• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

Franek sam zasypia. Jakoś nie ma z tym problemów. Miesiąc usypiałam go na rękach, a potem się zrobił za ciężki i zasypiał już sam w łóżeczku. Jak nie da rady na plecach, to na brzuchu zaśnie zawsze ;)
Tą książkę czytałam, ale już nie pamiętam, co tam radzili. Najlepiej chyba samemu znaleźć sposób. U nas np. podziałała magicznie pielucha tetrowa z ostatniego karmienia, którą Franek trzyma w ręce - zasypia przytulony do niej :)

A swoją drogą to zastanawiam się, kiedy młodego przenieść do drugiego pokoju. Ale chyba jak będzie przesypiał całe noce. Tylko kiedy to będzie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja już po spacerku, zimno nad morzem strasznie, ale przynajmniej zaczerpnęłyśmy świeżego powietrza. Madzia teraz znów śpi a Jula poszła z dziadkami do kina, szkoda, że ja nie mogę z nią iść, strasznie lubię chodzić z nią do kina bo potem niczego od niej dowiedzieć się nie można. A ja siedzę sobie i oglądam skoki, pranie muszę powiesić ale jakoś na razie weny mi brak.
Co do usypiania, to ja Madzię nauczyłam, że po jedzonku ląduje w łóżeczku i tam sama w pokoju zasypia, jak zapiszczy to idę dać jej smoczka i tak po jakichś 30 min. zasypia.
 
cZEŚĆ bABOLE;)

wSŁCZUJĘ CHORYCH DZIECIACZKÓW - dużo zdrówka im życzę!!!:***

...ja za to mam chorego psa:(, wczoraj M z Wiktorem wyszli z nim na wieczorny spacer i pies jakiś go dziabnął przy pachwinie, przeokrutnie, ale było pożno, za póżno na wiz. u weta zresztą nie wyglądało to tragicznie - wbity zab i opuchlizna, ale psina w nocy się męćzył mimo że dałam mu tabletkę p/bólową, rano to wyglądało okropnie - wieelgachny krwiak na całym brzuchu i pies w wyraznie kiepskiej formie, już jesteśmy po wizycie, dostał biedak antybiotyk, zastrzyki p/bólowe i p/zapalne leczyc mamy go do środy antybiotykiem, potem trzeba się jeszcze pokazać lekarzowi. Ale juz nawet coś zjadł, bedzie dobrze.

Byliśmy na spacerze ale zimnica okropna, godzinkę tylko połazilismy, dłużej się ni dało brrr, kiedy ta wiosna przyjdzie!!!!!

Ja Euphorbium lubię, mi pomaga Wiktorowi też, coś w tej homeopatii jest ale najlepiej działaja te które trzeba stosować dłużej, ponieważ ich działanie opiera sie na pobudzeniu ukł. odpornościowego do działania. My dłuższy czas mieliśmy problem z powiekszonymi migdałkami u wiktorka, pomół Limhomiosyt, zreszta nie tylko jemu, siostrzeniec po wycinanym migdału też miał zalecone to brać na obkurczenie -stale-pomaga! Na pewno nie dzaiła wszystko i na wszystkich ale jak sie trafi "na swoje" to pomaga:tak:

Podzielę się z wami stronką jaka ostatnio znalazła, super- warto mieć w ulubinych!!! bangla.pl - opinie, zdjęcia, ceny, informacje o produktach
 
Dzieci Wam zasypiają zaraz po jedzeniu?... Kurcze, to ten mój Pucek jakiś nadaktywny ;) Ostatnio ma taki system, że po jedzeniu się bawi, ewentualnie po godzinie, jak się zmęczy, to się zdrzemnie. A jak nie, to bawi się drugą godzinę i znowu je ;) A dziś - nie licząc drzemki na spacerze (krótkim, bo ziąb okropny) - zasnął o 17, czyli przed chwilą...:/

Ja pracuję, a Mąż szuka roboty w okolicach "naszego" domku w górach ;) A na wieczór planuję zrobić piernika, a ponieważ mam przepis, według którego ciasto ma stać 2-3 dni, to na ten czas robię murzynka ;)
 
Dzieci Wam zasypiają zaraz po jedzeniu?... Kurcze, to ten mój Pucek jakiś nadaktywny ;) Ostatnio ma taki system, że po jedzeniu się bawi, ewentualnie po godzinie, jak się zmęczy, to się zdrzemnie. A jak nie, to bawi się drugą godzinę i znowu je ;) A dziś - nie licząc drzemki na spacerze (krótkim, bo ziąb okropny) - zasnął o 17, czyli przed chwilą...:/
własnie w tej książce "Język niemowląt" jest taki system : jedzenie - aktywność-sen:tak:.
Jak Maciuś miał ze 3 tygodnie, to przeczytałam tą książkę i myślałam, że co kobita pisze, przecież dzieci zasypiają po jedzeniu zaraz - a teraz, tak jak Twój synek mój tez ma fazę aktywności po jedzeniu, po tej zabawie na mace lub pod karuzelą zaśnie albo nie.
także, skoro jest to opisane w książce dosyc uznanej - jest to chyba dobry system.
 
Antylopka trzymałyśmy trzymałyśmy nawet Madzi pionstki zacisnęłam:-).
Coś to moje dzieciątko jakoś nadzwyczaj spokojne jest nawet jak na nia dziś cały dzień posypia, mam nadzieję, że nie zlapała od nas tego wirusa. A ja korzystając z jej spokoju wstawiłam ciasto do piekarnika, zupkę na jutro na obiadek, powiesiłam pranie.
A się tak zastanawiam jako, że wokoło choroby panują, czy jak Wam lub dzieciaczkom lekarz przypisuje antybiotyk to pytacie może skąd wie, że to bakteria?? Tak pytam bo ostatnio slyszałam, że powinni robić testy, które zajmują 5 min. bo tak to ciężko odróżnić. Ja ogólnie antybiotyk to tylko biorę na anginę, bo jak jej nie mam to raczej leczę się sama. Ale wiadomo, że z dzieciaczkiem jak się rozchoruje do lekarza się raczej idzie. Tak się zaczęłam zastanawiać bo Madzik jakoś niewyraźnie wygląda.
Ewa ja wieczorem mam taki system: kąpiel, jedzonko, spanko, ale zazwyczaj budzi się po 1-1,5 wtedy zostawiam ją w łóżeczku, podaję smoczka włączam karuzelkę (dźwięki lasu) i zostawiam po jakiś 30 min. patrzenia na karuzelkę zasypia, ale co się nachodzę żeby dać jej smoczka to moje.
 
Ostatnia edycja:
reklama
własnie w tej książce "Język niemowląt" jest taki system : jedzenie - aktywność-sen:tak:.
Jak Maciuś miał ze 3 tygodnie, to przeczytałam tą książkę i myślałam, że co kobita pisze, przecież dzieci zasypiają po jedzeniu zaraz - a teraz, tak jak Twój synek mój tez ma fazę aktywności po jedzeniu, po tej zabawie na mace lub pod karuzelą zaśnie albo nie.
także, skoro jest to opisane w książce dosyc uznanej - jest to chyba dobry system.

No proszę - jakie mam mądre dziecko :) Według książki żyje sobie :)

Ewa ja wieczorem mam taki system: kąpiel, jedzonko, spanko

A wieczorem to my też tak mamy :) Młody jest już zazwyczaj tak zmęczony, że albo zasypia od razu, albo jeszcze pogada z sufitem i śpi. Światło już jest przygaszone, mówi się ciszej - i jakoś tak wszyscy się senni robią ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry