a ja bym sie za żadne skarby nie wyprowadzała.... niech sam spada jak już ale chodzi o to żeby babsztyla spławić a nie męża. On ma zobowiązania i rodzine a nie kochanicy mu sie zachciewa. Ja to bym mu non stop uswiadamiała że lekko miał nie będzie więc lepiej niech tą drugą spławi...Bodzia świnia ten twoj mąż, wie że jesteś bardzo uczuciowa i bierzesz wszystko do siebie i robi ci takie babole, nie podarowałabym, masz mozliwośc się wypiąc na gada? np wyprowadzić się do mamy, cioci, babci? pokazać że możesz żyć bez niego grrrrr![]()
sarka nie łam sie tak czasem jest ze w kuchni nie idzie, ale lepiej ze ciasto sie nie uda niż związek
Tunia wspołczuje stresu-bo sama takie coś przeżyłam....
ewwe to superancko że teraz zamieszkacie sami we własnym mieskzanku
Zareagowałam błyskawicznie i nic mu się nie stało, ale potem się nie mogłam uspokoić...i oczywiście do końca dnia prześladowała mnie wizja co by się mogło stać jakby tak dłużej był niedotleniony
Na wszytskie okazje- urodziny, imieniny, Gwiazdkę - zawsze jest książka
Uwielbiam czytać!!!!!
pewnie dlatego, że dziś pierwszy raz od dłuższego czasu był na spacerku i nadmiar tlenu go rozłożył
Niestety wstawiliśmy łóżeczko i - żeby młody nie dostał w głowę ;-) - książki się przeniosły na półki, ale też w stosikach, bo bym nie pomieściła. Jak znajdę jakieś fotki to wrzucę;-)