• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

i już po oględzinach:) ufff

yvona wszystkiego na z okazji urodzin!!!

tunia współczuję stresu! ja też boję się takich sytuacji

ewwe koniecznie kup śmierdziucha! &&& za zdrówko boryska!

missiiss miłego pakowania!
 
reklama
dziewczyny przychodze do was sie wyzalic, potem poczytam co u was, a my byliśmy na szczepieniach i podczas badania lekarka jednak stwierdzila nieprawidlowe napiecie miesniowe i czeka nas rehabilitacja, buuu do tego przetykanie kanalika łzawego, bo ciagle oczko jej ropieje, buu ide ryczec
współczuję
1 ale nie martw się, jeśli sytuacja nie będzie poważna i rehabilitacja zacznie się wcześnie, to nie będzie źle. Ja córkę tez rehabilitowałam. Wizyty u rehabilitanta raz lub dwa razy w miesiącu, a te ćwiczenia wykonywane były w formie zabawy.
 
Yvona córcia dużo lepiej,chyba wkońcu zrozumiała że Sebuś nie jest dla niej zagrożeniem:-) A odkąd zaczoł się uśmiechać notorycznie próbuje go rozśmieszyć co znowu mnie strasznie rozbawia i mały widząc jak ja się zanoszę śmiechem,też się śmieje i koło się zamyka hi hi.Jest teraz jak to mówi"starszą siostrą która kocha bardzo braciszka"
Tak samo jeśli chodzi o męża,przestała wkońcu marudzić i ciągle wypytywać o niego.Co mnie osobiście bardzo cieszy,bo wreszcie odpoczywam pychicznie od jej ciągłych pytań.

Antylopka też jestem tego samego zdania,nawet ostatnio mu powiedziałam że mi już nie zależy.Że ja już nie mam ochoty prać skarpet,gotować obiadki dla pana jak wróci do domu i trzymać paluszek prosto w d... żeby się hrabia przypadkiem nie obraził. Tak jak jest teraz jest mi dobrze i nie chce niczego zmieniać.

Mam już dziś dosyć,natyrałam się w kuchni,obiadki zrobiłam do niedzieli i mufiny upiekłam bo już tak za mną chodziły. Teraz siedzę przy kompie z Sebusiem:-) ale zafascynowany:-D
Czy wasze dzieciaczki też tak lubią oglądać TV,bo Seba potrafi prawie dwie godziny patrzeć jak zaczarowany.
 
Hej dziewczynki
uff udało mi się Was od wczoraj nadrobić, ale 30 min. mi to zajęło. No i właśnie się Madzia przebudziła, no ale może da mi napisać. Ja dziś zostałam z dziewczynami całkiem sama, babcia już wyjechała, wczoraj wyliczyłam z Marcinem, ze powinien wrócić do domu około 10 kwietnia:-( no chyba, że będzie ładna pogoda i uda im się szybciej płynąć więc będzie wcześniej (więc proszę o kciuki za piękne sloneczko i brak sztormów).
Yvona sto lat, sto lat
Tunia moja Madzia też zawsze się odchyla i wystawia pupcię do tyłu jak ją biorę, ale to jest jej przeciąganie. I współczuję, przeżycia z ksztuszeniem, ja zauważyłam, że Madzia jak wychodzimy na dwór to taką flegmę wypluwa i też się boję, że się zaksztusi.
Wrublik nie bój się mam 2 koleżanki na rehabilitacji z napięciem i dzieciaczki strasznie szybko się tego pozbywają i to jest dużo przypadków. A jeśli chodzi o kanalik to może postaraj się tak mocno robić masażyk, ja Madzi mocno kolo noska pchałam palcem ku oczkowi i ku mojemu zdziwieniu udało mi się w ciągu 2 dni z kanalika wydusić bardzo dużo ropki, od tego czasu nie mam problemów.
Lwiczka dobrze, że sobie radzisz i super, że z Oliwką też już zaczyna się układać. Oby tak dalej i żeby wszystko szło po Twojej myśli. A Sebek chyba bardzo do Ciebie podobny:-)
Bodzinka tulkam i mam nadzieję, że się ułoży
No a jeszcze co do mojej córci to znów się młoda uparła i już tydzień kupki nie ma, a puszcza bąki jak szalona.
 
No i po wizycie koleżanek. Fajnie było :) Następnym razem umawiamy się w centrum, żebym sobie trochę odpoczęła od domu ;)
Franol się popisywał i był grzeczny jak aniołek - gadał, śmiał się, bawił. A jak wyszły to w ryk, że już zmęczony jest - cwaniaczek jeden. Na szczęście zasnął :)

Co do książek, to ja mam po Tacie jakieś takie zboczenie, że wolę czytać swoje :) Z biblioteki jakoś mi nie pasują... Chociaż swoje zaczęłam kupować dopiero na studiach, ale powoli powoli się zbiera stosik :)
My mamy całą jedną ścianę (dł. 4,5 m) w regałach. Na razie to wystarcza. A kiedyś w domu będę mieć cały osobny pokój na biblioteczkę!! I będzie tam nastrojowa lampka, fotel i mały stolik na herbatę. I nikt nie będzie tam miał wstępu tylko ja! Regały będą pod sufit i będzie drabina na kołkach :D

Widziałam kiedyś patent na regały, kiedy jest mało miejsca - na ścianie ustawia się powiedzmy 4 regały, dość wąskie - tylko tak, żeby książka się zmieściła. A tuż przed nimi na szynach stoją identyczne regały, ale tylko trzy. Jak się ktoś chce dostać do tych z tyłu, to przesuwa po szynach regały przednie. Oczywiście wszystko na wymiar i od ziemi do sufitu :)
 
Dziewczyny, ja miałam podobne problemy, ale podpatrzyłam w dekoratornii fajny patent - układanie książek w stosy na kawałku blaszki-kątownika na 2 kołki rozporowe, podstawą tej półki jest 1 książka w sztywnej oprawie, którą trzeba przeznaczyć na straty;-). Ja tak właśnie miałam na całej ścianie sypialni - świetny efekt dekoracyjny i bardzo praktyczne rozwiązanie:tak: Niestety wstawiliśmy łóżeczko i - żeby młody nie dostał w głowę ;-) - książki się przeniosły na półki, ale też w stosikach, bo bym nie pomieściła. Jak znajdę jakieś fotki to wrzucę;-)

koniecznie wrzuć fotki:)

wrublik ja tez prawdopodobnie będę musiala isc na przetykanie kanalika bo juz 3 krople-masci były uzywane, staram sie masować i jak sie dzien poprawi to za dwa dni znów ropka
juz ma mniejsze to oczko i takie biedne.
Wyprobuje raz jeszcze sposób joamar-ale jak sie przez weekend nie poprawi to w poniedzialek lekarz i przetykamy

widziałyście ten bajer??
http://buggypod.pl/
 
Ostatnia edycja:
cześć dziewczynki, ja tylko dzisiaj na chwilkę - koszmarny dzień musiałam iść na 3 godziny do pracy i na gwałt musiałam babcię do Zuzki organizować, mąż wraca z Warszawy już 7 godzin bo mus ię samochód psuje i to dość poważnie bo ogień idzie z rury , biedak kupił gaśnice drugą w razie jakby zaczął się palić a ja tu ze stresu mało nie umieram.
Dzidzia kochana, chociaż dzisiaj kupy nie było i trochę ją brzuszek męczy.
Bodzinka - silna bądź i koniecznie idź na tą imprezę na rurę
lwiczka - jestem pełna podziwu dla Ciebie Twojej siły i konsekwencji - rewelacja
jomar - oby słoneczko i pogoda dopisywała MArcinowi
Wrublik - spokojnie, też mam znajomą z takim problemem i teraz dziecik ma 11 miesięcy i tak śmiga że trzeba mieć oczy dookoła głowy a spryciarz jakich mało
Yvona - zdrówka, siły, cierpliwości, uśmiechu i spełnienia marzeń
 
Niestety nie znalazłam fotki z widokiem całej ściany, mam taką kiepskiej jakości i widać tylko kawałek jednego stosu...hmmm nie wiem czy to widać:
SG208740.jpg
Spróbuję opisać: trzeba mieć kawałek dość grubego kątownika - dla niewtajemniczonych to taka blaszka zgięta pod kątem prostym, jedna strona musi mieć przynajmniej 2 dziury na kołki - przykręcamy solidnie do ściany i powstaje półeczka. Następnie bierzemy książkę w twardej oprawie i dosyć dużą (pójdzie na straty, więc jakąś mało wartościową-u mnie jak widać - dzieje wrocławskiej AM, nie było mi żal:-D), otwieramy i smarujemy okładkę od wew. dobrym klejem, przyklejamy do spodniej strony blaszki i zamykamy (blaszka powinna być pomiędzy okładką a pierwszą/ostatnią stroną) i gotowe - półka zrobiona:-)
Można też układać stosiki na zwykłych półkach - znacznie więcej się mieści:tak: Tylko uwaga na dopuszczalne obciążenie:-D
DSC_0099.jpg
 
Ostatnia edycja:
Sunflower trzymam kciuki za szybki powrót męża
Chciałam zameldować iż moje grzeczniutkie dziecko po usilnych prośbach mamusi zrobiło kupkę po tygodniu.
A teraz leci na 1 jedna z moich ulubionych bajek:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry