• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

jej dziewczyny to milego pakowania-nie zazdroszcze sie przenosic w taki mróz:) a tak wogóle to czemu sie przenosicie bo mi umkneło?? missiis Ty to przez grzyba czy juz wszystko poplĄtałam?
Ala sie cycka a ja przygotowalam sobie juz wszystko na obiadek.
Drzemie mi na reku ale pewnie jak odłoze to sie obudzi.
lwiczka fajnie ze sie odezwałas:) a jak córcia?? lepiej sie juz zachowuje??
 
reklama
Trochę posprzątałam, pranie nastwaiłam, z Amandzią puzzle pookładałyśmy Martynka grzecznie poszła spać o 12.00 więc znów mam czas na siedzenie przed lapkiem do czasu przyjazdu P. z pracy czyli do 14.00:cool: a potem planuje wypad do sklepu jubilerskiego bo znajoma ma niedługo urodzinki i mam zamiar kupić jej srebrne kolczyki:rofl2: oj mam nadzieje ze trafię w jej gust:cool:

Yvona wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek:-):-)
oby te uciążliwe gazy szybko Ali przestały dokuczać:sorry:
ewwe zdróweczka Twojemu synkowi życze:tak::tak:
Hejcz oby szybko udalo Wam sie znaleźć mieszkanie idealne:tak::tak:
missiiss1301 to świetnie ze udało Wam się wygrać z ubezpieczalnią:tak::tak:
Tunia85 fajna ta mata:cool:
Bodzia tulam Cie mocno:confused::confused:
 
poprasowałam:)
11 bodziaków
2 bluzeczki
6 pajacyków-śpioszków
3 bluzki Wikunii

a mi dzisiaj stuknęło 32 latka...:) jej jak ten czas leci.
100 lat, 100 lat...:-)

a my nareszcie wygralismy z ubezpieczalnia dziady jedne tye czasu 3 miesiace i dw arazy nam odmawiali i w koncu dopielismy swego powolania na regulamin i tyle zachodu ale tysiac jest no :) ale ile nerwow nas to kosztowalo. dzisiaj idziemy kupimy cos malemu i sobie cos kupie hehe :) ale fajnie :) cos tez trzeba odlozyc :) ajkis fajy dzien dzisiaj :) i slonko tak ladnie swieci :)
3 miesiące i sukces, mój mąż czeka blisko pół roku na pieniądze z ubezpieczenia za śmierć mojego taty (w niedzielę będzie 6 miesięcy już) i ciągle jak dzwonię to już na dniach... pełno dokumentów dodatkowych musielismy dosyłać, prażka z tym PZU cholernym...

lwiczka - i tak trzymaj dzielna mamuśko:) nie ma co tracić nerwów na chłopy, ograniczone osobniki o prostym mysleniu...
 
Yvonka sto lat!!! pociechy z dzieci i z męża:-D:-D:-D
dziewczyny - zazdroszczę przeprowadzek. Ehh, tez bym chciała przeprowadzić się.
Bo ja tak jak Hejcz na małym metrażu mieszkam (41,5m). A do tego u mnie to mieszkanko niestety bardzo nierozkładowe, przynajmniej jeśli maja w nim mieszkać rodzice z dwójką dzieci:cool:

Lwiczko super, że się odezwałaś:-) Mąż przeprasza - to chyba mu zależy?? może będzie ok:tak:

Bodzinko bardzo Ci współczuję, naprawdę. Pisałaś kiedyś, że chodzisz na jakąś grupę - może zwróć się do nich o wsparcie? bo widać, że bardzo Ci ciężko:no::-(
trzymaj się i nie dawaj się tłamsić mężowi!!!
 
tunia dobrze ze wszystko ok wiem cos o tymm moj maly przy jedzeniu ma tak po 2-3 razy no teraz juz zdarza sie raz dwa na tydzien na szczescie ale wiem jak ze stresu zawalu mozna dostac

antylopka my tez duzo dosylalismy ale my walczylismy z signal iduna

ha! popakowalam rzeczy z pokoju glownie wszystkie ciuchy malego moje i malza i posciele reczniki. aj jutro bedzie kupe roboty duzo spale :P:D
 
o kurde Tunia, no to wspólczuje stresu. Dobrze ze szybko i sprawnie zareagowałaś.

Yvona my się przeprowadzamy bo jakiś czas temu idało nam się wziąć kredyt na mieszkanie, bo trafiła się okazja z tym mieszkaniem, a to w którym się teraz kisimy jest wynajmowane - i co gorsza z bratem mojego męża i jego "wypasioną" żonką.

missiiss no u mnie kataru tez nie ma i goraczki tez tylko taki zaflegmiały kaszel. dziwi mnie ze bez kataru. skąd ta flegma? martwie sie zeby mu się zapalenie oskrzeli nie przyplątało. ale miejmy nadzieje ze mnie przyjmą z małym na tym dyrzuze bo jakby rmua nie posiadam, ostatnie mam z grudnia.a przychodnia do ktorej sie wybieram jest nie moja. Jasiek jest takim klocuchem?:) mój ostatnio 5,5 kg ważył.
 
Yvona wszystkiego NAJ :-)staruszko hehehe:-D

Bodzia świnia ten twoj mąż, wie że jesteś bardzo uczuciowa i bierzesz wszystko do siebie i robi ci takie babole, nie podarowałabym, masz mozliwośc się wypiąc na gada? np wyprowadzić się do mamy, cioci, babci? pokazać że możesz żyć bez niego grrrrr:wściekła/y:

Tunia jeny straszne to co piszesz, ja to właśnie takich syt. sie najbardziej obawiam, jakoś paraliżuje mnie krztuszenie, dławienie itp:(
Wiktor zanosił się z płaczu az siniał, dmuchałam mu wtedy w twarz i lapał powietrze.

nie wiem co sie ostatnio dzieje...nic mi w kuchni nie wychodzi, placki zakalce, sernik pływa (choć potem się zszedł), teraz ciasto na pizze mi za twarde wyszło, kurna no:(
 
No i z roboty dzisiaj nici. Zdążyłam tylko nadrobić wczorajsze zaległości. Teraz wsuwam obiad, a za godzinę przychodzą dziewczyny. Może wieczorem jeszcze popracuję. Ech...

A co do przeprowadzek, to ja zawsze najgorzej wspominam przewożenie książek. Najpierw godziny wiązania w pakiety, potem targanie tego i układanie od nowa. Nie mamy ich jakoś strasznie dużo, bo ok. 300, ale ciężkie to jak nie wiem co...
Co nie zmienia faktu, że do domku w górach chętnie bym się przeprowadziła :D
 
reklama
Antylopka no zakochana to ja jestem, chociażby do szleństwa w swoich dzieciach:-p... no i M też troche uszczknę hehe:D

ewwe nie zapomnij o smierdziuchu, mówię Ci - potem będziesz żałowac że tego nie zrobiłaś!!trzeba miec ostatnie "słowo" hehe;-)

Zabijacie mnie z tym spaniem maluchów!!! nie no 8, 10 h to przegięcie:szok:.......co prawda nie powinnam narzekać bo mimo budzenia na ciumkanie piersi Mila śpi ciuurkiem calutka noc, nawet do 10 rano często ale jednak budzi się, jak zaśnie ok 22 tak na dobre do po 2 już sie kisi, jeszcze z 0,5h powciskam smoka ale potem juz muszę ją wziąść do siebie i tak już do rana, kolejna pobudka jest ok 5.30-6 rano. ale na szczęscie jeszcze o tej porze zasypia mi dalej podczas jedzenia. Ale nie ukrywam - wolałabym wstac nawet o tej 6 ale po przespanej calutkiej nocy:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry