunia wstążeczke się wiąże zeby ktos na dziecko uroku nie rzucił.... ja Paulinie wiązałam na czapeczce jak z nią w lecie chodziłam-niby ni ewierze a jednak... i mocno mnie wkurzało to ze mi ludzie do wózka zaglądają-wyobrażcie sobie ze raz sie nachyliłam nad Paulinka zeby jej ubranko poprawic podnosze głowe a obok jakis dziadek stoi i mi sie do wozka nachyla-ja sie najpierw wystraszyłam bo sie nie spodzeiwałam a za chwile zrąbałam starucha ze gdzie mi zagląda... i poszłam a ten jak sie zaczał na mnie drzec-ze jestem krowa i on mial dzieci jak mnie na swiecie nie bylo-dodałam czy tylko czy są tak samo niewychowane jak on i sie zamknął..... teraz Ala jest tak opatulona ze nawet jak zajrzą nic nie widzą..
 
ja dzis zaliczylam pierwszy dluzszy wypad na zakupy. mleko odciagnelam, prawie 4 godz. mnie nie bylo, a mala caly czas spala, bo byla po spacerku z mezem. takze akurat wrocilam i ja nakarmilam :)

ale w tym roku cos kiepsko z wyprzedazami ... sobie kupilam tylko fajny i ladny biustonosz do karmienia. mialam w planach spodnie i sweterek, ale gruba jestem i we wszystkim jakos zle sie czuje. za to obkupilam Ninke i Alicje w Cubusie - sa duze obnizki i ciuszki sa po 9,99 i 19,99.

mnie ostatnio martwi ulewanie Alicji. w nocy i od rana jest ok. za to wieczorami co zje, to potem sporo ulewa jak sie ja odlozy. musze zapytac pediatry, bo we wtorek idziemy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry