• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Hejka.
Mój starszak też chory:-(. Wczoraj popołudniu dostał gorączki i na ostatnią chwilę zdążyłam jeszcze do lekarza. Na szczęście czysty osłuchowo:tak:. Mamy receptę na antybiotyk jakby się coś pogorszyło a na obecną chwilę jest eurespal. Złoty środek jak dla nas:happy2:.


Miłego dnia dziewuszki.
 
reklama
hej

ja mam już dosyć tych chorób... Mati właśnie był z tatą u lekarza i ma ostre zapalenie krtani i gardła:((( ma przepisany kolejny antybiotyk... lekarka tez [podpowiedziała, że jak mamy gdzie to powinniśmy małego wywieźć bo zaraża, a szkoda małej... więc młody pojedzie do mojej mamy. Szkoda mi go:( jak taki podrzutek... ale na naszym mega 35 m mieszkaniu to faktycznie może małą zarazić...

Olcia- jak trzeba to trzeba. Nas Olek wszystkich pozarażał. Ja już drugi antybiotyk biorę i dopiero teraz mi temperatura spadła, Mikiemu skończyły się wczoraj rano zastrzyki a wieczorem kolejna dawka antybiotyku- tym razem doustnego- płucka czyste, ale w środku aż mu chyrczy od flegmy- objawy na zapalenie oskrzeli.

Jakbym wiedziała że tak to się skończy to Olka od razu wysłałabym do mamy ;/

już nie mówiąc ile nas to kosztowało finansowo- 5 stów jak nic ;/
 
Ostatnia edycja:
a jeśli nie to ściągaj mu katarek fridą i już, a euforbium daruj sobie - to nic nie da. Producent co prawda twierdzi inaczej, tylko, że efekt terapeutyczny następuje z opóźnieniem...aha, a świstak siedzi...:dry: Przecież od dawna wiadomo, że katar leczony trwa tydzień, a nie leczony 7 dni;-)
Trzymam kciuki, by mu szybko przeszło:-)
no to chyba zależy na którym dziecku
bo mojej Kai pomaga
i Adasiowi też pomogło

normalnie katar się u Kai ciągnie tydzień albo dwa a po tym był 'spokój' po 3-4 dniach już
więc to chyba "nie świstak" :)

no i u taiego malucha jak katar nacieknie to po 7 dniach może już być coś więcej
 
no to chyba zależy na którym dziecku
bo mojej Kai pomaga
i Adasiowi też pomogło

normalnie katar się u Kai ciągnie tydzień albo dwa a po tym był 'spokój' po 3-4 dniach już
więc to chyba "nie świstak" :)

no i u taiego malucha jak katar nacieknie to po 7 dniach może już być coś więcej

osobiście uważam że należy próbować- bo to co zadziała na jednego drugiemu nie pomoże. Np u nas - głupota, ale... po flegaminie Mikołaj zwracał każdy posiłek, niezależnie kiedy mu go podałam- ciągle mu się ulewało- non stop, teraz daje mu Mucosolvan i problem się nie powtórzył.
 
Cześć dziewczyny, przede wszystkim dzięki za słowa pocieszenia - jakoś pozbierałam się zobaczymy co powie lekarz w czwartek na rehabilitacji, chociaż swoją drogą to jestem ciekawa dlaczego nie wysłano nas do neurologa a od razu do fizjoterapeuty.
oj dzień wczoraj i dziś nocka to lepiej by nie było powtórki. byłam na szczepieniu, potem musiałam lecieć jeszcze do pracy na głupie szkolenie, na które się spóźniłam pół godziny z powodu teściowej co za późno do dzieci przyszła :wściekła/y:, potem jeszcze szkolenie się nie skończyło a ja już musiałam lecieć - zerwałam się wiedząc że przy nowej władzy będzie to mi policzone przy powrocie do pracy :dry:
wieczorem jazda z Wiktorią - marudziła strasznie, w nocy co 2 godziny budzenie się i wrzask to 2razy kupa to bąki to głód to nie wiem co ja ją do cyca a ona nie chce już nawet i butelkę podawałam wszystko jest be, w końcu wyprawiłam męża ze starszą na zakupy i do kuzynek godzinę temu nie wytrzymałam położyłam małą na brzuszku zasnęła uff, nastawiłam pranie, muszę się brać do sprzątania, ale jakże ja nie poczytam co u was i nie poklikam z wami, najwyżej nie posprzątam :sorry2:
ewwe, krolcia, olcia, mamolka współczuję chorób dziecinek oby już ta wiosna przyszłą i wam wszystkim zdrówka przyniosła

PIORUN super baja o przyjaźni
też ją oglądałam z mężem wczoraj (dzieci w tym czasie akurat zasnęły), też mi się podobała chociaż początek myśleliśmy że będzie be

1. a byłaś u fizjoterapeuty? np?
bo czasem lekarz kieruje na podstawie "krótkiej obserwacji" a potem fizjoterapeuta np. po dokładnym sprawdzeniu stwierdza że "nie taki straszny problem" i łatwo da się "wyprostować" :tak:
2.a czy trzeba przetykać kanalik to chyba powinien okulista zdecydować? nas tez pediatra z Kają wysyłał a okulista go 'potem wyśmiał' :tak:
i nic nie przetykaliśmy
weź pod uwagę że może jest podziębiona! Kai i Adasiowi też! oczka ropiały jak katar łapał/a czy był/była podziębiona/y
próbowałaś herbatą czarną przemywać albo solą fizjologiczną?
do fizjoterapeuty to dopiero pójdziemy w czwartek, i mam nadzieję że też stwierdzi albo łagodny stan albo szybki do wyprostowania, a z oczkiem - przeziębienie wykluczone, bo jest zdrowa od urodzenia, sól fizjologiczna była żadnych efektów, przegotowana woda też, a o czarnej herbacie nie słyszałam, tylko o rumianku z babcinych porad, ale okuliści wręcz zabraniają tego

aha, jeszcze miałam dodać, że wybrałam się do fryzjera wczoraj. Ale jestem niezbyt zadowolona :wściekła/y:. ja mam raczej trudne do obcięcia włosy, bo ani proste ani kręcone, więc musi byc bardzo dobre cięcie, bo inaczej źle się układają.
też dziś miałam obiecane przez męża że odpuści do fryzjera :-(, ależ go wysłałam na te zakupy, wróci już jak nie będzie czynny żaden fryzjer, cóż czekanie do następnej soboty
mamaolka też wypróbowaliśmy na starszej flegaminę zawsze wymiotowała, zresztą po prawie wszystkich innych słodkich lekach też(a tylko takie ostatnio dla dzieci produkują:wściekła/y:) doszło do tego że chcąc by jakoś się wyleczyła dawałam jej syrop mocno rozcieńczony z wodą, którą wypijała w ciągu całego dnia - w skutku zamiast 3 dawek dziennie była podawana max 1, ale chyba lepiej 1 niż 3 ale wszystkie zwymiotowane
miłego dziona wszystkim życzę idę do swoich porządków, bo mnie mąż z domu popędzi, chociaż może to i lepiej? :confused: niech ona się zajmie dziećmi przynajmniej odpadnie mu chęć gadania - uspokój wreszcie to dziecko bo ja przez ten płacz nie mogę się zebrać(tzn. ubrać się na zakupy:wściekła/y:)
 
my po midi i trzeba się zbierać na jakis spacerek i po owoce, bo oczywiście wszystkie zjedzone!!

Kowalczyk srebro dziś zdobyła:)

Cześć dziewczyny, przede wszystkim dzięki za słowa pocieszenia - jakoś pozbierałam się zobaczymy co powie lekarz w czwartek na rehabilitacji, chociaż swoją drogą to jestem ciekawa dlaczego nie wysłano nas do neurologa a od razu do fizjoterapeuty.
ciesz się, bo zyskasz na czasie
 
Gabriela - masz rację - u jednego dziecka katar sam przechodzi po 2 dniach, a u innego nawet po antybiotykach nie.
Ja tylko informuję, że efekt działania euforbium jest taki jak soli fizjologicznej., gdyż stanowi ona główny składnik tego leku (99%). Kto chce niech kupuje, ja te 30zł wolę na coś innego wydać. Zresztą dla mnie homeopatia to jakiś przekręt - placebo jako terapia:confused2:
Mamolka patrzę na twój suwaczek i zazdrość mnie ściska :-p- masz w tej chwili moją docelową wagę;-)
Ewa - no faktycznie jest pewne utrudnienie z tym wyciąganiem książek, ale wystarczy niskie stosiki robić i nie jest tak źle;-)
 
Ostatnia edycja:
Olciu, współczuję!!
ja tez boję się chorób, które mogłaby przynieść z przedszkola Milenka, szczególnie, że nie ma tu ani mojej ani męża mamy:no: Na szczęście mała ma co najwyżej nieduży katar, raz trochę kaszlu, ale w żadna chorobę się to nie rozwinęło. A swego czasu chorowała 2x w miesiącu!! nawet w lato łapała choróbska! Skończyło się, gdy zaczęliśmy podawać rybomunyl - to takie szczepionki doustne na zaburzenia odporności.

Wczoraj jeszcze zapomniałam napisać w związku z książkami, że polecam stronę podaj.net - jeśli macie jakieś książki, które możecie oddać. Za każdą oddaną (wysyła się na własny koszt) dostaje się punkty (chyba 12 o ile pamiętam), a za 10 punktów można pobrać dowolną książkę od jakiegoś użytkownika. Można poprosić o stworzenie tzw. pakietu i wtedy kilka książek pobiera się za 10 punktów. Można też przeglądać biblioteczki użytkowników, czyli książki niewystawione, i prosić o udostępnienie jakiejś konkretnej w zamian za jakąś swoją, której dana osoba poszukuje :)
Polecam :)
dzięki!!! ja do tej pory oddawałam do biblioteki.

Hej mamuśki,
Mnie dziś z rana niespodzianka spotkała, bo kupka w pieluszce była.
ha!! u Maćka wyjątkowo nie było, to u Twojej córci jest. Kupy w przyrodzie nie giną;-):-p
super- może już codziennie będzie taki prezencik:happy2:

wprowadzala ktoras zasypianie z jezyka niemowlat w zycie?
ja kupiłam tą książkę, ale nie wprowadzałam tych zasad u nas. Juz opisane poszczególne rodzaje płaczów u nas nieco się różniły:confused: a poza tym ten Łatwy Plan trochę mnie przerósł:sorry2:
a co do spania, to mały zasypia w naszym łóżko, a potem przenosimy go do łóżeczka. Wiem, to podstawowy grzech:happy2: ale na razie tak nam wygodnie.

ale mnie dzis głowa boli!!:(
 
asja u nas w przychodni jest nocny dyzur, oraz w weekendy. Osobiście gdyby nie uprzejmość lekarzy dyzurujących to wolałabym na ten dyżur chodzić - bo nie trzeba się zrywac o 6 rani zeby na przed 7 stac w kolejce po numerek któego i tak dla Ciebie zabraknie:) przyjmuje na takim dyrzuze i pediatra i lekarz ogólny.

Cristalrose ja wlasnie mowilam mojemu mezowi zeby tego do nosa nie kupowal - ja to w ciąży uzywałam - imialam wrazenie ze mam jeszcze bardziej zatkany nos niż bez uzywania.Osobiście w homeopatie rónież nie wierze, no ale dla mojego męża lekarz to guru - i jak powiedziała zeby stosowac - to poleciał kupić... no to jak już jest to stosuję:) w koncu 25 zeta kosztowało. A co do główki i pocenia się to u mnie jakoś nie da się wstrzelić z tym ubieraniem na noc, bo mały tak zmarzł ostatnio w nocy ze cały zimniutki był.i ztad ta choroba chyba, ale i tak 3 miesiace bez choroby jakos daliśmy rade:) nie uchronie go niestety. Temeratury podwyższonej nie ma, ale efferalgan w czopkach mu podałam wczoraj wieczorem i dzis rano, nie wiem, bo moze go gardło boli, to by mu przeszło troszkę.

Antylkopka, gdyby to był sam katar, to pal licho, ja jakas tam nadwrazliwa nie jestem:) ale chrecha jak stary.Więc wolałam sprawdzic czy mu nic w oskrzelach nie siedzi.

Olcia,Krolcia, mamolka współczuję chorób dzieci. wkurzający ten chorobowy okres, ale coż - co nas nie zabije to nas wzmocni:D

i pytanie roku; czy ja kiedyś skoncze pakowac te pieprzone rupiecie?? cały tydzień wozimy to do nowego mieszkania, a mam wrazenie ze ze starego nic nie ubywa...Niewdzieczna robota:/
 
reklama
heheh Cristal ja mam tak samo jak joamar pisze o swoich 62 czy antylopka 58 kg :) Oj zazdrość dupe ściska :) Ale damy radę !

Ja samodzielne zasypianie wprowadziłam dopiero ( aż) jak Olek miał skończone 7-7,5 miesiąca- przeniosłam go wtedy do "swojego" pokoju więc łatwiej było- tylko ja robiłam na podstawie innej książki- gdzieś ją mam w domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry