• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

hej mamuśki:)
dzisiaj ide odebrac staniki, mam nadzieje ze beda ok i nie bede musiała odsyłac i wymieniac.
No i czekam na marcina dzis wczesniej, bo planujemy wspólna kolacje:)

Na uczelni chciałabym pracować, ale z moich korekt wtedy nie zrezygnuję - w ramach możliwości czasowych oczywiście, więc finansowo nie powinno się wiele zmienić. Mój Brat pracuje właśnie na uczelni (w Rzeszowie) - zaczął jako mgr, doktoryzuje się. Początkowo zarobki były marne, ale po dwóch latach jest już bardzo dobrze, żeby nie powiedzieć - super. Najważniejsze, że praca stała, z ludźmi, ciekawa. Ja zawsze chciałam uczyć, ale albo dzieciaki w podstawówce, albo studentów. Gimnazjum i liceum mnie nie interesuje :) Z tym, że u mnie na uczelni przyjmują na etat tylko z tytułem doktora, więc najpierw muszę skończyć studia.
to się ciesz, bo w Poznaniu miałam jedna podwyżkę od stycznia 2006r - 70 zł brutto, az żal się śmiać.... Fakt, że dodatkowo płatne są zajęcia z anglojęzycznymi i to bardzo dobrze płatne, ale to jednak dodatkowa praca.

my niestety też Zuzkę gdzieś oddamy - nie ma inneo wyjścia - mi się kończy macierzyński 25 kwietnia postaram się o te 2 tygodnie potem do końca maja wybiorę urlop, potem mąż wchodzi na długie zmiany - znaczy po 12 godzin dniówki i nocki i tak będzie że tylko 6 dni w miesiącu będzie miał dniówkę to ja wtedy urlop a od września pójdzie do jakiegoś żłobka - już mi się ryczeć chcę jak sobie o tym pomyślę...
Adaśko tez pójdzie od września do żłobka. Wiktoria nie chodziła i o tyle mi gorzej na sercu, że nie jestem wstanie mu zapewnić takich warunków jak miała Wikunia - żadnej obcej niani tylko my-rodzice oraz dziadkowie - głównie mój tata, jej kompan:)
Tutaj gdzie mieszkamy przedszkola i żłobki sa nadzwyczajne (dlatego nam zależy aby tutaj mieszkac i długo szukalismy mieszkania - ceny sa porażające!!).

Gosia - dokładnie. mam książeczkę mieszkaniową, która po denominacji jedynie na pamiątke można zostawic...
 
Ostatnia edycja:
reklama
a wiecie, że my z mężem też myśleliśmy, żeby otworzyc takie lokaty dla dzieci. dla Mili nie mamy, więc teraz trzebaby było od razu 2 otworzyć. Tylko że tam są wymagania co do minimalnych wpłat, więc 2 takie wpłaty w miesiącu to trochę dużo - chyba, że znajdziemy jakąś fajna ofertę, żeby własnie tak po 50 zł wpłacać.
 
hej

yvona hehehe dobre!:-D:-D:-D

wiolcia my kupimy małej jakieś mebelki jak się w końcu przeprowadzimy. I krzesełko do karmienia oczywiście.

co do oszczędzania kasy na studia dla pociech to my mamy taką polisę w Allianz dla Matiego i już od przeszło 8 lat wpłacamy kasiorkę, a dla Oliwki stwierdziliśmy, że sami odłożymy, ale to dopiero zaczniemy po zmianie mieszkania. Teraz każdy grosz jest potrzebny.
 
oj kochane co do oszczędności to trzeba chyba zaczać na jednym koncie dla dzieci zbierac a na drugi na nasze emerytury-bo ZUS chce juz na wszystkim łape połozyc a z ich gospodarnością to możemy naszych emerytur nie zobaczyć. Więc żeby nie brać od dzieci chyba trzeba samemu cos naskładać. Ja to tylko mam nadzieje ze nam wieku emerytalnego nie zrobia od 80-tki:) bo dzieciom juz zabrali rok dzieciństwa więc tylko patrzeć jak pójdą dalej.

Kochane moje poradzcie. W piątek sie nam szykuje imprezka przy whisky i nie wiem kompletnie co zrobic do jedzenia zeby sie nie gryzło z trunkiem. Przyjdą znajomi i cos trzeba zjeść ale jakie danie albo jaką sałatke byście poleciły??
 
My nie mamy żadnej specjalnej lokaty czy książeczki. Konto mamy w mbanku, a tam oprócz zwykłego rachunku (który nie jest oprocentowany) można otworzyć 3 konta oszczędnościowe. Dodatkowo można na wszystkich kontach zakładać lokaty. Na jednym oszczędnościowym mamy pieniądze na "czarną godzinę", których nie tykamy, na drugim składamy zawsze coś, co po pewnym czasie wykorzystujemy na remonty, kupno mebli itp., a na trzecim dotąd zbieraliśmy na wakacje, a teraz na Franka. Także pieniądze nie będą zamrożone na amen, w razie czego zawsze będzie je można wyjąć i coś z nimi zrobić. To taki plan na teraz, może się zmieni z czasem - kto wie...
 
yvona u mnie jak sa imprezy to zazwyczaj z whysky i ja robie normalnie najczesciej salatke z makaronem ryzowym bo jest pyszna :) albo gyrosowa i np nie wime jak to sie nazywa na wykalaczce nabijam kawalk sera kawalek papryki kawalek boczku i np marynowane grzybki w ogole wedle gustu i smaku wiadomo :)
 
ewa my też mamy konta w mbanku i też mamy ich kilka:) jedno moje, jedno męża i u niego utworzyliśmy jeszcze trzy. Na jednym kasa na mieszkanie, na drugim kasa dla Matiego na przyjęcie, na trzecim dla Oliwki z chrzcin i nie tylko:)
 
reklama
my tez mamy takie oszczędnościówki pod własne kąta bankowe założone. Tutaj jest to oprocentowane 2% w skali roku, ale pieniądze nie są zamrożone i w dowolnej chwili, nawet przez net, można je przelać na swoje konto i po chwili wypłacić z bankomatu, jakby nagle przypiliło;-p
w sumie to nie mamy jasno powiedziane na co odkladamy... po prostu oboje przelewamy tam automatycznie po 50 euro/miesięcznie, a jak chcemy to więcej. Teraz na meble czy sprzęty tego nie ruszamy, bo mamy zaplanowane to z bieżących wpływów. Nie wiem jak z wakacjami w lecie, ale nie sądzę, abysmy to ruszali. Może uda się to w przeciągu roku kupimy nowy samochód... zobaczymy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry