• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia urodzinowe:-):-)
joamar, cristalrose - gratulacje spadku wagi, podziwiam za wytrwałość i silną wolę:tak:
ja nie wiem, jak mogłam rzucić fajeczki, a teraz głupich słodyczy nie umiem sobie odmówić!:szok:
 
reklama
uuu renczysia współczuje...
mnie ból głowy troche przeszedł jak sie zdrzemnelam nakryta poduszką:) a jak wstałam to sie tak najadłam ze az głupio-a szczególnie jak poczytam jak dziewczynom na diecie kg spadaja...
 
mnie najbardziej osobiście wkurza że mam takie sflaczałe coś na brzuchu
i do tego mogę włożyć palce i to sporo między mięśnie na brzuchu
też Wam sie jeszcze nie zeszły mięśnie ???
(mi po Kajce nie zeszły sie przez rok i nie wiem czy by się zeszły w ogóle bo znów zaszłam w ciążę)
-------------
wiem że jest osobny wątek ale z racji tego że mam czas tylko na jeden :( to mam nadzieję że się nie pogniewacie jak tu "Wam pokażę" ten mój brzuch i zapytam czy macie podobnie?

luty2011054.jpg
[/URL] Uploaded with ImageShack.us[/IMG]

luty2011053.jpg
[/URL] Uploaded with ImageShack.us[/IMG]

całe to coś co "wystaje" na środku to właśnie jak mam nienapięty brzuch to mogę tam włożyć paluchy
normalnie czuję dziurę między mięśniami z lewej i z prawej strony
 
Ostatnia edycja:
witam się wieczornie:)

asjaa 100 lat!!!
gabriellao ja też tak nie mam.

wiolcia super, że wszystko się udało. Nie martw się. Mi niby waga wróciła do stanu przedciążowego, a i tak wyglądam tragicznie. Strasznie mi się zdeformowała twarz (wielkie policzki) i ramiona (bleeeeeeeee) i jeszcze wielki cyc....ehhhh i szlag mnie trafia jak widzę grupę wsparcia bo też bym już chciała, ale jeszcze karmię (i pewnie długo pokarmię...) wiec trzeba będzie sie przemęczyć...
 
ewa i jak synuś? może powiedz gościom że dziecko też ma prawo do swoich humorków, a i na przykład dziś nie ma nastrojów witać tłumy uwielbienia, królewicz chce wziąć wolne od prezentowania się przed gośćmi :-D

Goście na szczęście bardzo wyrozumiali :) Sami jeszcze dzieci nie mają, ale kolega ma dwójkę rodzeństwa - siostra ma troje dzieci, a brat pięcioro - więc wprawiony jest ;) Strasznie jestem zadowolona z wizyty. Nagadaliśmy się, odpoczęliśmy (mimo pójścia spać po 2 w nocy). Zobaczyłam, że da się odwiedzić młodych rodziców i nie wyrywać im dziecka na każdym kroku, jak to miało miejsce np. na chrzcinach.
Poza tym goście wszystko zjedli, mówili że dobre i prosili o dokładki - lubię takich ludzi :D

Franek nadal trochę marudny. Najgorsze jest to, że przez to marudzenie w ogóle nie śpi. Dziś od rana był przytomny do 12, ale jak wtedy zasnął, to dwie godziny był jak nieżywy. No i do wieczora przysypiał tylko na rękach troszkę. Na szczęście dziś już przyjął na chwilę smoka i nie marudził, nie mruczał cały czas - więc my też trochę odsapnęliśmy.
Teraz śpi - noce na szczęście ma normalne, tylko we dnie marudzi. Zobaczymy jak długo to potrwa :)
 
Ja tak nie mam. Brzuch mam taki jak w trzecim miesiącu ciąży.
a jak udało ci sie wstawić dwie fotki do sygnaturki?
jak daję fotkę do suwaczka to i tak mi fotki nie pokazuje przy suwaczku
jak wstawiam do sygnatury to mogę tylko jedną

------------------
serio wszystkim Wam zeszły się mięśnie?
nikt nie ma takiego zbioru skóry na środku? (jak leży)
 
ja też tak nie mam, ale to może dlatego że mam wielki brzuch i może jak jakimś cudem uda mi się zrzucić ten tłuszcz - to też taki jak Ty masz mi zostanie - cholera wie (a tak poza tematem to bardzo ładną obrączkę masz). U mnie najgorsza to d..a jak szafa normalnie- eh szkoda gadać...
Wyprawiłam męża na szkolenie i teraz tydzień będziemy same - nie przepadam za tymi jego szkoleniami.
Właśnie spojrzałam na termometr i mamy -13 stopni - koszmar jakiś
 
No i znajomi narobili nam chęć na kupno domku drewnianego w okolicach Gorlic (małopolska). Mały, piętrowy, na 8-arowej działce. Pod klucz, nawet z meblami. Niedaleko jezioro, małe góry, lasy - taka wiocha :) Brat tego naszego znajomego sprzedaje. Koszt to mniej więcej 1/4 naszego małego mieszkania w Krakowie!
I do tego okazało się, że być może Mąż miałby tam pracę... W Nowym Sączu albo Gorlicach. Ja pracuję zdalnie, więc miejsce nie gra roli, a mój Uniwersytet ma filię w Sączu, więc mogłabym realizować swoje plany doktoratowe i może osiąść potem tam na uczelni. Jakoś się nam to wszystko pięknie poskładało w ciągu tych dwóch dni. Pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale rozmarzyłam się niesamowicie :) Ja to jednak jestem domowy człowiek, nie znoszę bloków...
 
reklama
mamuski wy znowu o dietach i znikających kilogramach a ja dzisiaj zjadłam tyle słodyczy, że dla 3 osób by starczyło - aż wstyd!!!

oglądalyście w wiadomościach o pożarze w palacu w wąsowie (naszym wielkopolskim...)? aż mnie ciary przeszły bo tam kiedyś pracowałam. i pewnie bym nadal pracowała gdyby nie wyjazd do Irlandii... szkoda bo miejsce rewelacyjne. ja to się tylko zastanawiam co zrobią z tymi co mieli tam teraz wesela zamówione :/ no i dzisiaj miały być targi ślubne no i nic nie wyszło. ale odszkodowanie to pewnie dostaną niezłe.
no dobra - już nie zanudzam :-D

oczy mi się kleją więc chyba powoli spadam do wyrka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry