• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Zaraz padnę ze śmiechu :) Franek leży w nowym leżaku. Marudził, więc uruchomiłam mu tzw. calming vibrations ;) Ze zdziwienia zamilkł, a teraz co pół minuty puszcza niezłe bączki ;) Trzęsie mu tyłkiem i wytrząsa wszystko, co ma w jelitach ;)

***
Ja przed ciążą też nie miałam etatu, tylko umowy o dzieło. Zresztą nigdy jeszcze na etacie nie pracowałam. Dlatego tak szybko musiałam wrócić do brania zleceń - z jednej pensji, spłacając niemały kredyt, nie jesteśmy w stanie wyżyć... Prawie cała idzie na opłaty...:(
 
reklama
ja to pewnie Ale oddam do tego samego żłobka co PAula teraz chodzi ale dopiero jak bedzie miala 1,5-2 latka. Wczesniej nie na pewno.
ewa a robienie korekt dla wydawnictwa jest opłacalne?? sorki ale to jest dla mnie branża zupelnie obca i tak z ciekawości pytam.. nie musisz odpowiadac jak to za bardzo osobiste pytanie.
a moja Ala rozmawia własnie z pozytywką rain forrest...:D
 
Hej dziewczynki, ja dziś zabiegany dzień troszkę miałam, Julcia nie poszła do szkoły bo kaszel ma i wolałam jej nie puszczać żeby wyzdrowiała bo jeszcze babcia jest ale w piątek wyjeżdża a wtedy z chorą Julią byłoby mi ciężko. Chciałam ją puścić jutro ale przeżyłam chwilę grozy jak mi wyleciała z pokoju z krwawiącym nosem, na szczęście dało się zatamować, ale jutro do szkoly też nie idzie (przynajmniej się wyśpimy:-)).
U nas znów dziś snieżyca ale na szczęście koło 13 przestało i mogłam wyjść na godz. z Madzią na spacerek. Tym razem jestem dumna z mojej spółdzielni bo mimo że znów śniegu po kolana to przynajmniej ulice i chodniki odśnieżone (wkońcu się nauczyli, że działać trzeba od razu).
Współczuję Wam tak szybkiego powrotu do pracy (no chyba, że chcecie a nie musicie), ja mam macierzyński+2 tyg dłuższego do 7 maja ale jeszcze chyba około 47 dni urlopu, a potem na wychowawczy. Jeszcze nie wiem ile najkrócej do grudnia, ale możliwe, że całe 3 lata.
Mamuśkom maruderów życzę dużo cierpliwości i spokojnej nocki.
 
kurna
Adaś śpi i tak sie 'szarpie' ze nie wiem jak ja będę spać
charczy noskiem, kaszle,rzuca się
nie wiem o co chodzi, jakby normalnie katar dostał odkąd spać poszedł!
 
ewa a robienie korekt dla wydawnictwa jest opłacalne?? sorki ale to jest dla mnie branża zupelnie obca i tak z ciekawości pytam.. nie musisz odpowiadac jak to za bardzo osobiste pytanie.

Owszem, o ile ma się stałe zlecenia. Ja mam co prawda umowy o dzieło, ale układ w wydawnictwie mam taki, że jak kończę jedną rzecz, to od razu dostaję drugą. Robię korekty (czyli spr. tekstów już po składzie, tuż przed drukiem - na papierze) i redakcje (czyli spr. pierwotnej wersji tekstu - na komputerze). Za obie rzeczy dostaje się kasę wg liczby arkuszy wydawniczych. Za redakcje wyd. płaci dwa razy więcej, bo to trudniejsza robota.
Kokosów nie ma, ale moją pracę traktujemy jako dodatek na życie. Za Męża stałą pensję opłacamy kredyt i rachunki + jedzenie. Moja idzie na całą resztę.
Dla mnie pieniądze nie były nigdy tematem tabu, więc mogę spokojnie powiedzieć, ile mniej więcej miesięcznie wychodzi ;) Średnia to 2-2,5 tys. na rękę na miesiąc. Sporadycznie zdarza się większe zlecenie i większa kasa. Kilka razy w roku łapię zlecenie z innego wydawnictwa na jedną książkę, korektę strony internetowej itp. Zazwyczaj jest to robota na tydzień-dwa za ok. 1-1,5 tys. zł. Tak to wygląda mniej więcej :)

Aha - pracuję w ciągu dnia od 8 do 17, z przerwami na karmienie, 2-godzinną przerwą na spacer i drugie śniadanie, czasem w międzyczasie robię też obiad. W zasadzie wychodzi ok. 5-6 godzin pracy dziennie. Więcej nie pracowałam nawet przed porodem, bo praca wymaga ciągłego skupienia i po prostu jest już w pewnym momencie nieefektywna. Trzeba sobie robić przerwy. Choć zdarzały się np. zarwane całe noce, żeby coś na szybko wykończyć.

Póki co jest to moje główne zajęcie, ale planuję po studiach doktoranckich dostać etat na uczelni (o ile będą mnie chcieli ;)). Wtedy korekty będą dodatkową pracą do stałej uczelnianej pensji. I będę spać na pieniądzach ;) ;) ;) Na etat jako taki i tak się nie nastawiam na razie ze względu na nasze plany dzieciowe :) Za 3-4 lata będziemy już mieć pewnie trójkę maluchów i wtedy będę mogła osiąść na uczelni, bo urodzę jeszcze ewentualnie jedno dziecko. Taki jest plan ;)
 
Ostatnia edycja:
my niestety też Zuzkę gdzieś oddamy - nie ma inneo wyjścia - mi się kończy macierzyński 25 kwietnia postaram się o te 2 tygodnie potem do końca maja wybiorę urlop, potem mąż wchodzi na długie zmiany - znaczy po 12 godzin dniówki i nocki i tak będzie że tylko 6 dni w miesiącu będzie miał dniówkę to ja wtedy urlop a od września pójdzie do jakiegoś żłobka - już mi się ryczeć chcę jak sobie o tym pomyślę...
 
ewa dzieki za info. Kasa całkiem fajna-tyle ze w Krakowie to sie inaczej liczy-jak na Rzeszów to super. Jedyny minus ze tak to róznie bywa:) Fajnie masz wszystko zaplanowane co do kariery zawodowej. &&& zeby poszło po Twojej mysli-praca na uczelni to super sprawa malo godzin a kasa niezła.
sunnflower mam nadzieje ze chociaz do prywatnego złobka oddasz Zuzie...??
 
sun, nie martw się! ja co prawda córę oddałam do żłobka jak miała trochę więcej, bo nieco ponad rok. też przeżywałam, ale nie miałam innego wyjścia. I okazało się, że to była bardzo dobra decyzja, córeczka wspaniale się tam czuła (to było widać nawet po jej zachowaniu w domu), w starszych grupach wielu rzeczy się uczyła:tak: Teraz jest w przedszkolu i powiem szczerze, że było widać różnicę na plus między nią i innymi dziećmi "żłobkowymi" a tymi, które były w domku np z nianiami (głównie na początku) .
A może u nas jest po prostu taki fajny żłobek? nie wiem, ale zauważyłam, że często negatywne opinie nt żłobków wypowiadają osoby, które nie oddawały tam dzieci;-)
minus - to chorowanie, niestety.
 
Ja mam nadzieję zostać z dzieckiem do prawie 3 lat, czyli do póki nie pójdzie do przedszkola. Mam nadzieję..., ale czy da radę to życie to zweryfikuje.

Mój synuś skończył dwa miesiące!!!:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry