• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
Sprzedam marudzące dziecko. Tanio!

***
A co do pracy, to ja pierwsze zlecenie wzięłam dwa dni po powrocie ze szpitala, a na dobre wróciłam do wydawnictwa jak Franek skończył 2 miesiące. Właśnie usiłuję pracować, ale moje dziecko się ślini, jęczy, stęka, marudzi, wierzga i domaga uwagi...
 
Hello
Choróbsko przeszło mi już :)to był jakiś 24-godzinny wirus :)
Ja juz po zakupach w Pepco :-) Kupiłam 2x pajacyk i 3x body :) i 2 bluzeczki na guziczki :)


Mama mi właśnie napisała, że sąsiedzi mojego Brata sprzedają pod Rzeszowem 80-metrowe mieszkanie :) Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że powinniśmy się gdzieś przeprowadzić ;)

A gdzie pod Rzeszowem?

Sprzedam marudzące dziecko. Tanio!

Ile?Może kupię :)
 
a moje dziecie by spało ale cos w brzuszku jej nie daje bo co zaśnie to sie zrywa i wierzga nogami. Pryknęła sobie ale chyba kupa sie zbliża-ciekawe kiedy wreszcie wyjdzie bo na rekach juz mam dosc noszenia:)
własnie ewa gdzei pod Rzeszowem?? moze bedziemy "sąsiadkami"
 
ahha miałam napisać
Adas był już u drugiego laryngologa i drugi powiedział to samo (nie przyznaliśmy się że bylismy juz wcześniej pryw.)
frida i wszelkiego rodzaju aspiratory to najgorszy wymysł XX wieku! I że nie wolno tego używać a już na pewno nie często!

Twierdzą oboje, że katar ma dziecku wyciekać sam (chyba że jest to ropny zielony mocny katar). Że każde grzebanie w nosku powoduje jeszcze większe produkowanie smarków. A aspiratory tylko wysuszają błonę śluzową.
Że dla niemowląt przy katarze to tylko sól fizjologiczna (nie żadne wody morskie itp.). Zakropić leżące na pleckach dziecko i po jakiejś chwili dać na brzuszek i wyleci co ma wylecieć a reszty nie ruszać.
Jak mocny katar to maść soli fizjologicznej zwana Alfarin. Stosować jak sól.

=============================
Ja mam macierzyński do 15 maja chyba albo 25 maja (nie pamiętam) potem jeszcze dodatkowe dwa tygodnie. Potem 25 dni zaległego urlopu :) i wybieram zostawiam sobie tylko 15 dni z nowego urlopu (żeby brać kiedy Mąż będzie miał drugie zmiany bo nie mamy co z Adasiem zrobić).
Liczymy że babcia załatwi nam żłobek od stycznia (kiedy Adaś bedzie miał rok bo taki wymóg ma nasz żłobek) a jak nie........to sie popłaczę, bo wtedy Adaś pójdzie do żłobka dopiero od września 2012 :(.
 
Ostatnia edycja:
ahha miałam napisać
Adas był już u drugiego laryngologa i drugi powiedział to samo (nie przyznaliśmy się że bylismy juz wcześniej pryw.)
frida i wszelkiego rodzaju aspiratory to najgorszy wymysł XX wieku! I że nie wolno tego używać a już na pewno nie często!

Twierdzą oboje, że katar ma dziecku wyciekać sam (chyba że jest to ropny zielony mocny katar). Że każde grzebanie w nosku powoduje jeszcze większe produkowanie smarków. A aspiratory tylko wysuszają błonę śluzową.
Że dla niemowląt przy katarze to tylko sól fizjologiczna (nie żadne wody morskie itp.). Zakropić leżące na pleckach dziecko i po jakiejś chwili dać na brzuszek i wyleci co ma wylecieć a reszty nie ruszać.
Jak mocny katar to maść soli fizjologicznej zwana Alfarin. Stosować jak sól.(.
sory ale dla mnie to bzdura wierutna, połozyłabym takiego na wznak zakatorzonego mającego smarki gdzieś pomiędzy gardłem a zatoką nosową, dławiącego się tym i pokasłującego i zabroniła sie wsmarkać!!!! kolejny przykład na to jak trzeba brac przez palce to co gadają te nieuki:wściekła/y:...niestety przyszły czasy kiedy człowiek sam sobie i swoim dzieciom musi być lekarzem i nie ufac w to co mówią! zgodze się że nie ma co grzebac jak nie ma potrzeby ale jak po nocy np moje dziecko kaszle i dusi sie od katarku, gdzie ja wzięłabym po prostu chusteczkę i smarkneła sobie porządnie to dziecku mam pozwolić się męczyć! tak?! nie koniecznie zaraz musi ściekac woda z nosa, może byc gęsty ale nie ropny
 
mi kadrowe wyliczyły, że macierzyński + te dwa dodatkowe tygodnie + zaległy urlop z 2010 + dodatkowy urlop= 20 czerwiec 2011:baffled: może jeszcze parę dni wezmę z urlopu 2011 i na same wakacje wracam do pracy:crazy::crazy:
liczę, że uda nam się znaleźc nianię, jeśli nie to może na wakacje moja mama przyjedzie. Mila chodziła do żłobka i to była super sprawa, ale u nas żłobek od roku.Złożę podanie i może coś się zwolni w grudnia, bo we wrześniu Maciuś za mały na żłobek.
 
reklama
Ja też tanio sprzedam dzidziusia. Właściwie to nawet za darmo mogę oddać. Idylla dzisiaj nieznośna. Dobrze, że są dwie dodatkowe osoby do noszenia na rękach, bo sama bym nie dała rady.

Co do powrotu do pracy, to przed ciążą nie pracowałam na etacie, więc macierzyńskiego nie mam. Może uda mi się załapać zajęcia z obcokrajowcami, ale jeszcze nie wiem. Idek w czasie moich lektoratów będzie zostawał z tatusiem. Żaden żłobek nie wchodził w grę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry