• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
ewa - ale mi chdzi o prawdziwe sposoby, a nie zabobony

Wiem, wiem :) Ale prawdziwych nie znam :)
My niestety na bliźniaki nie mamy szans. Ani u mnie, a ni u Męża nie było. Ja nigdy żadnych hormonów nie przyjmowałam, a to też podobno może zwiększać prawdopodobieństwo ciąży mnogiej. No nic - czekają mnie cztery porody...
 
dziewczyny powiedzcie mi jak mogę zrobić na złość współlokatorce bo już mnie kurwica bierze na tą idiotkę, poważnie.Jakbym ją palnęła w łeb to pomyliłaby wakacje z feriami zimowymi...bo my sie wyprowadzamy do nowego mieszkania, i sukcesywnie zabieram z domu co moje. Zabrałam MOJE wiadro i MOJEGO mopa, to kupiła, a i owszem - tylko u siebie w pokoju trzyma, żebym broń boże nie umyła JEJ mopem i JEJ wiaderkiem podłogi. Tylko ze z mojego korzystała tyle lat, to samo ze sztućcami, garnkami talerzami.... zostawiłąm po dwa żebysmy z radziem mieli na czym i czym jesc do czasu całkowitej wyprowadzki, to idiotka, mimo ze ma swoje zbunkrowane w swoim pokoju, to jest w stanie wejsc do mojego i z brudnego talerza zostawionego na stole, pod moją nieobecność, wyjąć widelec, umyć go, żeby miec czym zjeść. jedyne co zrobiłam jej na złość to zabrałam SWOJĄ szafkę z łązienki, z której ona również korzystała od kąd się wprowadziła. A jej rzeczy z tej szafki wyłożyłam na podłogę. Przyszłą wiesniara mieszkac, dwie miseczki i garnek miała ze sobą, korzystałą tyle lat z moich rzeczy to przynajmniej na sam koniec by scen nie robiła.... to nie pojęte dla mnie co ona wyprawia. Powiedzcie mi co ja mam zrobić żeby ją wkur*wić maksymalnie, bo jak narazie to tylko ja nerwowa chodze.
 
oj ewwe tak myślę że najbardziej to ona się wku*wi jak sobie się wyprowadzicie do reszty, hehe ale szkoda że nie zobaczysz tego efektu, więc proponuję, tak jak ona korzystała z twoich rzeczy to i ty masz prawo powiedzieć "no wiesz sąsiadko - moje rzeczy są wywiezione, to pożycz mi teraz swoich"
 
Cześć i czołem!
Dzidziuś mi marudzi, więc chyba niedługo trzeba go będzie wziąć na ręce.
U mnie też zimno i śnieg pada, więc nici ze spaceru. A tak liczyłam na świeże, wiejskie powietrze :-(
Za 1,5 godziny wraca mama z pracy i zabieramy się za krokiety. Ciekawe, jak wyjdą naleśniki bez mleka i jajek :baffled:

Ewa - niezły ten sposób na bliźniaki. Ale ogórki zwykłe, czy kiszone, bo jak kiszone, to fajne z mlekiem mogą dać efekty :-D

Antylopka - jak będizesz pisała z Bodzinką, to przekaż pozdrowienia i kciuki za ułożenie sytuacji w domku.

Ewwe - nie denerwuj się. pomyśl, że Ty się wyprowadzasz, a ona zostaje.
 
reklama
hello

ewwe matko swieta co za babon !!! wspolczuje ale chyba wlasnie najlepiej poprostu zabierac swoje rzeczy tez do pokoju :P i nie zostawiac brudnych rzeczy w zlewie wtedy bedzie musiala siegnac po swoje ... :)

moj maluch tez dzisiaj marudny jeszcze losiek maly cmoka na pol mieszkania zjadl 150 ml i dalej chce ale ja mu juz nie moge dawac no i co zrobilam mu to chwile possal i wypluwa zrobilam mu herbatke i w ogole nie chcial no to do bujak i dupa znow cmoka to znow herbatka i nic to mleko i nic w koncu smoczek to chwile ciomka i wypluwa dziewczyny wezcie mi go bo nie wiem co mu zaraz zrobie agggrrrrr!!!! chyba go pogryze albo zostawie w lazience normalnie szlak mnie zaraz trafi....

a gdzi emoge poczytac o tych skokach rozwojowych?? nie wiedzialam naet ze takie cos jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry