• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Bodzia świnia ten twoj mąż, wie że jesteś bardzo uczuciowa i bierzesz wszystko do siebie i robi ci takie babole, nie podarowałabym, masz mozliwośc się wypiąc na gada? np wyprowadzić się do mamy, cioci, babci? pokazać że możesz żyć bez niego grrrrr:wściekła/y:
a ja bym sie za żadne skarby nie wyprowadzała.... niech sam spada jak już ale chodzi o to żeby babsztyla spławić a nie męża. On ma zobowiązania i rodzine a nie kochanicy mu sie zachciewa. Ja to bym mu non stop uswiadamiała że lekko miał nie będzie więc lepiej niech tą drugą spławi...

sarka nie łam sie tak czasem jest ze w kuchni nie idzie, ale lepiej ze ciasto sie nie uda niż związek:)

Tunia wspołczuje stresu-bo sama takie coś przeżyłam....

ewwe to superancko że teraz zamieszkacie sami we własnym mieskzanku:D:D:
 
reklama
Yvona - Radości, uśmiechu i spełnienia marzeń!!!

Zobacz załącznik 331403
Dobry rocznik :-) Ja też '79, ale póki co mam 31 :-) (do września).

Tunia - tak to jest, że jak dziecku coś się dzieje, to matka instynktownie wie jak mu pomóc, trochę adrenalina też pomaga, a jak opadnie no to wiadomo - emocje. Mnie młody 3 razy już taki numer wyciął, pierwszy raz jak miał tydzień - tak się zakrztusił, że mu nosem poszło:eek: Zareagowałam błyskawicznie i nic mu się nie stało, ale potem się nie mogłam uspokoić...i oczywiście do końca dnia prześladowała mnie wizja co by się mogło stać jakby tak dłużej był niedotleniony:no:
 
Ostatnia edycja:
sarka przestań narzekać Milenka Ci super śpi...
ewa ok 300 książek to pieknie. ja to juz teraz nie kupuje-pożyczam raczej:D
ale w moim domu-moj tato to ma całą ścianę ksiązek i to gownie ze swojej dziedziny:)
Powiem Wam że ja to lubie ksiązki-ich zapach-zwłaszcza jak nowe, wogóle to wole czytac takie nowe. Ale miejsca w bloku nie za wiele więc teraz sporadycznie kupuje częściej z czytelni korzystam.
 
ja mam strasznie mało miejsca na książki, nad czym ubolewam:crazy: Na wszytskie okazje- urodziny, imieniny, Gwiazdkę - zawsze jest książka:-D Uwielbiam czytać!!!!!
tylko własnie nie wiem, gdzie mam je już upychać, nawet w witrynie za szybą,gdzie stoi z reguły szkło, jedna półkę zarekwirowałam na książki. ja kupuje często używane na allegro, bo nowe za drogie.

A mój synuś śpi i śpi... już ze 2,5h:szok: pewnie dlatego, że dziś pierwszy raz od dłuższego czasu był na spacerku i nadmiar tlenu go rozłożył:laugh2:
 
chodzi o tą matę?? FISHER PRICE - MATA RAINFOREST Z KARUZELĄ - KURIER (1458019804) - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy

ja się własnie na nią napaliłam juz jakiś czas temu i w przyszłym tyg zamierzam kupić,

moje dziecko znów siedziało w kupie z 15 minut:szok: bo nie raczyło dać znać, że ją zrobiło

a my na pomoc nie narzekamy bo jej po prostu nie mamy:-) i jesteśmy zadowoleni, bo nikt się nam do wychowania wtrącał nie będzie
1. dokładnie ta
tylko ja kupiłam za 102,50 zł nową (razem z przesyłka tyle)

2. Adaś raczej daje znać że ma kupę (chyba że śpi)
za to Kaja potrafiła leżeć w kupie dokąd "sama jej nie znalazłam"
 
ewwe, mississ - to milego pakowania :)

Tunia - 15 min z kupa to nie tragedia ;) moja dzis zrobila w nocy przez sen, ale nie mialam zamiaru jej pudzic i przespala z kupa 1,5 godz. sen rzecz swieta :DDD

u nas dzis jakby cieplej - rao bylo "tylko" -12 st. odprowadzilam Nine, podgarnelam chalupe, a teraz Alicja spi.
1. Adaś w nocy z kupą śpi
ile czasu to nie wiem bo nie wiem kiedy ja robi :)

2. u nas też dziś zimowa wiosna
tak fajnie na dworku że aż by cały dzień człowiek siedział :)

Jak czytam o waszych dzieciątkach że tak ładnie przesypiają nocki to normalnie wam zazdroszczę,mój Sebcio budzi się jak w zegarku co 3h no chyba że coś mu nie tego to wtedy częściej.Co ja bym oddała za chociaż 5h snu bez przerwy.

.
a jak Adaś się budzi co 1-2 godzina?? i to co noc?
dziś jakiś cud był bo pobudka była tylko o 22 o 2 i o 5
może dzieki nawilżaczowi spało mu się lepiej
no i dalej wyłącznie na brzuszku

Zuzia mi się przez sen zakrztusiła strasznie śliną, natychmiast zrobiła się purpurowo sina, zaczęło nią rzucać z deka i tak łapczywie próbowała łapać powietrze,
udało mi się jej pomóc, cud, że niedawno czytałam o pierwszej pomocy dla niemowląt,
wszystko trwało kilkanaście sekund, ale koszmar to był, jeszcze mi serce wali,
i dobrze, że nie spanikowałam tylko wiedziałam co robić... ale po wszystkim prawie się rozpłakałam ze stresu...
:szok:
wow
współczuję przeżyć
 
dziewczyny przychodze do was sie wyzalic, potem poczytam co u was, a my byliśmy na szczepieniach i podczas badania lekarka jednak stwierdzila nieprawidlowe napiecie miesniowe i czeka nas rehabilitacja, buuu do tego przetykanie kanalika łzawego, bo ciagle oczko jej ropieje, buu ide ryczec
 
Powiem Wam że ja to lubie ksiązki-ich zapach-zwłaszcza jak nowe, wogóle to wole czytac takie nowe. Ale miejsca w bloku nie za wiele więc teraz sporadycznie kupuje częściej z czytelni korzystam.

ja mam strasznie mało miejsca na książki, nad czym ubolewam:crazy: Na wszytskie okazje- urodziny, imieniny, Gwiazdkę - zawsze jest książka:-D Uwielbiam czytać!!!!!
tylko własnie nie wiem, gdzie mam je już upychać, nawet w witrynie za szybą,gdzie stoi z reguły szkło, jedna półkę zarekwirowałam na książki. ja kupuje często używane na allegro, bo nowe za drogie.

Dziewczyny, ja miałam podobne problemy, ale podpatrzyłam w dekoratornii fajny patent - układanie książek w stosy na kawałku blaszki-kątownika na 2 kołki rozporowe, podstawą tej półki jest 1 książka w sztywnej oprawie, którą trzeba przeznaczyć na straty;-). Ja tak właśnie miałam na całej ścianie sypialni - świetny efekt dekoracyjny i bardzo praktyczne rozwiązanie:tak: Niestety wstawiliśmy łóżeczko i - żeby młody nie dostał w głowę ;-) - książki się przeniosły na półki, ale też w stosikach, bo bym nie pomieściła. Jak znajdę jakieś fotki to wrzucę;-)
 
reklama
hej babolce!

jejku dzisiaj mam dzień pt oglądanie mieszkania przez potencjalnych klientów. Najpierw dzwoni S. że ok 14 przyjdą klienci, więc szybko sprzątanko i czekanie jak na szpilkach. Oczywiście zadzwonili, że się spóźnią i dotarli dopiero koło 16.30...teraz czekam na kolejną potencjalną klientkę. Ma być o 17...nie znoszę tego oprowadzania...ale cóż...koniecznie chcielibyśmy się wyprowadzić do lata...
mój Mati znowu miał dzisiaj goraczkę...ja już wysiadam normalnie... od czasu jak oLiwka się urodziła on praktycznie cały czas chory...znowu muszę starać się separować od siebie moje dzieciaczki, co nie jest łatwe...
dobra bo przyszła babka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry