T
Tunia85
Gość
pomóżcie bo nie wiem co to...
do wczoraj prawie już nic nie miałam na podpasce, tylko taki śluz lekko na różówo lub brązowo podbarwiony, a dziś się ze mnie krew leje jak z kranu - czy to może być już pierwsza miesiączka??
niby boli mnie trochę brzuch, ale chyba nie jak na @, sama nie wiem, nie miała żadnych dolegliwości przepowiadających, jedynie wczoraj strasznie było niedobrze i mdliło...
my zaliczylismy pierwszy skok rozwojowy:-) Zuzia inaczej patrzy, więcej ją interesuje, reaguje na grzechotki, denerwuje ją czkawka i wydaje nowe dźwięki i puszcza bańki ze śliny
a wczoraj byliśmy z Zuzią na urodzinach siostry małej C. i to był błąd, chciałam wyjść o 18.30 żeby Zuzię o 19 jak zwykle wykąpać, oczywiście prawie obraza, a teściowa, że jak się wykąpie później to nic się nie stanie, w domu bylismy przed 20, kąpiel i się zaczęło, płacz, krzyki, niespanie,
mam nadzieję, że wypracowanego powoli rytmu dnia szlag nie trafi
chyba za dużo było ludzi, zapachów nowych i całej reszty, oczywiście chcieli żebyśmy dziś też przyszli, ale nie ma mowy, ewidentnie widać, że ja to wyjście zestresowało,
a jeszcze wszyscy ją za rączki łapia i całują dłonie
, ona potem do buzie je wkłada, zwracamy uwagę, że mają tego nie robić to się na nas jak na kosmitów patrzą
grrryyy
aaa i jeszcze się tysiąca cudownych rad nasłuchałam
może każdy chce dobrze, ale wkurw... to jest, najlepsza teściowa, że milion porad, a jak się zadzwoni do niej o coś konkretnego spytać to wtedy nic nie wie i nie chce pomóc....
a jednak boli mnie brzuch jak przy @, mam nadzieję, że to to a nie macica do łyżeczkowania...
do wczoraj prawie już nic nie miałam na podpasce, tylko taki śluz lekko na różówo lub brązowo podbarwiony, a dziś się ze mnie krew leje jak z kranu - czy to może być już pierwsza miesiączka??
niby boli mnie trochę brzuch, ale chyba nie jak na @, sama nie wiem, nie miała żadnych dolegliwości przepowiadających, jedynie wczoraj strasznie było niedobrze i mdliło...
my zaliczylismy pierwszy skok rozwojowy:-) Zuzia inaczej patrzy, więcej ją interesuje, reaguje na grzechotki, denerwuje ją czkawka i wydaje nowe dźwięki i puszcza bańki ze śliny
a wczoraj byliśmy z Zuzią na urodzinach siostry małej C. i to był błąd, chciałam wyjść o 18.30 żeby Zuzię o 19 jak zwykle wykąpać, oczywiście prawie obraza, a teściowa, że jak się wykąpie później to nic się nie stanie, w domu bylismy przed 20, kąpiel i się zaczęło, płacz, krzyki, niespanie,
mam nadzieję, że wypracowanego powoli rytmu dnia szlag nie trafi
chyba za dużo było ludzi, zapachów nowych i całej reszty, oczywiście chcieli żebyśmy dziś też przyszli, ale nie ma mowy, ewidentnie widać, że ja to wyjście zestresowało,
a jeszcze wszyscy ją za rączki łapia i całują dłonie
, ona potem do buzie je wkłada, zwracamy uwagę, że mają tego nie robić to się na nas jak na kosmitów patrzą
grrryyy
aaa i jeszcze się tysiąca cudownych rad nasłuchałam
może każdy chce dobrze, ale wkurw... to jest, najlepsza teściowa, że milion porad, a jak się zadzwoni do niej o coś konkretnego spytać to wtedy nic nie wie i nie chce pomóc....
a jednak boli mnie brzuch jak przy @, mam nadzieję, że to to a nie macica do łyżeczkowania...

Delikatnie bym ochrzanila