• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Tunia na moje to jeszcze skok, jak mówisz że jej wszystko przeszkaza, oszczedź jej więc teraz jakichkolwiek wrażeń wzrokowych typu machanie jej grzechotka przed twarzą czy puszczanie karuzelki bo ją to męczy, tez mieliśmy takie dni, wtedy Milka potrzebowała po prostu dużo snu i spokoju.

W ogóle teraz to juz takie fajne dziecko, juz ją rozumiem i wiem kiedy jemy kiedy się bawimy a kiedy śpimy, dzień m.w regularny i coś mozna zaplanować:)

Dzis mamy gości i w planie mam zrobic tego serniczka tiramisu mamolkowego:)
 
reklama
Witam:)

Na wiosne to nam przyjdzie jeszcze poczekać, choć piekne słońce to i mrozik też piękny....kurna zła jestem bo siedzimy ostatnio w domu a mnie gardło boli, zatoki mi czoło i nasade nosa rozwalają:wściekła/y: Yvona - help! co brałaś na to g....o???:wściekła/y:
sarka ja sobie czoło posmarowałam pulmexem (taka maść dla dzieci rozgrzewająca), nakryłam głowe poduszką i poszłam sie zdrzemnąć i mi pomogło. Mozesz cos założyc na głowe bo zatoki musisz wygrzać jak nie mozna wziąć tabletki p/bólowej
gwiazdeczka &&& za egzamin
 
sarka nie kuś bo ja też mam ochotę na tego mamolkowego serniczka tiramisu ale narazie się powstrzymuje hehe na dzisiaj w planie pieczenie kruchych ciasteczek (bo piernik się właśnie skończył a coś slodkiego domowego musi być :-D ) i jeszcze pieczenia chleba - będzie świeżutki na kolacje akurat mniam mniam to wszystko oczywiście jak moje dziecko będzie miało dobry dzień i pośpi tak jak potrafi :-) bo jak nie śpi to jednak non stop potrzebuje mojej uwagi:-D
 
gwiazdeczka &&&&&&&&&&&&&&&&& podziwiam, bo nie wiem skad teraz miałabym wziąść czas na naukę:/ dobrze że to juz za mną....

własnie sie umówiłam na wizytę do gina bo jeszcze po porodzie nie byłam:zawstydzona/y:.. na 1 marca
 
witam mamuśki:)
Wiki w przedszkolu, ja po sniadanki i kawce.
Dziś się umówiłam z koleżankami Polkami z Paryża na spacer:)

ja zaraz zmykam do ksiazek i z wiazku z tym prosze o trzymanie kciukow za mnie o 16 mam ostatni egzamin
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

cristalrose - to fajnie, ze mozecie sie z mezem wymieniac! ja tak mialam przy Nince - maz pracowal w domu, wiec od rana on byl z Nina, a potem jak wracalam z pracy to on siadal do swojej. i zawsze mowi, ze on marzy o tym, zeby byc kurem domowym :) tylko dla niego ta rola sprowadzalaby sie do opieki nad dzieckiem i siedzenia przy kompie ;)
ostatnio miałam rozmowę na ten temat, bo od poniedziałku mąż ma tacierzyński i sie cieszy, że odpocznie. A ja do niego z usmiechem (hehe) jakie odpocząć? a kto będzie prał, gotował, prasował?? Ty pracujesz i tylko sprzątasz, więc teraz zamiana. jekie wielkie oczy zrobił.... hehe

Teraz czekamy na fotke Antylopki w nowej sukience:)
zrobie sobie sama przy lustrze, bo wczoraj WIKTORIA ZROBIŁA BUNT I POSZŁA SPAĆ O 23!!!! no i nici z fotki, pieszczot i wszelkich innych rozrywek...

Żałuję, że nie zaczęłam badać szyjki przed ciążą, to bym potrafiła ją rozpoznać... Ktoś wie jak to się robi? Wczoraj próbowałam pierwszy raz i wydaje mi się, że była jak czubek nosa, czyli twarda. Ale za chiny nie potrafię rozpoznać, czy jest wysoko/nisko, czy zamknięta/otwarta...
ainah jest dobre w te klocki...
dobrze, że z antykoncepji na studiach nie byłopraktycznego egzaminu, bo bym oblała... teoretyk ze mnie, hehe

słuchaj, jest jakiś sposób na podwójną owulację? aby mieć bliźniaki?

właśnie na maila dostałam:
Czy już Ci się zdarzyło popatrzeć na innych ludzi w Twoim wieku z tym dziwnym uczuciem: Ja chyba nie wygladam tak staro?!
hehe, mi częściej daja mniej niż więcej, ale wyobrażam sobie jaka załamka w takiej sytuacji...

Hura, chyba przetrwaliśmy kolejny skok! Franol ładnie zjadł kolację, pogadał z sufitem i sam zasnął na plecach w łóżeczku. Wszystko wraca do normy. Uff...
Twój Franel ma chyba skok co drugi dzień...
 
Tunia a moze jej po prostu brakuje swietego spokoju....?? Nie obraź sie ale z tego co piszesz to Zuzka cały czas ma jakies bodzce, a dla dziecka ich nadmiar nie jest wskazany. Ty chcesz cały czas absorbowac jej uwage a moze jej aż tyle tego nie potrzeba. Pamiętaj to jest maluszek ona tez musi sobie sama polezec, nie musisz ciągle do nie j mówic i coś jej czytać. Moze tak spróbuj??

nie obrażam się :-) powiem Ci, że sama już nie wiem co mam robić bo i tak źle i tak nie dobrze, nie zabawiam jej cały czas bo muszę mieć chwilę na inne rzeczy, a jak ją zostawię na kocyku żeby sobie poleżała sama to zaraz krzyczy i macha nogami ze złości, karuzelką też ją właśnie denerwować zaczęła znów, wczoraj natomiast przy usypianiu był wrzask, oczy w 5 złotych, skończyło się tym, że wzięłam ją do dużego pokoju jak za dnia wsadziałam do bujania i po jakimś czasie usnęła...
mam nadzieję, że jej minie za jakiś czas... albo niech siedzi ciągle w bujaku bo w nim jest jedynie spokojna, i niech się rozgląda w świetym spokoju...

sarka my też w domu juz drugi tydz siedzimy, bo tu przecież jest po -10, -15 stopni w ciągu dnia, wczoraj jak musiałam wyjść to idąc w jedną stronę pod wiatr skostniała mi szczęka, a wracając skostniał mi dosłownie tyłek i nogi... jak wróciłam to miała aż czerwone od mrozu, a przecież byłam naubierana...
jest tak zimno, że zamarzły przewody w samochodzie i nie podaje paliwa i stoi zepsuty pod domem, a C. miał wolne w pracy z powodu mrozów...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
u nas standardowo zimno, ale słonko świeci więc może przejdziemy się na krótki spacerek.
Zuzka przespała całą noc mimo że wczoraj tyle spała, obudziła się zjadła chwilę pogadała do żyrafy i znów śpi - już się naprawdę zaczynam denerwować. Może to ten skok co piszecie,bo jakoś ostatni przegapiłam i nie wiem jak to się objawia - chociaż piszecie że raczej wręcz przeciwnie - marudzeniem i płaczem... nie wiem sama. Co prawda byłyśmy wczoraj na szczepieniu i niby lekarz ją oglądał, ale ten lekarz to pożal się Boże więc zaufania nie mam żadnego.
Posprzątałam trochę i sobie siedzę - obiadów teraz i tak nie robię bo męża nie ma a mi tylko na dobre wyjdzie jak nie będę jadła.
Grunt że dzisiaj do fryzjera lecę - wiem wiem już to parę razy pisałam, ale cieszę się jak głupia.
 
ostatnio coraz wiecej zastanwiam sie czy wogole pojsc na ta mgr jak juz teraz jest mi ciezko pogodzic nauke i Wojtusia

Pewnie że idź. Będziesz żałować, jeśli teraz zrezygnujesz. Będzie tylko lepiej - zorganizujesz sobie czas. Dobrze, że masz blisko rodziców, którzy mogą pomóc. A studia zawsze lepiej mieć niż nie mieć :)

moje dziecko polubiło aspirator do tego stopnia, że jak idę mu czyścić nosek to już zadowolony lezy bo poczuje ulgę i tak jest. jak jest nakarmiony, przewiniety i ryczy non stop to czyszczę nochal i następuje spokój - na chwilę chociaż. tak więc nie posluchalabym lekarza, że mam tego nie stosować.

Franol też lubi fridę - jak zaczyna świszczeć przy wylatywaniu śpików, to młody dostaje ataku śmiechu ;) Ale ja używam tylko, kiedy ewidentnie coś mu tam furczy w nosku. Zazwyczaj ma jakiegoś starego śpika, którego trzeba najpierw rozmiękczyć wodą morską, a potem wyjąć - i już jest czyściutko :) To chyba przez to, że dość sucho mamy w mieszkaniu...

ewa Ty to naprawde jak w zegarku.... doktorat na Tobie mozna zrobic.

Mhm :) I oby teraz wrócił podobny schemat, bo bardzo mi z tym było wygodnie :)

***
Chyba mamy rybkę w ciąży! Pływa gruba jak beczka. Ale jak się coś urodzi, to pewnie i tak żarłoki objadające roślinki i wszystko naokoło zeżrą malutkie rybki :(

***
Moje dziecko bawi się w fokę wyrzuconą na brzeg :) Pod koniec spania na brzuchu czasem ręce Frankowi uciekają do tyłu, a jak już jest głodny i się budzi, to zanim się kapnie jak je dać z powrotem koło głowy, parę razy przerzuca główkę z jednej strony na drugą, unosząc tułów z tymi rękami do tyłu - normalnie jak foczka ;)
O, zasnął dalej...

***
A ja już zrobiłam 1/4 porcji roboty na dziś :) Jest nieźle :)
 
reklama
słuchaj, jest jakiś sposób na podwójną owulację? aby mieć bliźniaki?

Twój Franel ma chyba skok co drugi dzień...

Mój Mąż strasznie chce mieć bliźniaki i kiedyś wyczytał, że przed zajściem w ciążę trzeba jeść ogórki i pić dużo mleka ;)

Gdyby miał co drugi dzień, to bym go już dawno sprzedała ;) Miał od piątku do wtorku. Wczoraj już powoli się uspokajał, wieczorem zasnął ładnie, a dziś już jest całkiem ok :) Do kolejnego razu ;)
Zastanawiam się czasem, czy te skoki to prawda, czy człowiek sobie tak wmawia, znając teorię... Nieważne - ważne, że mi dziecko już nie marudzi :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry