• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

GRUDNIOWE MAMY 2010 :) wątek główny!

reklama
witam
my dzisiaj spalismy prawie do 8:) ale super...
ale gorsze jest to ze Paulina juz zasmarkana i głos ma jakby imprezowala kilka dni... Masakra z tymi chorobami...
co do smyka ja tez mam ten 20% rabat ale chyba sie nie kumulują te rabaty co??
Poza tym wg mnie jakość ubranek ze smyka jest za takie ceny beznadziejna ale na takiej promocji warto kupic.
Sama pewnie tez podejde moze cos na chrzest białego znajde:)

byli u nas wczoraj znajomi i powiem Wam ze nie rozumiem takiego zachowania-koleżanka ma rówieśnice mojej Paulinki-czyli 2,5 roku -i ona mówi że flamastry są niebezpieczne..... Mnie zatkało bo Paulina ich nigdy nie uzywała inaczej niz przeznaczenie, ale okazało sie ze niebezpieczne bo sie mozna nimi pomalować i plama z ubrania moze nie zejsc.... Porażka jak dla mnie bo nawet jak nie zejdzie to co... aczkolwiek jest vanish i niemalze wszystkie plamy schodza pięknie a poza tym to tylko szmaty-pojde do lumpeksu i dokupie za grosze albo nowe na promocji bez przesady a dziecko niech sie uczy nie tylko kredkami malowac

cristalrose dobrze ze cie mamy-to ja juz euphorbium nie kupuje-tym bardziej ze zapas soli fizj. mam spory:)
miłej niedzieli zycze u nas pewnie bez spaceru bo chorobowo...:(
 
Witam.;-)
Mały też już o 7 pobudka ale przysnął jeszcze na 40 minut. Muszę przyznać, że się przy nim wysypiam:tak:(tfu tfu, żeby nie zapeszyć:-p!)
Mati nadal ciepły, ale tylko podgorączkowo póki co. Nadal ma mokry kaszel więc antybiotyku według zaleceń lekarza nie wprowadzamy.
Oby się udało bez.:happy2:
 
hej:-)
Yvona, Ci znajomi to rzeczywiście dziwni:szok: zobaczą co będzie jak dziecko pójdzie do przedszkola, tam cały czas malowanie i to nie tylko pędzlem, lepienie itp a nie zawsze ubranie da się ochronić:dry:
moja córa w domu ma specjalny strój do takich zabaw, bo swoją drogą szczególnie te farby takie jakieś teraz są, że za cholerę nie da się ich sprać jeśli trochę dłużej są na ubraniu:happy2:
pięknie Wam dzieci śpią, a ja tez nie narzekam:tak: synek wstał o 3.30, potem o 6,20, tylko po pierwszym karmieniu trochę marudził, ale zasnął:-D

za to córcia ma taaaką opryszczkę na ustach:no: bidulka, a nie mam nic zeby jej posmarowac:no:
 
cristalrose dobrze ze cie mamy-to ja juz euphorbium nie kupuje-tym bardziej ze zapas soli fizj. mam spory:)
Nie ma sprawy;-) Polecam się...

A co do Smyka to masz rację, ten kupon jest tylko na nowe, znaczy nie przecenione rzeczy - za duża promocja by wyszła :-D Ja byłam w środę i niestety u nas nie ma szalonych wyprzedaży :confused: - jakieś resztki są i to nieźle przebrane, kupiłam grube skarpety 3szt. za 10zł i tyle:dry:
 
witam się w niedzielkę:)
coś mnie kurak choróbsko próbuje pokonac, ale się nie daję.
Obudziłam się z zatkanym nosem, bolącą głową (porażka, bo jak się kładłam też bolała...)ale nic to, trzeba się zmobilizowac, bo jutro do pracy

Mój misiak mały nie chce smoka dydać,nawet na spacerze nie idzie go namówić a boję się o jego gardełko bo często otwartą buźkę ma.Macie jakieś sposoby na uparciucha?Z Oli nie miałam tego problemu,ta cycała smoka jak opętana.
mój na poczatku, wydawało mi się, że smoka załapał, ale niestety tylko mi się wydawało... zorientował się, że to oszukany cycus i dając mu smoczka tylko można go bardziej zdenerwować. Udało mi się kilka razy go zmylic - na spacerze, jeśli śpi i widzę że się przebudza chcąc płakać, to wtedy na śpiocha smoka weźmie, a ja wtedy do domu mam czas dojść. Góra 10-15 minut, bo po prostu przyśnie na tę chwilę.

byli u nas wczoraj znajomi i powiem Wam ze nie rozumiem takiego zachowania-koleżanka ma rówieśnice mojej Paulinki-czyli 2,5 roku -i ona mówi że flamastry są niebezpieczne..... Mnie zatkało bo Paulina ich nigdy nie uzywała inaczej niz przeznaczenie, ale okazało sie ze niebezpieczne bo sie mozna nimi pomalować i plama z ubrania moze nie zejsc.... Porażka jak dla mnie bo nawet jak nie zejdzie to co... aczkolwiek jest vanish i niemalze wszystkie plamy schodza pięknie a poza tym to tylko szmaty-pojde do lumpeksu i dokupie za grosze albo nowe na promocji bez przesady a dziecko niech sie uczy nie tylko kredkami malowac
co za ludzie! niech sobie tresowanego yorka kupią!! - można czesać, ubierać, kąpać, a pisakami na pewno nie będzie się bawić
Staram się Wikunie w domu ubierac w dresy, jak się ubrudzi, to się wypierze i tyle!! zreszta teraz są super pisaki zmywalne samą wodą!

to Cię pocieszę
Kaja raczej nie pchała łapek do buzi, dydała smoczka ale tylko aby usnąć
jak skończyła rok odstawiłam smoka
zęby wyszły jej bezboleśnie i szybko
mając 20 miesięcy miała już wszystkie 20sztuk

zaś mając jakoś 21-22 miesiące zaczęła pchac do buzi wszystko! co znajdzie-napotka-co się zmieści
nie mogę nad nią zapanować
gryzie nawet metalowe łyżeczki :(
Wiki była bez smoczkowo, łapulki i gryzaki pchała w okresie ząbkowania, a teraz ma chyba wtórne ząbkowanie, bo uwielbia pchac do buzi wszystko.... :(
 
hejka,
tylko na moment bo dziś goście a ja w powijakach. Chciałam tylko zameldować że mąż wrócił z tej Warszawy - jechał 13 godzin 300 km i samochód teraz mamy w warsztacie.
Antylopka a Ty jutro do pracy? a z kim Adaśko zostanie? tak już na stałe wracasz?
 
byli u nas wczoraj znajomi i powiem Wam ze nie rozumiem takiego zachowania-koleżanka ma rówieśnice mojej Paulinki-czyli 2,5 roku -i ona mówi że flamastry są niebezpieczne..... Mnie zatkało bo Paulina ich nigdy nie uzywała inaczej niz przeznaczenie, ale okazało sie ze niebezpieczne bo sie mozna nimi pomalować i plama z ubrania moze nie zejsc.... Porażka jak dla mnie bo nawet jak nie zejdzie to co... aczkolwiek jest vanish i niemalze wszystkie plamy schodza pięknie a poza tym to tylko szmaty-pojde do lumpeksu i dokupie za grosze albo nowe na promocji bez przesady a dziecko niech sie uczy nie tylko kredkami malowac(

Jacyś dziwni ludzie,dziecko to dziecko i powinno wszystkiego spróbować,flamastrów,kleju itp heheh jak byłam mała to jadłam klej biurowy i piłam wodę z farb oprócz tego jadłam nitki,papier i małe kamyczki i co? I żyję i nic mi nie jest :)Swoja drogą to jak widać nie zła aparatka ze mnie była :) hiihihiih No a ubrania to tylko szmatka,zawsze mozna kupic cos innego.Moja mama zapowiedziała już że Mikołaj będzie jej przesadzał kwiatki jak już będzie taki większy chodzący lub raczkujący.Ona to zawsze pozwalała wnukom na brudzenie się w piasku itp:)
 
reklama
Nie od dziś wiadomo, że dziecko brudne to dziecko szczęśliwe ;) Ja miałam całe dzieciństwo poobdzierane kolana i porozbijane czoło. A brud z całego dnia szorowaliśmy wieczorem w wannie - bywało ciężko ;)

A siostra mojego Męża w dzieciństwie wysysała ścierki do kurzu, lizała karoserię auta i podeszwy butów. Nigdy nie miała problemów z cerą, a chorowała w życiu może ze dwa razy ;) Nie wiem, czy to ma jakiś związek, ale ona zawsze mówi, że tak :)
Właśnie na nią czekamy - niecierpliwie, bo do jej przyjścia nie ruszamy murzynka, który się rano upiekł ;) A pachnie tak, że mmm... To chrzestna matka Franka i mam nadzieję, że cerę i zdrowie będzie miał po niej ;) Bo na razie to wiemy na pewno, że oczy ma po tacie, a gadanie po mnie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry